Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nieoczekiwana ulga w istnieniu
powoduje że jestem częścią muru który płacze
a gdzie kończę się nie wie nawet bóg pisany z dużej litery

teraz pomyśl życzenie i przyjdź
z czasem powstaną we mnie szczeliny dla czułości
wciąż mam ramiona które udźwigną wszystkie cierpienia

dziś starczy dla gości miejsca
przy stole wszystkich umieszczę twarzami do siebie
nawet tych nieproszonych witam ręką ze złamanym palcem

Opublikowano

Tekst zaczyna się świetnie jednak w ostatniej zwrotce jakby uchodziło powietrze.
Tyle dla mnie :

nieoczekiwana ulga w istnieniu
powoduje że jestem częścią muru który płacze
a gdzie kończę się nie wie nawet bóg pisany z dużej litery

teraz pomyśl życzenie i przyjdź
z czasem powstaną we mnie szczeliny dla czułości
wciąż mam ramiona które udźwigną

Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ostatnia zwrotka, jest dla wiersza najważniejsza, w niej spełnia się tytuł - odpuszczenie.
Odwróceni od siebie plecami, spojrzą sobie w twarz. Łamie się arbitralny palec (ten od grożenia, wskazywania, wytykania), ściana płaczu staje się gościnnym stołem...
Piękny, mądry wiersz i być może... nieprzyzwoicie idealistyczny...
:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ostatnia zwrotka, jest dla wiersza najważniejsza, w niej spełnia się tytuł - odpuszczenie.
Odwróceni od siebie plecami, spojrzą sobie w twarz. Łamie się arbitralny palec (ten od grożenia, wskazywania, wytykania), ściana płaczu staje się gościnnym stołem...
Piękny, mądry wiersz i być może... nieprzyzwoicie idealistyczny...
:)

Dzięki za celny komentarz i dobre słowo.
Pozdrawiam Krzysiek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ostatnia zwrotka, jest dla wiersza najważniejsza, w niej spełnia się tytuł - odpuszczenie.
Odwróceni od siebie plecami, spojrzą sobie w twarz. Łamie się arbitralny palec (ten od grożenia, wskazywania, wytykania), ściana płaczu staje się gościnnym stołem...
Piękny, mądry wiersz i być może... nieprzyzwoicie idealistyczny...
:)
Bezdyskusyjnie zgadzam się z przesłaniem, jednak podtrzymuję swoją opinię. Dokładniej rzecz ujmując chodzi mi o subiektywne napięcie wyczuwalne w dwóch pierwszych strofach, którego zabrakło w końcówce. Może chodzi o zestawienie słów - nie wiem. :(
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ostatnia zwrotka, jest dla wiersza najważniejsza, w niej spełnia się tytuł - odpuszczenie.
Odwróceni od siebie plecami, spojrzą sobie w twarz. Łamie się arbitralny palec (ten od grożenia, wskazywania, wytykania), ściana płaczu staje się gościnnym stołem...
Piękny, mądry wiersz i być może... nieprzyzwoicie idealistyczny...
:)
Bezdyskusyjnie zgadzam się z przesłaniem, jednak podtrzymuję swoją opinię. Dokładniej rzecz ujmując chodzi mi o subiektywne napięcie wyczuwalne w dwóch pierwszych strofach, którego zabrakło w końcówce. Może chodzi o zestawienie słów - nie wiem. :(

Możliwe że zabrakło mi umiejętności i cierpliwości, obiektywnego spojrzenia na tekst, zdarzają mi się te wszystkie przypadłości.
Może w trzeciej części odpuściłem sobie. ;)

Pozdrawiam Krzysiek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wszystkim Wam Kochani bardzo dziękuję za opinie i komentarze.   To bardzo budujące, gdy wyciągasz z szuflady tekst w który wkładasz Całe swoje dotychczasowe i obecne '"Ja", pokazujesz innym, nieznanym Ci ludziom... i nagle okazuje się, że wiersz komuś się podoba; ba - ktoś Cię rozumie i dostrzega To,co dzieje się w Twym sercu.    Pozdrawiam serdecznie,   TS
    • Piruety codziennej gazety   ta normalna papierowa w codziennym wydaniu czasami miewała problemy w sprzedaniu z kioskiem wymieniała spojrzenia żartobliwie i bez oburzenia puszczała oczko do sprzedającego  i chętnie była zabierana przez kupującego zazwyczaj bywała tania lecz wymagała w kolejkach stania lud potrzebujący słowa pisanego stać mógł w kolejce od rana samego ponieważ popyt był na nią tak wielki że nie potrzebny był rozgwar wszelki   lecz przyszła pora wirtualnej gazety w sieci komputerowej i niestety ta wirtualna, elektroniczna, cyfrowa stała się wszechobecna, wręcz wyborowa jest szybka, błyskawiczna prawie bez problematyczna   ale nie myślcie, że ta papierowa totalnie przeminęła  nic z tych rzeczy, jeszcze nie zginęła  ponieważ słowo pisane zawsze lubi być czytane czy to będzie WWW, cyber, ta nowoczesna czy ta papierowa, która jest ciągle współczesna    
    • Kopacze   „Dom bez książek jest jak pokój bez okien” –  metafora Horacego Manna.   warstwy kurzu rozdmuchane po kątach  ukrywają w szparach zapomnnienia koraliki złotych myśli  a na półkach przeczytane  wchłaniają mijające godziny rzędy książek w wieczność odchodzące   i mole jak kopacze historii drążą tunele w papierowym świecie  niepomne na pisane dziedzictwo człowieka  tylko prawdziwe mole książkowe  odkurzają ścieżki przygód  w literowych chramach     
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @egzegeta Drogi Wiktorze, znawcą języka angielskiego to raczej nie jestem, ale po tyłu latach na obczyźnie wstyd byłby nie poznać tego języka na tyle, aby komunikacja w formie mówionej, pisanej i czytanej była możliwa i w miarę ciekawa. 
    • @Jacek_Suchowicz Czereśnie i lato, smaczna i ciepła to para. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...