Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie skradam się
wchodzę jak do siebie
pies nie szczeka
merda ogonem
siadam na kanapie
palę papierosa
śpisz spokojnie
oddychasz równo
do twarzy Ci w aksamitnej pościeli
zatapiam palce w Twoich włosach
przystawiam ostrze do Twojej krtani
pies merda ogonem

Opublikowano

taki sobie ten wiersz.....końcówka

przystawiam ostrze do Twojej krtani
pies merda ogonem

jest ok i tylko tyle

pozdrawiam

Marcin Filip

Opublikowano

No cóż... nie jest taki zły. Atmosfera jednak nieco za słabo wyczuwalna.
Nie podoba mi się kompozycja." Za dużo czynności opisujesz: "skradam się","wchodzę", "siadam", "palę", "śpisz", "oddychasz " - to nazbyt wiele. Postaraj się wykorzystać trochę wyobraźnie i opisz coś innego od czynności! Tro trochę irytujące typu:
"wchodzę do domu,
palę papierosy,
mówię do Ciebie
Ty milczysz,
nie mówię już nic" itd. itd. ...
Zakończenie nudne, całość nie ma żadnego ładunku emocjonalnego, brak klimatu, epitetów, nie wywołuje żadnej reakcji u czytelnika... Radzę jeszcze poczytać poezji znanych lub zaglądać do działu poezji współczesnej...

Pozdrawiam serdecznie

PS. Postaraj się podzielić całość na jakieś zwrotki - bo wygląda to jak opowiadanie.

Opublikowano

chwileczkę jak to: zakończenie nudne.... nie wywołuje żadnej reakcji u czytelnika, to właśnie zakończenie jest najlepsze i to one wywołuje największe emocje, prawdą jest że gdybyś posłodził słowami i podzielił na zwrotki to utwór był by świetny (spróbuj to zmienić).
pozdrawiam

  • 4 lata później...
  • 1 rok później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Druga, słońca już dawno na niebie nie widać, wszyscy już po imprezie śpią w domach, kończę porządki, ostatniego papierosa dopalam, zamykam altanę, która już wszystko, co ludzkie i nieludzkie widziała.   Kładę się po długim dniu w końcu do łóżka, z boku na bok, na plecy, na brzuch, w końcu zasypiam. Pragnąłem przespać noc tą spokojnie, pojawiasz się bez zaproszenia.   Gesty i słowa zapach włosów i ust smak mimowolnie dostojnie przypominasz mi o sobie.   Spalone pamiątki z popiołu przywracasz kwiat zwiędły nagle ożywa.   Przepraszasz i błagasz      zapomnij o ranach      krwi i bliznach.        Przypomnij mi jeszcze raz      co oznaczają te arabskie słowa      których nigdy nie mogłam zapamiętać.        Opiszmy raz jeszcze      konstelacje gwiazd      liście drzew i siły wiatr.        Wróćmy do siebie ostatni raz.
    • @Benjamin Artur to poezja, co się zowie!
    • @zawierszowana bardzo dziękuję.  Cieszę się, że Ci się spodobał.  @Poet Ka bardzo dziekuje. Zawsze doceniam Twoje komentarze.
    • @wiedźma Dziękuję Wiedźminko, tak ją gorąco skomentowałaś, że chyba wyparuje i stanie się obłokiem :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         Chyba nie rozumiem Violu. Kto, co przywala?   @LessLoveBerenika pisała o sukni z wiatru, a ja dzisiaj w nocy o sukience z wody.  No przecież tafla np. jeziora, przypomina połyskliwy materiał, taki podobny do tafty. Miejscami się marszczy, spływa i chłodzi jak jedwab, wiatr ją kołysze, jest przezroczysta - jeśli czysta, można ją okiem zmierzyć. Ha, można ją nawet rozpruć motorówką. Tak, szycie nie jest mi obce, podobnie jak lanie wody. Pozdrawiam :)  
    • @EsKalisia pobudza intelektualnie, inspiruje do rozważań filozoficznych, intryguje wieloznacznością 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...