Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mam dziewięć lat
i milczę kiedy jestem zły
noszę w sobie słowa których miało nie być
czy wolno naskarżyć na mamę do Boga
nie dała mi wierzyć

składa dłonie do modlitw
krzyż wiesza na ścianie
nie chiała urodzić
dziś nie ma mnie wcale

na niby powtarzam ojcze nasz za tobą
rozkładam ramiona wzdłuż pali drewnianych
czy wolno mi skarżyć na ziemię zieloną
że stóp nie łaskocze
nie drażni
nie rani

na słońce że oczu nie razi w południe
na bez że nie pachnie
na dni - że są nudne
na śmiech - że nie zabrzmiał początkiem wspomnienia

czy wolno się skarżyć
na sny których nie ma

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Rafael Marius dostałam antybiotyk, bo jednak wirus przeobraził się w gorsze stadium:) pani doktor z Warszawy stwierdziła, że za długo to trwa. Teraz tak leczą, że nic nie przechodzi, a wydasz mnóstwo kasy. 
    • @Achilles_Rasti   Niesamowity spokój płynie z tych wersów. Akceptacja tego, z czym przychodzi dzień - i z tym co leczy, i z tym co boli - wymaga dużej dojrzałości, bo przejście od walki ze światem do po prostu "bycia" to piękna i trudna sztuka. Bardzo poruszający tekst.
    • @Poet Ka   Błyskotliwie i autoironicznie dekonstruujesz hollywoodzki mit. Brawa za słowotwórczy kontrast w wersie „Gdybym była Stone nie stonka” - ta jedna litera strąca prosto w szarą rzeczywistość. To powtarza się z "Sylwkiem". :) Urok tego utworu polega na tym, jak zręcznie sprowadza on wielki dramat z kultowej „Kotki na gorącym blaszanym dachu” do poziomu współczesnych, kobiecych pogaduszek z „kocicami-psiapsi”. Doskonale oddajesz losy dzisiejszych „szafirowych kaskaderek” - kobiet, które w codziennych „miłosnych manewrach” na gorącej blasze życia muszą wykonywać ewolucje godne kaskaderów. Puenta jest celna - życiowe scenariusze rzadko pisze Hollywood, a nawet jeśli wyjdziesz z siebie, by uwodzić jak Liz Taylor, wymarzony Newman i tak zazwyczaj wymiksuje się z tej gierki. To świetny, słodko-gorzki tekst, który udowadnia, że do własnych pragnień najlepiej podchodzić z ogromnym dystansem i językowym humorem.
    • @karenka Zgadzam się z Tobą, Karenko. Człowiek jak siedzi w ciszy, bez telefonu, bez telewizora to czuje się " dziwnie". A tak pięknie jest posiedzieć na dworze z kubkiem kawy, odłożyć telefon i posłuchać skowronka szybującego pod samym słońcem. Pięknie to ujęłaś. Pozdrawiam Cię:-)
    • @Benjamin Artur Ładne mądrości. Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...