Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kra wsiąka spisana na straty
już od początku tworzenia
wplątujemy nowe zawiązki
w stare puzzle pokrętnych korytarzy
coraz więcej magii

odtwórcy głównych ról
piszą scenariusze
kolejnych wiosen próbują
wykorzystać pamięć
przy poszukiwaniu gwiezdnych wrót

dopóki brakuje kawałka
wiary
nie przestaną

Opublikowano

Wiosną zrodzą się nowe chęci? Pomału wyczuwa się już aurę wiosenną na forum ;)
Poniższy fragment wiersza najciekawszy dla mnie. Pozdrawiam
" odtwórcy głównych ról
piszą scenariusz
kolejnych wiosen
próbując poskładać rozpamiętywanie
szukają gwiezdnych wrót
do lepszego świata
ciągnąc za sobą ogon
zwietrzałych lat "

Opublikowano

im dłużej żyjemy to mamy więcej wątpliwości czyli pokręconych korytarzy,
jeśli tworzymy rodzinę tych korytarz przybywa, bo zaczynamy się matrwić
nie tylko o siebie. Cała nadzieja, jak co roku we wiośnie; ona mimo
wszystko dodaje sił i pozwala sojrzeć na świat bardziej przychylnym okiem.
pozdr. Ma.

Opublikowano

Mam wrażenie, że chciałaś włożyć w wiersz dużo treści, ale chyba troszkę sie przeładował. Szczególnie ostatnie wersy od "gwiezdnych wrót" robią tłok i dlatego trudno się czyta i umyka sens, główny motyw. Ale ja i tak się nie znam, więc wybacz gadanie. Pozdrowienia. E.

Opublikowano

kochani, dziękuję za wgląd i kmetrze,
wiersz powstał pod wpływem książki a właściwie repotrażu o gwiezdnych wrotach znajudujących się w Peru, coś jak Indiana Jones, Na szczycie olbrzymiej góry niedostępnej oczom, znajduje się dziwna brama kamienna, podobne precolumbijska ze znakiem jakby kluczem,.. no, nie będe dalej ...ale każdy by chciał przejśc przez tę bramę do lepszego świata ( podobno)
Może temat mnie przewyższył... ale próbowałam i dalej będę,
jednak musze przemyśleć!!!
dziękuję każdemu z osobna i wszystkim razem
miłego dnia!!!
Oxywio, Dwidzie, Marusiu Witku AluElu :)))

Opublikowano

Witku, dzięki:))))

info:)



GWIEZDNE WROTA I POWRÓT BOGÓW
Wraz ze zbliżającym się rokiem 2012, pojawiają się pytania czy gwiezdna brama bogów zostanie otwarta i pozwoli naszym stwórcom na powrót w swych lśniących statkach?

Jeśli posiada się klucz i tajemną wiedzę pozwalającą otworzyć kosmiczny portal prowadzący do świata bogów, czy jest się równocześnie przygotowanym do podróży do świata wykraczającego poza wyobraźnię, aby spotkać tam gwiezdnych mistrzów? Jeśli prześledzimy dzisiejszy postęp ludzkości czy czasem jego brak, zastanawiać się możemy czy osiągnęliśmy już poziom w naszym rozwoju pozwalający nam na wejście do świata wysoko zaawansowanych obcych ras.

Czytelnicy nie obeznani z tematem będą naturalnie zastanawiać się dlaczego rok 2012 ma być szczególny i w jaki sposób wiąże się z otwarciem bramy. Na to pytanie nie ma prostych odpowiedzi.

Wiemy, iż 12 grudzień 2012 jest datą wyznaczającą koniec kalendarza Majów. Mędrcy tego ludu uważali, że ta data wyznacza nadejście nowej ery i ponowne narodziny Ojca Słońca.

Wielu zastanawia się, co oznaczać może końcowa data: duchowe przebudzenie, koniec świata, powrót gwiezdnych bogów, ostateczne odkrycie prawdy o UFO a może nie ma ona żadnego znaczenia i w tym roku nie wydarzy się nic szczególnego?

