Minikado 21 Opublikowano 13 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2011 te kobiety topią smutek w czerwieni wina bezdzietne choć winne jak grona rozbijają talerze słów o mury swoich mężczyzn tamte z kolei zasłaniają twarz żeby nie widzieli ich drwiącego uśmiechu milczą i z opuszczoną głową po cichu liczą dni do rozwiązania z tysiąca i jednej nocy inne odchodzą drobnymi kroczkami od mężów którzy w końcu przecięli się na pół z użyciem ostrego narzędzia honorowo te o oczach chyba niebieskich ale jednak szarych dwa fakultety i trzy języki zapominają języka w gębie jak pomnik matki polki z siatami pełnymi zakupów
Gość Opublikowano 13 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2011 Nie powiem, pomysł i myśl jest. Niemniej jak dla mnie za dużo słów. Począwszy od początków strof: "te" (w 1 strofie zbędne jest moim zdaniem powtórzenie tytułu) "tamte z kolei" (można zrozumieć że pracują na kolei...). Niepotrzebne: "drobnymi kroczkami", "z opuszczoną głową", "z użyciem ostrego narzędzia" itd. Pozdrawiam.
Dorota_Jabłońska Opublikowano 13 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2011 Jeżeli to debiut - gratulacje. Pozdrawiam serdecznie :)
Gość Opublikowano 13 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A z tym się zgadzam :)
Magda_Tara Opublikowano 13 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2011 to nie debiut. pierwsze na bezlimiciu - niezłe pozdrawiam.
Dawid Rt Opublikowano 13 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2011 Przyłączam się do pochlebnej opinii o wierszu. Pozdrawiam
paper_doll Opublikowano 14 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2011 no temat to jest straszny i potwornie niewdzięczny - ciężko napisać tak, by nie wkradło się odrobinę "niepowagi". to potworne:po cichu liczą dni do rozwiązania z tysiąca i jednej nocy cholernie pretensjonalny, momentami zbyt dużo dopowiedzeń. choć będę obserwować. pzdr, P.
Minikado 21 Opublikowano 16 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2011 Tak naprawdę wiersz nie ma tytułu. Przepisuję często pierwszą linijkę, żeby się wysłało na forum. I słówko o .... hmm...czasem irytuje mnie, że współcześni piszący boją się słów - rzucą jedno słowo na drugie, podzielą trzecim, a potem zamierają w bezruchu, czekając na dreszcz emocji, domysłów i nie kończące się interpretacje. To jest pretensjonalne. Licentia poetica bywa pretensjonalna. Nie mam za dużego wpływu na moje wiersze - wyłażą mi z głowy całe:) Ten wylazł po zasłyszanym suchym podsumowaniu reportażu na temat sytuacji kobiet na świecie. Zdanie "z użyciem ostrego narzędzie" jest nawet chyba cytatem....Taki to wiersz zaangażowany;) Ale czy do oceny potrzebujecie tego całego backgroundu? Dziękuję za wszystkie komentarze.:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się