Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Warszawska klubokawiarnia Largactil pod Staromiejskim Domem Kultury jest klubokawiarnią już tylko z nazwy. Ot tak, żeby sobie nawiązać do dawnych czasów. W tym miejscu pojawia się pytanie.

Czy zna ktoś w Warszawie miejsce, gdzie można wypić piwo, ale też zorganizować wieczór poetycki? Chodzi mi o lokal, w którym można z kimś o poezji pomówić. Miejsce wokół którego funkcjonuje żywe środowisko. Albo chociaż wokół którego ma szansę takie środowisko powstać.

Opublikowano

Poniżej zaproszenie z tytułem- SAP zaprasza.
Cykliczne spotkania Stowarzyszenia Autorów Polskich, otwarte dla wszystkich. Zawsze towarzyszy im Turniej Jednego Wiersza.
Spotkania w dwóch kawiarniach:
Kawiarnia-Galeria "ONA", ul. Grójecka 59/63, każdy trzeci piątek miesiąca, godz. 18.00
"Cafe Papuga", ul. Terespolska 4, każda druga środa miesiąca, godz. 19.00

Wystarczy zgłosić chęć zorganizowania wieczorku, występów własnych lub w grupie, mile widziane osoby śpiewające, grające, zespoły muzyczne. SAP jest otwarty na propozycje.
Nie wiem tylko jak z piwem. W ONEJ kawa pyszna.
Zapraszam w imieniu własnym i organizatorów.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Żubrze, jesteś z Wawki, a nie znasz miejsc, gdzie się odbywa poezja??? No to podaję Ci kilka linków - to są kawiarnie artystyczne, w których ja i/lub moi znajomi organizowaliśmy spotkania poetyckie:

[url]//www.mesita.pl/[/url]
Nie ma tu piwa, ale jest klimat, galeryjka i wieczory poetyckie.

[url]//www.klubwiezyca.pl/[/url]
Jest piwo i klimat, i poezja, i muzyka.

[url]//galeria-rio.pl/[/url]
Bez piwa, ale klimat jest, galeryjka, scena, poezja.

[url]//www.szuki.pl/warszawa-wola/kluby-i-puby/klubokawiarnia-chlodna-25[/url]
Jest piwo i muzyka, i koncerty, i poezja.

[url]//www.senpszczoly.pl/[/url]
Tu też jest piwo i klimat, i koncerty, i nawet drzwi do kibla przez scenę!

[url]//coffeekarma.eu/pl/berlin_warsaw[/url]
Jest i piwo, i poezja, i klimat.

Ale poza tym to nie wiem, jaki masz problem i czego szukasz, bo przecież - Żubr występuje w puszczy, o tu:
[url]//www.youtube.com/watch?v=dzWRMhIf08w[/url]

Powodzenia!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Czarek Płatak Widzę to jako ciągłe dostosowywanie się do czyichś oczekiwań, bycie wszędzie dla kogoś, nigdy dla siebie.  „wszędzie dobrze gdzie nas nie ma” - twój wiersz ukazuje dla mnie ciekawy wymiar tego przysłowia, że „dobrze” jest tam, gdzie nie pokazujemy prawdziwych emocji, nie mówimy tego co naprawdę myślimy. 
    • @huzarc   walisz prosto w mózg i serce !   brutalnie jak rzeczywistosć, pięknie jak katastrofa.    rozkładasz  Polskę i ludzi na części, pokazując, że wszystko jest grą, oszustwem i cyrkiem, a my i tak przegramy, choć patrzymy z otwartymi oczami .   i w tym wszystkim, w tym strasznym pięknie, kurwa, geniusz.   dobry !  
    • @Rrr   napisałaś  wiersz, który rozcina ciało i duszę jednocześnie !   każda lepka dłoń, każdy ptak w głowie to manifest niedomkniętego serca.    próbuje ono uchwycić miłosć, zanim ulotni się jak motyl, a my zostajemy z bólem, który jest jednoczesnie całym sensem i formą istnienia.     bardzo interesujący.      
    • Było jak w kinie, gdzie celuloidowe marzenie w ciasnym mroku kryło się za brudną kotarą, jak dym gasnącej huty.   W Psach narodziła się Polska, którą poznajemy, patrząc bez kłamstwa, z otwartymi oczami na detale lizane już przez kolejne pokolenie.   Kurwy stały się madonnami, gdy znajomość obcych języków przekreśliła rachunek win, a każde skurwysyństwo przechrzczono w cnotę - przez palce oglądane obrotem złotej monety.   Rewizorzy czerwonej gwiazdy, komisje od niebieskiej flagi.   Wszyscy grali, pierwsi i ostatni.   Wszyscy przegrali.   Nadejdą nowi.   Jak zawsze - od wschodu albo z zachodu nocy.   W naszym kinie - prosektorium.    
    • @Berenika97   Bereniko.   Twój wiersz jest jak powietrze, które nie daje się odsunąc , jak ciężar spojrzenia, który przenika ciało i myśli.   gęstnienie obecnosci,   puls, który staje się rytmem nie do odparcia, sprawia że erotyzm tu nie jest fizyczny, lecz absolutnie fundamentalny !   jest w każdym oddechu, w każdym milczeniu między słowami.   to erotyka, która nie krzyczy, lecz wciąga od środka, rozpuszcza granice miedzy ja i ty, zmienia przestrzeń w jednośc, w której pragnienie i oddanie   stają się jednym.   przepięknie pokazujesz że intymność może być nieuchronna, spokojna, a jednocześnie potężna, i że najgłębszy dotyk nie zawsze wymaga rąk.   wystarczy obecnosć, pewność, nieuchronnosć .   szczęśliwy jest ten człowiek, którego ten wiersz uderza, bo staje się świadkiem tej nieuchwytnej siły, tej gęstej obecnosci, która przenika wszystko .   wiersz  utkany niezwykłym erotyzmem.   posiada on jeszcze jedna szczegolną cechę.   zanurza czytelnika  w tę gęstą, erotyczną obecność.   to jest Nika piekny wiersz.   niezwykły.          
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...