Zainteresowani ufologią oraz paleoastronautyką zastanawiają się często nad pochodzeniem zaawansowanych form życia. Pytają również skąd pochodzić mogą nasi stwórcy? W jaki sposób w ciągu sekund pojazdy UFO mogą znikać i pojawiać się. Większość naukowców odrzuca możliwość, iż w przeszłości Ziemia odwiedzana była przez istoty pozaziemskie, ich głównym argumentem są ogromne międzygwiezdne odległości. Sceptycy powtarzają często, że stanowić one mogą ogromny problem dla cywilizacji pragnących eksplorować galaktykę. Loty międzyplanetarne rzeczywiście stanowią trudność, ale dla rasy ludzkiej. Obce cywilizacje, które wyprzedzają nas o tysiące jeśli nie miliony lat, odkryły zapewne już odpowiednie rozwiązania umożliwiające im przemierzenie wszechświata. Nie mamy podstaw, aby uważać, iż wszystkie rasy w galaktyce znajdują się na tym samym poziomie technologicznego rozwoju, co ludzkość. W ostatnich latach wielu znanych i otwartych na nowe rozwiązania fizyków opowiadało się za tezą mówiącą o istnieniu równoległych wszechświatów i tzw. wormholes (dziur robaczych) oraz innych wymiarów. W jednej z takich dziur znaleźć się może statek kosmiczny, przebywając setki jeśli nie tysiące lat świetlnych. Użycie tych przejść jako okien w przestrzeni, pozwalać może tym pojazdom przeskakiwać do innych części wszechświata w bardzo krótkim czasie. Wysnuto również teorię mówiącą, że urządzenia antygrawitacyjne mogą otwierać okna ku równoległym wszechświatom.

Światy niewidoczne gołym okiem nie mogą jeszcze być w pełni pojęte, ale ich istnieniu nie powinno się zaprzeczać. Pozaziemskie formy życia mogą wywodzić się zarówno z innych planet jak i paralelnych wszechświatów, astralnych i eterycznych światów. Bliższe zapoznanie się z pewnymi raportami wskazuje, że obce istoty manifestują się jako zjawy lub są w stanie teleportować się do naszego świata z innego wymiaru. Zwraca to naszą uwagę na tajemnicę gwiezdnych wrót, uważanych za bramy bogów. Na planecie istnieją miejsca okryte mgłą tajemniczości. Są to rejony, w których „wyczuć” można obecność obcych bogów, naszych pradawnych mistrzów. Dziś chciałabym zabrać czytelników w podróż do Peru, aby zwiedzić miejsce przez wielu uważane za „bramę bogów”.

Zgodnie z podaniami rdzennych mieszkańców Ameryk, istnieje pewne międzywymiarowe przejście ukryte gdzieś pośród Andów. Najwyraźniej jest to jedno z wielu strategicznych gwiezdnych wrót, które istnieją na planecie. Brama w Peru znajduje się ok. 35 km od miasta Puno. Na pierwszy rzut oka, brama Bogów (Puerta de Hayu Marca) wygląda jak zwyczajna skała, ale przypisuje się jej niezwykłe znaczenie.

Gwiezdne wrota w Peru

Historia domniemanych gwiezdnych wrót w Peru przedstawiona została po raz pierwszy przez Paula Demona, od tego czasu dokonano jedynie kilku nowych odkryć.

Dostęp do bramy jest trudny i nie została ona dotychczas jeszcze w pełni zbadana, uważa się jednak, że może być to portal, który prowadzi do świata bogów.

Miało tu miejsce wiele niewyjaśnionych obserwacji, a ludzie, którzy tutaj żyją mówią, iż boją się zapuszczać w ten rejon po zmroku. Fakt, że miejscowi nie są zwykle chętni, aby mówić o swych niezwykłych doświadczeniach, jest utrudnieniem w próbie zakreślenia granicy między plotkami, fikcją a prawdziwymi wydarzeniami. Niemniej jednak postaram się dokonać przeglądu tego, co dzieje się w tej okolicy.

Świadkowie donoszą o obserwacjach wysokich ludzi o jasnych włosach i cerze, którym często towarzyszą kule niebieskiego i pomarańczowego światła. Owe nieznane stworzenia przenikają przez tamtejszy portal. Kim są i skąd pochodzą? Zdaniem miejscowych to przejście prowadzi do krainy, która jest domem pradawnych bogów. Zdarza się jednak, że bogowie powracają przez nie na Ziemię w sobie tylko znanych celach, potem zaś wracają do swojego świata.

