Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć wszystkim, jestem początkującym pisarzem i chciałbym się dowiedzieć, co sądzicie na temat tego co piszę. Proszę nie szczędzić krytyki, chciałbym znać prawdę, bo wiem, że znajomi mi tego powiedzą.


„Pałac na skraju zapomnienia”

Miłość to piękne słowo,
Ale tylko słowo,
W pustych dusz komnatach,
Gdzie się jawią myśli po latach,
Wierzyć każą, że istniejesz,
Lecz ja wiem, że ty jak wiatr wiejesz,
Przemykasz się niby to cień,
W pogodny bezchmurny dzień,
Przystanęłaś na skraju jeno mej duszy,
Twe słowo obija się jeno o me uszy,
Czekasz pewnie zaproszenia,
Wiesz, że nie spełnię twego życzenia,
Pałac mego serca,
To nie do przejścia twierdza,
Ciesz się piękna, że straże sumienia,
Nie wzięły cię za jelenia,
Bo ciało twe tak smukłe,
Że zginąć byś mogła okrutnie,
Odejść proszę cię z ziemi tej zakazanej,
Nim zgaśnie zorza gwiazdy porannej,
Zostając tu los twój będzie przesądzony,
Zginiesz Piękna w sposób upodlony,
Gdy bestia ze swego wyjdzie łoża,
Zapragnie biec w stronę świeżego zboża,
Ciebie zbezcześci i gdy noc kolejna nastanie,
Człek zduszony we mnie,
Przy twym grobie klęknie,
Imię bestii przeklnie,
I zapomni o tobie,
Zostawiając pustkę przy kolejnym grobie,
Bo w tym świecie miłość nie istnieje,
Jest tylko piekło i losów splątanych knieje.

Opublikowano

..Aleks...szczerze ..to potrzeba pracy...musisz dużo czytać..dużo pisać...nie jest żle...ale deklamując takie coś na ulicy...ustrzeliłbyś jakąś "dupkę"...zagubioną...z leśnych kniei...a przecież ...zależy Ci ...by porywać tłumy...Dlatego...nie poddawaj się ...i pisz...dużo pisz-pozdrawiam henio:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jeżeli nie umiesz czytać to nie pisz komentarzy, nie "Aleks" tylko Alex jak już i ja nie chce porywać tłumów, a tym bardziej wyrywać „dup”, ja chce żeby czytelnik zatrzymał się na chwile i tyle, od porywania tłumów są wielcy, ja jestem mały i tworzę sztukę, dla ludzi który patrzą w dół, a nie cały czas w niebo. Dzięki za komentarz.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jeżeli nie umiesz czytać to nie pisz komentarzy, nie "Aleks" tylko Alex jak już i ja nie chce porywać tłumów, a tym bardziej wyrywać „dup”, ja chce żeby czytelnik zatrzymał się na chwile i tyle, od porywania tłumów są wielcy, ja jestem mały i tworzę sztukę, dla ludzi który patrzą w dół, a nie cały czas w niebo. Dzięki za komentarz.

Alex...napisałeś nie szczędżić krytyki...więc ..Ci napisałem..praca..i czytanie...[tutaj jest masa..pięknych wierszy(moich nie czytaj)]... jest słabo...co miałem napisać..wspaniale?..skoro Cię uraziłem...przepraszam...żółwik Henryk:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jeżeli nie umiesz czytać to nie pisz komentarzy, nie "Aleks" tylko Alex jak już i ja nie chce porywać tłumów, a tym bardziej wyrywać „dup”, ja chce żeby czytelnik zatrzymał się na chwile i tyle, od porywania tłumów są wielcy, ja jestem mały i tworzę sztukę, dla ludzi który patrzą w dół, a nie cały czas w niebo. Dzięki za komentarz.

Alex...napisałeś nie szczędżić krytyki...więc ..Ci napisałem..praca..i czytanie...[tutaj jest masa..pięknych wierszy(moich nie czytaj)]... jest słabo...co miałem napisać..wspaniale?..skoro Cię uraziłem...przepraszam...żółwik Henryk:)

Ja nie mam nic do krytyki, jest jak najbardziej prawidłowa, to co ja napisałem tylko opisuje jaki jest mój stosunek to twórczości, a jedyne co mnie w Pańskiej opinii zdenerwowało to przekręcenie mojego pseudonimu, nienawidzę tego spolszczenia.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Cień

       

