Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Znów zaświtała myśl niebem ciężarna:
Snuć z oczów ptaki na kształty ponure
Znajomych twarzy, gdy głowa jak stajnia
Na świat wyrzuca podkowy, w szlak, sznurem.

Tak jest z powieką - wieczorem podkową
Staje się aby o świcie z impetem,
Rzucić snu płomień, żar barwy wymową.
Snuć owe ptaki - spojrzenia, sztyletem.

Bo są jak głazy w tej stajni tak marnej,
Że nie ma koni łamiących przeszkody.
Tylko spojrzenia - kamienie, jak czarne
Wieczory w wargach zapadłych od mowy.

U mnie spadł z trzaskiem przebudzeń labirynt,
W nim kroków rzeźby i architektura.
Bo każde głazem milowym o szyby
Uderza, żebrząc o modlitwy w chmurach.

Jakoby były we mnie rysownikiem,
Lub architektem we własnych projektach.
A ja ich bogiem, więc trzymam tchnień szykiem,
Oddechów, myśli, ich miejsca - blask w ścieżkach.

Lecz nagle oczy przebodła promiennie
Myśl niby w wodzie, po cicho snem szemrząc:
Że tkam snom - marnym życiem bezimienne
W dnach przebudzenia, w *myśl* nieba - w *ruch*grzęznąc.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Annna2   pytasz czy podejmę temat.   chyba nie.   bo przy Twoich tekstach wypadł bym bardzo blado.   znam historię z książek.   wiele, wiele lat ich praktycznie nie czytałem.   nie z lenistwa.   z braku czasu.   wiem przecież, że to wymówka dla pseudointeligentnych gamoni.   ale ja naprawdę go nie miałem. czytałem to co musiałem. tematyka militarna i bezpieczeństwo.   więc mogę czasem coś napisać pod Twoim tekstem bo Ty jako jedyna jesteś tutaj tą która historię zna.   a ja czasem w komentarzu Cię "zaczepię" ale tylko po to byś jeszcze coś napisała, wyjaśniła, nadała kierunek moim myślom.   gdybym ja próbował coś pisać o historii to przy Twoich tekstach byłbym jak ktoś kto przy wirtuozie skrzypiec, siedzi po turecku na dywanie i jęczy coś niezrozumiałego przygrywając sobie na bębenku (tak lubię).   konkludując.   jesteś dla mnie za mocna żebym próbował:)   ale na każdy Twój tekst czekam.   nawet jakbym zachwycając się ,miał tam pod nim coś pomarudzić:)    
    • @Poet Ka   i po co się unosisz, napisałam-  ciekawie zabrzmiał metronom Twój- taki antonim rytmiki. druga część wydała mi się przeciwstawna- ciekawa treść. Nc nie napisałam technice- nie skrytykowałam Ciebie, więc po co.  
    • @obywatel   Bardzo dziękuję! Ten wicher w wierszu był moim - ale Ty zamieniłeś go w żagiel. „Podnieś kotwicę" - zapamiętam!  Serdecznie pozdrawiam.  @violetta   Bardzo dziękuję!  Czasami nie zawsze jest to najlepsze. :(    Serdecznie pozdrawiam.  @Poet Ka   Bardzo dziękuję!  Śliczny komentarz.  Serdecznie pozdrawiam. :)  @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!  Ta uwaga o prawnikach jest bardzo gorzka i prawdziwa. A „ponowne składanie siebie trwa latami" - dokładnie tak jest! Pozdrawiam serdecznie. @Alicja_Wysocka   Bardzo dziękuję!  Masz rację, dorośli zatracają gdzieś odpowiedzialność za człowieka, którego sprowadzili na ten świat.   A to drugie - wiesz doskonale, kto tak motywuje. :)    Serdecznie pozdrawiam, Czarodziejko! 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Posem   Ten wiersz jest niejednoznaczny.  Błękit i ciemność, likier i piekło - wszystko jednocześnie. Nie wiem czy to ratunek czy rezygnacja - czy  o to chodzi? O tę niejednoznaczność? 
    • @Waldemar_Talar_Talar   Wiersz mówi - jesteśmy skomplikowani i to jest w porządku. Mądre słowa. :) Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...