Starożytne cywilizacje na całym świecie łączy uniwersalna wiara w cykle, którym podlega świat. Legendy i mity, na które natrafiamy począwszy od Australii po Ameryki, Afrykę, Europę i Azję związane są z historią, która mówi, iż nasz obecny świat nie jest ani pierwszym ani też ostatnim. Zgodnie z pradawnymi przekazami i wierzeniami, w przeszłości istniały 4 wspaniałe światy, które zostały zniszczone w wyniku globalnych kataklizmów. Ludzie żyjący w rozrzuconych na terenie Andów wioskach uważają, iż niezwykli przybysze obserwowani w pobliżu portali są właśnie pradawnymi bogami, którzy w czasach prehistorycznych zstąpili na z nieba na ziemię i stworzyli życie na naszej planecie
o podobnych zjawiskach mówi kryształowa czaszka:P
coś w tym musi być
Ten rok jest niesamowity pod względem jedynek taki trafia się raz na 835 lat, policzcie iule jest jedynek
1.01. 2011,
11.01. 2011
itede liczcie, proszę, a ile niedziel ma pazdziernik listopad ?
ciekawe, owszem !!!!!

Opublikowano

o matuś, ale się naczytałam (obszerny tekst) mimo to wiersz pozostał dla mnie pewnego rodzaju tajemnicą, choć otwarcie mówi o wiośnie czyli odradzaniu:)) Ładnie Krzydełko:))
Pozdrawiam serdecznie. Buźka! Wielka!

Opublikowano

kra wsiąka spisana na straty
już od początku tworzenia
wplątujemy nowe zawiązki
w stare puzzle
pokrętnych korytarzy
coraz więcej magii

odtwórcy głównych ról
piszą scenariusze
kolejnych wiosen
próbując włożyć rozpamiętywanie
w szukanie gwiezdnych wrót

nie przestaną
póki brakuje kawałka

Można się tylko spierać o drobiazgi, bo całość przyciąga.
Z góry przepraszam za gmeranie, zwłaszcza tutaj, gdzie są gotowe wiersze, ale temat mi bliski na tyle, że się nie powstrzymałam. Pozdrawiam :)

PS
Może się "przemagnetyzujemy" w grudniu i prawie nikt nie zauważy ;)

Opublikowano

magia roku 2012
pewno przeminie jak każdy inny, ale jeśli te dywagacje zmienia nas na lepszych, to czemu nie
a dekalog czyżby przestał wystarczać
ewangelie żywoty świętych czy ktoś jeszcze to czyta: żywot Ojca Pio, Siostra Faustyna itd...
Kosmici sprawę załatwiają. Nieznane pociąga ale nie zmienia postaw.

pozdrawiam Jacek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • MUR ZAPIAŁ (X3)

       

      Ciepło w sercu mym
      Wzrok wlepiony w puste szkło,
      U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak
      Siedzieliśmy: ja, mój kumpel Tim,
      I drugi kumpel, Jo...


      Chcieliśmy wypić piętnastki cały smak;
      Jo ubzdurał se, że jest jak Voltaire,
      A Tim, Don Juanem być chciał,
      I ja, najdumniejszy w melanżu tym,
      Ja chciałem, bym swój szlak miał...

      A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR,
      Wychodząc z hotelu "Kur Zza Piał",
      Pokazaliśmy tyłki im i nienaganny bon ton, bo i co?

      Śpiewaliśmy im tak:

      "Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się,
      Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się!"

      Ciepło w sercu mym
      Oczy wpatrzone w balon Cointreau,
      U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak
      Ja, mój kumpel Tim,
      I drugi kumpel, Jo
      Chcieliśmy spopielić dwudziestki gorzki smak:

      Voltaire poszedł w tan, jak w dym,
      A Casanova - nawet się nie waż, bo...
      A ja, ja, dalej najdumniejszy z nich,
      Byłem prawie tak pijany jak.. niech mnie to...

      A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR,
      Wychodząc z hotelu "Kur PIAŁ!"
      My zaśpiewaliśmy im tak:

      "Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym bardziej po pieprz...
      Ony! Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się!"

      Serce ciężkie od łez,
      Jak kołek w ziemię wbity wzrok
      Przy barze hotelu "Bażant PiaU":
      Pan Adwokat Joseph
      I Pan Radca Timothée
      W gronie notariuszy spędzamy czasu tyle, ile kto miał..

