Tolek Banan Opublikowano 12 Października 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Października 2004 Matka spoglada na piekło w tych mało prowokujących czasach Umiera świat spada czyjaś głowa Pies sprzątnie, dobry piesek... Matka krzyczy z odezwą do wszystkich wielkich poetów: Jestescie zarazą a trzeba być niczym żeby zmieniać świat Matka staje na ołtarzu Ekstaza opada jak jej łachman ze złota Wpada w przepaść Zanim jej mózg zasmakuje betonu Pies sprzątnie, dobry piesek...
Klaudiusz Opublikowano 12 Października 2004 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2004 wyciąć ten jeden "świat" (najlepiej środkowy) i będzie rzeczywiscie świetny kawałek pozdr
Tolek Banan Opublikowano 12 Października 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Października 2004 Dobrze,dobrze,tylko nie krzyczcie...:D Nie umieściłam go w dziale dla początkujących bo już jeden wiersz tam dzisiaj umieściłam i więcej(jak wiadomo) się nie da.Najwyżej moderator mnie przeniesie albo wywali do kosza,bo w piachu już byłam...:) Pozdrawiam Tolek B.
anuncja em Opublikowano 12 Października 2004 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2004 Witam... bardzo mi się podoba, czuję w tym wierszu przemyślenia głębsze... pozdrawiam matka...;-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się