Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tak bardzo chcesz mnie nauczyć nienawiści.
wymyślaj mnie od nowa.
bez kłów i szponów.

niech mi nie wyrastają węże zamiast włosów.
sprawdź, nie mam łuski na skórze.
poraniłbyś język.

noszę w sobie miękkość i żal.
wyśmiewasz.

nocami, zwinięty w kłębek,
zapadasz się w miękki brzuch.
snami prosisz: głaszcz mnie
po przedwieczornych bliznach.


i wtedy jestem.
i jesteś taki mój.

Opublikowano

Myślę, że Twój wiersz jest odważny w swej wymowie, tak go odbieram,i bezpośredni bardzo.Adresat tak bliski, a jednak raniący.Czyż nie jesteśmy źli gdy ktoś przykłada nam maskę, podkłada innym kalkę nas samych?Nie można nie czuć nienawiści...A jednak, co zrobić z nią, kiedy ten ktoś przychodzi pod wieczór by poprosić na nowo o kawałek przebaczenia, o dłoń, która ukoi napięte i zmęczone okaleczaniem ciało...
Wszystko dobre, co kończy się dobrze
jak Twój wiersz.

pozdrawiam
martin

Opublikowano

....hm ...dodałbym jeszcze może kocie bury :)))

" noszę w sobie miękkość i żal.
wyśmiewasz. " = to połączenie miękkości i żalu jakoś mi nie leży, bo nie mogę się tu polapać o co kaman a " wyśmiewasz " w tym połączeniu to już za cholerę nie mogę pojąć....poza tym siepodoba :)))) ....bałdzio ...pozdro

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Strugą zielonego światła na jej biodra spłynął.   Jak zwinka koło nogi miesiąc czasu minął.   Tak to było — koło nogi, jak zwinka czas przepłynął.   W świecie wtedy niewiele się działo. Po śmierci Elżbiety tron objął król Karol.   Wiosna i grzech w pastelach do siebie pasują.   Jak łomem w łeb.   Jak zwinka koło nogi — tym razem minął rok.   A mówili: wiosna i grzech w pastelach do siebie pasują.   Jak łomem w łeb. Jak łomem w łeb.   Cóż, abdykować z tego powodu król Karol raczej nie będzie.   U nas też jakaś posucha.   Ucho — jak nie przyłożyć — listopad i znów: plucha.   W powietrzu czuć tylko: umysłów drżenie. Murti-Bingę. i nienasycenie.  
    • @Natuskaa   piszesz, że ujrzałaś w wierszu, to niezwykłe, bo potrafisz zdystansować się do własnej twórczości i ją sama interpretujesz- to dystans twórcy, świadczy o samoświadomości    ludzie mają tendencję do upraszczania- jak matematyka, to matematyka fakt niezaprzeczalny, że czemuś to służy    słowo kocyk niesie ze sobą wiele różnych konotacji- potrzeba ciepła, ochrona przed zimnem, dzieciństwo, przytulność, opieka, miłość, potrzeba ochrony    kratka- elementy ludowe, tradycję, niewolę, grę...   myślę, że to wieloznaczne   w utworze podporządkowane  zarazem matematycznemu rzucikowi- jak i kontrastowi- nowemu znaczeniu    kratka- szachownica pozwala przejść płynnie od matematyki do filozofii i emocji  motywy lustra, szafy, szachów, przenośnej gry- to rekwizyty czarodziejskie dzieciństwa (Opowieści z Narni, Alicja w krainie czarów, Małgosia contra Małgosia )   ale i narzędzia do odnalezienia się w świecie polityki, totalitaryzmów, itd.   czasem takie skojarzenia są równoprawne interpretacyjnie względem tego, co chciał powiedzieć autor   w tym tkwi urok i genialność poezji to właśnie ta wieloznaczność motywów jest potrzebna do dobrego opisania rzeczywistości i stanów   reasumujac-miękka szachownica krzywi trajektorię  a kocyk to rekwizyt spokoju i swojskości- swoją miękkością burzy porządek, ale i ratuje przed schematyzmem, daje ratunek
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Oszczędnie, ale miło.   Pozdrawiam :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Miło   Pozdrawiam :)
    • @Poet Ka @Leo Krzyszczyk-Podlaś Dziękuję za zatrzymanie. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...