Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dotknij mnie tak jak ja tego chcę
Wyszepcz mi słowa dwa
Piękne jak twa twarz okryta księżyca blaskiem.
Wyrzecz się tego co dla miłości nie ważne,

Podaruj mi noce gwiazdami usłane,
Spraw bym płonęła nocą zimową,
By morze Twych uczuć dało mi ukojenie,
Spraw bym w nim zatonęła na zawsze.

Niech Twe ramiona będą mym schronieniem,
Twoje serce domem, a usta spełnieniem
Pokarmem moim będą Twoje słowa,
Moim powietrzem Ty zaś cały będziesz.

Opublikowano

Witam!
Moim, mało ważnym zdaniem, dla tego wiersza byłoby lepiej, gdyby usunąć z niego nadmiar zaimków. Ponadto chyba nie zawsze jest wskazane używanie formy: me, twe, twych i td. zamiast: moje, twoje, twoich. Nie uważam aby w wierszu publicznym należało zaimki pisać z dużej litery, chyba że traktujemy go jako list osobisty, ale wówczas wysyłamy go w zamkniętej kopercie.

ach te pragnienia
każdy je ma na zawołanie
gorzej znaleźć tych drugich
zdolnych do ich spełnienia

z obiecanek podobno
są wybrukowane
całe drogi piekielne

natomiast same piekło
składa się z pięknych pragnień
ale nigdy niespełnionych

Serdecznie pozdrawiam! M

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk   Połączyłeś w tej części brutalny naturalizm z głęboką psychologiczną traumą.   Akcja dzieje się w namiocie. Fenicjanka jest najpewniej markietanką a spotkanie to transakcja.   W wierszu wyczuwa się fizjologię i zmysłowość. Kobieta pachnie "potem i żywicą". To zapach ciężkiej pracy, podróży, ale paradoksalnie dla narratora staje się wspomnieniem dzieciństwa.   "Jej piersi miały konsystencję błota po ulewie" - niesamowicie oryginalne. To spotkanie to nie tylko akt fizyczny, to również seans terapeutyczny - ucieczka od koszmaru wojny. Fenicjanka "uczy go znikać". Narkotyk odcina go od bólu tu i teraz, ale przynosi gorzkie wizje. Wraca trauma wojenna - wizja brata idącego przez ogień. Narrator żyje, jego brat zginął- czuje ogromne poczucie winy -   aż pęka - płacze.     Ostatnia strofa to brutalny powrót do rzeczywistości - Fenicjanki już nie ma, katharsis dobiegło końca, została moneta, która uświadamia, że wszystko odbyło się w ramach płatnej usługi. Potęguje to poczucie samotności.   Piękny wiersz!    Płaczem burzyłem płócienne ściany, obudzony o świcie w objęciach pustki, z opłaconą winą ocalałego.        
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ja czytając ten tekst początkowo  miałam wrażenie że jest prowadzona przez komunikator z włączoną kamerą.  Moją uwagę zwróciły liczby 0906 , sama liczba 906 jest liczbą anielską. Ma ona takie duchowe przesłanie, które oznacza konieczność balansu między pracą a życiem rodzinnym.  Rozmówca nie spędził świąt z Karolinką, ponieważ pytał co jadła.Pytania są zdawkowe i odpowiedzi takie same . Przydałby się jakiś dalszy trop, haha . Pozdrawiam.     
    • Tu gani gazela, fale zagina - gut.    
    • @egzegeta To ja dziękuję za zainteresowanie i komentarz. Miłego wieczoru.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @onasama   Podoba mi się treść. I za nią serduszko. :)    W tej dyplomacji zmysłów i ciała, Gdzie każda frakcja ma inne cele, Lewica by chętnie bariery rwała, Lecz Prawa grzmi: „To o wiele za wiele!” I choć postępem ta ręka gnała, Chcąc przeforsować miłosne ustawy, Góra z dołem się nie dogadała, Grzęznąc w procedurach... jałowej zabawy. Morał z tej sesji jest nadto prosty, Choć dla amantów nieco bolesny: Gdy ideologia buduje mosty, To finał bywa... przedwczesny.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...