Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

moje miasto
knajpa kościół
pomarańczowy autobus
przystanki dwa

moje miasto
przez rzekę
rozkłada się leniwie
sznurem prania
coraz bliżej lata
gna

moje miasto
za rzeką
wielki mały świat
w nim stara
maleńka ja





Witam wszystkich użytkowników tego forum.
Z pozdrowieniami- Ola.

Opublikowano

To zależy, jaki trzeba mieć staż pisania, żeby nie być początkującą :)
Ja zaczęłam ok 3-4 temu pisać do szuflady. Teraz próbuję wypuścić swojemu pisaniu trochę światła.
Dziękuję, że przeczytałeś.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dokładnie, zgadzam się z przedpiszcą ;) Prosto, klarownie, urokliwie.. :) Aż ciekawa jestem cóz to za miły zakątek świata.. :)

Pozdrawiam,
Zuzanna M.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dokładnie, zgadzam się z przedpiszcą ;) Prosto, klarownie, urokliwie.. :) Aż ciekawa jestem cóz to za miły zakątek świata.. :)

Pozdrawiam,
Zuzanna M.
Ten zakątek- tak był postrzegany oczyma dzieciństwa. Teraz urósł, razem ze mną.
Dziękuję za przeczytanie i również pozdrawiam.
Ola
Opublikowano

Śliczny wierszyk przeniósł mnie trochę w czasie i przestrzeni do małej mieścinki, w której wszystko jest takie ciche i spokojne a co najważniejsze czas wolniej płynie... Pozdrawiam Cię serdecznie Olgo:D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Jacku, daje się ubrać, tylko trzeba mieć oczy, które to widzą. Trwa to chwileńkę, tyle co zachwyt. Dobrej nocy :)  
    • Druga, słońca już dawno na niebie nie widać, wszyscy już po imprezie śpią w domach, kończę porządki, ostatniego papierosa dopalam, zamykam altanę, która już wszystko, co ludzkie i nieludzkie widziała.   Kładę się po długim dniu w końcu do łóżka, z boku na bok, na plecy, na brzuch, w końcu zasypiam. Pragnąłem przespać noc tą spokojnie, pojawiasz się bez zaproszenia.   Gesty i słowa zapach włosów i ust smak mimowolnie dostojnie przypominasz mi o sobie.   Spalone pamiątki z popiołu przywracasz kwiat zwiędły nagle ożywa.   Przepraszasz i błagasz      zapomnij o ranach      krwi i bliznach.        Przypomnij mi jeszcze raz      co oznaczają te arabskie słowa      których nigdy nie mogłam zapamiętać.        Opiszmy raz jeszcze      konstelacje gwiazd      liście drzew i siły wiatr.        Wróćmy do siebie ostatni raz.
    • @Benjamin Artur to poezja, co się zowie!
    • @zawierszowana bardzo dziękuję.  Cieszę się, że Ci się spodobał.  @Poet Ka bardzo dziekuje. Zawsze doceniam Twoje komentarze.
    • @wiedźma Dziękuję Wiedźminko, tak ją gorąco skomentowałaś, że chyba wyparuje i stanie się obłokiem :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         Chyba nie rozumiem Violu. Kto, co przywala?   @LessLoveBerenika pisała o sukni z wiatru, a ja dzisiaj w nocy o sukience z wody.  No przecież tafla np. jeziora, przypomina połyskliwy materiał, taki podobny do tafty. Miejscami się marszczy, spływa i chłodzi jak jedwab, wiatr ją kołysze, jest przezroczysta - jeśli czysta, można ją okiem zmierzyć. Ha, można ją nawet rozpruć motorówką. Tak, szycie nie jest mi obce, podobnie jak lanie wody. Pozdrawiam :)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...