teresa943 Opublikowano 11 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2011 skrupulatnie podajesz arszenik w obelgach narasta gęstość przemoc dręczy napięte struny powróćmy do meritum po co komu przebrzmiałe echa rozbitych skorup nie posklejamy rozdzielmy resztę przyzwoitości na do widzenia otwartą dłonią bez zgrzytów
Zjajami_Baba Opublikowano 11 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. umieć tak - połowa sukcesu... ładnie:)
Gość Opublikowano 11 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2011 Oj, żeby tak było jak w 2 strofce. Ładny utwór. Pozdrawiam.
Ela_Ale Opublikowano 11 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2011 Ta umiejętność to popularnie - łapanie kontaktu, albo - nadawanie na tych samych falach. A tak naprawdę - talent empatii i tolerancji lub też inteligencja emocjonalna. Ale...czasem warto trzasnąć drzwiami i wyjść... Pozdrawiam, Krysiu, serdecznie. Elka.
Marcin Abel Opublikowano 11 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2011 ...ostatnią różę z zapachem odejścia dla mnie małe pudełko z Twoim sercem w środku... jeśli chodzi o wiersz jestem jak najbardziej na tak... tylko czy takie "higieniczne" rozstania istnieją? obawiam się, że nie ma jednak ucieczki od bólu przy rozrywaniu zrośniętych światów...
Dawid Rt Opublikowano 12 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2011 W Gorzkich Godach, Polańskiego, główny bohater, stwierdza, że gdy kończy się namiętność, ludzie powinni ze sobą się rozejść, bo później będzie już tylko gorzej. Twój wiersz przywodzi mi na myśl właśnie taki schemat, choć o miłości tu cicho, to wiersz podany w sposób, że dla czytelnika pozostaje pole na refleksje i domysły ;)
Jacek_Suchowicz Opublikowano 12 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2011 rozdzielmy resztę przyzwoitości na do widzenia otwartą dłonią bez zgrzytów rozstania zazwyczaj w emocjach bilansach rozdziałach i przypominaniu o profesji mamusi ktoś kiedyś powiedział: nie ważne jak wejść ważne jak wyjść pozdrawiam Jacek
Magda_Tara Opublikowano 12 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2011 to trudne, ale trzeba próbować, wytrwale. bez zgrzytów się nie da. chyba że się poczeka, żeby naoliwić i wtedy bez zgrzytów - adieu! dobre, smutne, z goryczą. buziak, Krysiu :))
Biała Lokomotywa Opublikowano 12 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2011 Jeżeli rozstanie, to dobrze gdy obie strony dojrzały do tego - wtedy jest szansa na "bez zgrzytów". Druga strofa - podoba się:) Pozdrawiam.
Grażyna_Kudła Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 I tak właśnie czytam, Krysiu - nie w Twoim stylu. Ty wolisz pojednania, ale są sytuacje, wymagające radykalnego podejścia. Ale znalazłam coś jednak w Twoim stylu - "bez zgrzytów" , bez zaciskania pięści - jeśli już tak ma być. Ciekawie i mądrze napisałaś. Pozdrawiam serdecznie, Grażyna. :)
Judyt Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 i właśnie ta otwarta dłoń czasem bywa najtrudniejsza ale możliwa dojrzały,przemyślany w treści wiersz, J. serdecznie
teresa943 Opublikowano 13 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. umieć tak - połowa sukcesu... ładnie:) "umieć" trudno, ale próbować można, choćby dla własnego wewnętrznego spokoju :)) dziękuję Babo Zjaj... :-) serdecznie pozdrawiam - Krysia
teresa943 Opublikowano 13 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. w konfkikcie są dwie strony. dobrze, gdy choć jedna stara się być taktowna. fakt pozostaje faktem ale ...u sąsiadów nie musi lecieć tynk, kiedy ludzie się rozstają :) dziękuję Popsuty :) serdecznie pozdrawiam - Krysia
teresa943 Opublikowano 13 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ela, bardzo "misie" Twoja analiza, jednak "trzaśnięcie drzwiami" to tylko demomonstracja emocji. spokojne ale zdecydowane odejście czasami bardziej daje do zrozumienia - jest jak "strzepnięcie prochu" pobytu, gdzie było się zawadą :) dziękuję :)) cieplutko pozdrawiam - Krysia
teresa943 Opublikowano 13 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zgadzam się z Tobą, Marcinie. "ucieczki od bólu" nie ma a wszystko, co brutalnie jest rozerwane, bardzo boli, jednak... niekoniecznie trzeba to demonstrować "całemu światu", bo to i tak nie pomoże. chyba, że chodzi o wzbudzenie litości ... dziękuję :) serdecznie pozdrawiam - Krysia
teresa943 Opublikowano 13 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. bingo Dawidzie! chodzi tu o refleksję (osobistą) Czytelnika. każdy człowiek przeżywa emocje na swój sposób we własnym klimacie. nieraz jest tak, że już tylko pozostaje zgodzić się być "chłopcem do bicia", więc "albo albo"... dziękuję :) serdecznie pozdrawiam - Krysia
teresa943 Opublikowano 13 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. otóż to, Jacku! wejść łatwo, o wiele trudniej wyjść "z klasą" dziękuję :) serdecznie pozdrawiam - Krysia
teresa943 Opublikowano 13 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. o ile "drzwi" pozwolą się "naoliwić" a jeśli nie, lepiej zamknąć po cichu, bez sensacji. wiem, smutne "toto" ale i tak też bywa w życiu a ja mam słabość do tych "przegranych", którym przypadły próżne starania - niestety, chcieć muszą obie strony, inaczej lepiej - adieu! dziękuję, Madziu :)) cieplutkkie pozdrówki - Krysia
teresa943 Opublikowano 13 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. czasem obie strony dojrzewają zbyt długo a "przejrzałe" owoce spadają i gniją pod stopami. łącznikiem jest zgnilizna wrogich nocy i dni wspólno/osobnych - nie ma nic prócz być może resztki przyzwoitości, więc zgrzyty "psu na budę". dziękuję Biała Loko... :) cieplutko pozdrawiam - Krysia
teresa943 Opublikowano 13 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie "w moim stylu" taki klimat sytuacji, ale kiedy już, to jestem raczej za "bez zgrzytów". kiedy "kości zostały rzucone", po co jeszcze znęcać się nad drzwiami, których nie ima się oliwa? czasami są "progi", których się nie przeskoczy...trzeba to przyjąć. dziękuję, Grażynko :))) cieplutko pozdrawiam - Krysia
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się