Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Patrząc w miłość
wzrokiem nieobecnym
nie przeciera oczu
słony smak koi
wiatr trzaska okiennicą
targa liśćmi
już jesień
ona wpatrzona
kolejny liścik
zwrot bez odpowiedzi
listonosz od dawna już ją omija
za ścianą zwykłe życie się toczy
popija gorzką lampkę wina
zasypia
budzi się jak codzień
bez nadziei

Opublikowano

wiersz wyjątkowo "depresyjny". szkoda, że zabrakło choć odrobiny "światełka". a może peelka ukryła się jak kret w kryjówce i boi się wyjrzeć przez okno? aż chce się zawołać: "wyjrzyj i zobacz jak pięknie dziś świeci słońce!" ten wiersz jest "wołaniem" zamkniętego w sobie człowieka, którego zawiodła miłość, ale dopóki jest życie, zawsze tli się iskierka - i dla mnie właśnie tej iskierki zabrakło w wierszu.

serdecznie pozdrawiam -
Krysia

Opublikowano

no tak :) "depresyjny" ,może ja źle siebie "osadziłem"w tej roli (jestem wszak facetem )
dla przeciwwagi

na życie z ufnoscią spoglądaj
choć droga jest wcale nieprosta
bosymi stopami po kolcach
lecz zawsze do przodu isć chciej

ps.tak na marginesie wydaje mi się,że wiersz ma jednak w sobie "realizm"
i wiele jest osób(obojga płci) takich jak w/w peelka

pozdrawiam i dziękuję za komentarz
- Mariusz

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...