      Co można znaleźć w tym pojęciu? Pozornie niewiele. Nie będę pisał tu o tym co kto myśli i rozumie pod tym słowem ale co dla mnie stanowi lub jak na mnie wpływa. Cień to może być przesłonięte światło słońca, coś ciemniejszego w przestrzeni za oświetlonym przedmiotem. Powietrze wraz ze swoją właściwością wynikającą ze składu chemicznego i fizycznego etc. jest rzadsze od oświetlanej, gęstszej materii przedmiotu. Można powiedzieć, że wnętrze materii przedmiotu jest ciemniejsze niż powietrza, jako przedmiotu analizy. Można zaryzykować i powiedzieć, że cień bez światła nie istnieje. Pójdę dalej i określę cień jeszcze inaczej: ani światło ani cień nie istnieją bez podmiotu, który również jest materią, a więc przedmiotem nie tylko rozważań. Podmiot dostrzega to zjawisko pod warunkiem, że jest zdrowy, tzn. posiada zdrowe oczy. Jeśli podmiot traci źrenice zapada w nim ciemność. Źrenice – małe otworki w gałce ocznej za szklistą powłoką, przez które wpada światło. Jest to jedyne miejsce w ciele człowieka przez które wpada światło, jest pełne cienia, o bardzo małej powierzchni otworu. Jeśli człowiek zostanie pozbawiony wzroku wskutek nieszczęścia (stanie się ciałem „doskonale” czarnym), jego jaźń zacznie przebywać w ciemności lub w najlepszym razie, przy wykształconym umyśle (notabene dzięki zdolności widzenia) w świecie obrazów z pamięci lub fantazji. Z czasem i jego pamięć, i fantazja będą się zacierały, i rozmazywały, aż przywyknie do kalectwa. Jak wspomniałem nieco wyżej, światło fizyczne wiąże się niemal bezpośrednio ze światłem umysłu, a więc cień jest raczej czymś gorszym w tej kształtującej się powoli hierarchii. To pojęcie nie tylko z zakresu estetyki tj. nauki o pięknie ale również etyki – nauki o zasadach postępowania. Im więcej cienia tkwi w danym podmiocie tym trudniej będzie dokonać danej osobie właściwych wyborów z zakresu choćby konfliktu etyczno-estetycznego. Nie bez powodu łącze tu pojęcia cienia i ciemności, co wydaje mi się pewnego rodzaju podświadomą konsekwencją. Taka domniemywana osoba, zupełnie abstrakcyjna, nie zauważy, że jeśli ktoś nie powiedział jej, iż ładnie wygląda to znaczy, że tego nie zauważył i może poczuć się urażona, podczas gdy w rzeczywistości, to ta osoba rzekomo mało spostrzegawcza może się poczuć urażona podwójnie: bo ktoś taki nie zauważył, że ona zauważyła ale pozostawiła to bez komentarza, ale czuje się lepsza moralnie i ma za złe poprzedniej powierzchowność i niedocenianie jej piękna wewnętrznego czy kultury. Taka sytuacja wywodzi się z cienia, ciemności, nikłego światła. Na czym polega cień takiej sytuacji – pozornie na wyrządzaniu krzywdy sobie nawzajem, z powodów błahych i nie ale w istocie na tym, że taka właśnie rzeczywistość może (i najczęściej tak się staje) zachwiać prawdą, czymś istotnym właśnie. Cień moralny, cień duszy, ciemność etyczna, mrok duszy ludzkiej. Mrok duszy ludzkiej jest następnym stopniem cienia, głębszym niż wyżej zaznaczone, odnoszącym się do etyki i moralności. Wyraźnie odczuwalna ciężkość duszy, ciemność, ciężar gdy sumienie jest wrażliwe, co estetycznie rzecz ujmując, w fantazji może odzwierciedlać się ciemnością we wnętrzu klatki piersiowej. Mroki duszy, rozmaite cienie od tych najgorszych do tych najsubtelniejszych lub lepiej od tych najniebezpieczniejszych… gdzie zło przyciąga mrok, a mrok przyciąga zło. Ciemność gromadzi tych, którzy pragną ukryć zakrwawione zbrodnią dłonie i twarz przed światłem sprawiedliwości, przed wzrokiem drugich; bo czy zbrodniarz jako jedyny posiadając wzrok nie miałby władzy nad tymi, których go pozbawił? Wielu pozbawia ludzi światła i pogrąża w ciemności umysłowej aby w końcu zabrać im światło słońca – gwiazdy i pogrążyć w mroku wiecznym. Mroczne „zwycięstwo”. Także w samej mgławicy spiralnej naszego systemu gwiezdnego więcej jest cienia i ciemności kosmicznej niż światła. Miliardy małych błyszczących punkcików na nocnym niebie to zbyt mało aby uznać, że gwiazdy są czarne. Cień to niedoskonałość światła słonecznego. Cień to kara ale i nagroda, ulga w trudzie pracy, znużeniu od palącego słońca. Cień to cierpienie, bo kto cierpi również szuka cienia, a nawet mroku aby tam dokonać na przykład samobójczego zejścia. Cień to rozpacz. Cień to czerń. Człowiek umierający, chory, podobnie zwierzętom, szuka ustronnego, ciemnego miejsca, gdzie mógłby w samotności odejść z padołu łez i bólu, na zawsze. Nie lubi gwaru, tłoku, zabawy. Barwy świata męczą go i przygniatają bardziej niż cisza, cień czy pustka. Usycha w cieniu przewiewnym trawa polna… .

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...