      Jojo mówi, co mówi Voltaire,
      A Timothé, co Don Juan,
      A ja, ja, ja, ciągle najdurniejszy z nich,
      Ja o sobie mówię ten sam chłam...

      I, gdy wychodzimy z baru Kur Padł, Naszego baru, Komisarzu Mój,
      Co noc ci z Cechszczególnych-Brak,
      Ci "obesrańcy" pokazują nam zad,
      I śpiewają tak:

      "Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy,  tym głupszy staje się
      Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy,  tym głupszy staje się!"
      Panie komisarzu, ją tylko cytuję, jak
      ...

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Więc przestań mazać się nam
      Wobec tych pięknych pań
      Bo jakiś babochłop
      W jakiś szemrany blond
      Właśnie rzucił cię

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Lecz wiedz, że wiochę robisz tu
      Szlochasz w obecności dam
      Weź się ogarnij już
      Bo jakaś wywłoka, co ledwo tu sięga nam
      Poszła się bujać na bluszcz

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Ale odstawiasz wstyd
      Ludzie się dziwują nam
      Zejdź na ziemię, bo zaraz zrobisz fik...

      Chodź, Jef, już chodź, no, chodź
      Chodź no, jeszcze w kieszeni mam grosz
      Chodź, bierzemy kurs na przepić go
      W Pod Taki Kur Piał

      Chodź, Jef, chodź, zapomnij złość
      Mam dychę, a jak by to nie dość
      Będę udawał, że jestem hotelu gość...


      Potem pójdziemy coś zjeść
      A rybka pływać ma
      Więc, pstrąg, a może dwa
      I wódka zimna jak stal

      Chodź, dziewczynkom powiedz cześć.
      Zajrzymy Pod Chez Nel
      Albo Aniołek Zla
      Który, szepczą tak, tak wielką... Dyszę ma,
      Że za pół darmo ci da

      Promocja dla takich, jak ty, Jeff,
      Co dupę stracili, a
      Dusza im bluesa gra

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Więc już nie rób tu nam z tego.. Wertera scen
      Podnieś no, ten cały ciała kram
      Co ci zabiera tlen...

      Wiem, na duszy ciężko ci
      Wlec ją trudno, ale, i:
      Wiedz: idą lepsze dni
      Więc przestań w rękaw łkać mi,
      Za kołnierz wylewać drink...


      Jak żołnierz musisz być:
      Żołnierzyk wierny ci, co rzuca się w toń ci..
      Pękł koncept mi.. aha: rzuca się w gąszcz bi..
      Twy, tfu... Jef, powieść nam swe sny

      Ale, Jef, to już nie jest trottoir
      To kino de répertoire
      Płacą jak za Grand Soir: Jef Noir au Pissoir!!!

      Chodź, panienkom rzucić "Ciao!".
      Zajrzymy Pod Jak Bóg Dał
      A potem WC w Szał Ciał
      Pociechę znajdziesz tam być miał
      Choć jak Trasie WZ zwisł ci wał

      Jak wszystkim takim, jak ty, Jeff,
      Co dupę stracili, a
      Dusza im bluesa gra

      Opowiemy sobie, jak
      Jak za czasów dawnych tak,
      Że nie pamięta najstarszy Mag,

      Szmalu było brak,
      Piłeś że mak..., śpiewałeś jak ptak:
      "Kochanie w szlak?"

      Będziemy swoja brać
      Będziemy szczęście brać
      Piijani jak w Kurna Mać
      Będziemy się śmiało śmiać,
      I powiem ci: "Jef, nie jesteś sam!"

      Chodź, Jef, chodź, no chodź, że chodź
      Chodź, chodź, cip, cip,chodź
      Będziemy śpiewać, Jef, chodź, chodź
      Chodź, Jef, chodź, no chodź ...

      Będziemy śnić sobie, że,
      Znowu, jak w pięknym śnie
      Jesteśmy w nawyku, na dnie.
      Wracamy z odwyku...

      Nie!

      Chodź, chodź, Jef, chodź!


       

       

       

       

       

       

       

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @.KOBIETA. seks i dobrze zjeść:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Jedno szambo Bob ma z sond, ej!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      U nas akurat w mieście straszy się nas od kilku lat co pewien czas zamknięciem SORu, więc bardziej bym się tego bała, że na porodówkę przyjdą np z podejrzeniem zapalenia wyrostka robaczkowego ;) bo kto wie, niech najpierw sprawdzą. Tu żartujemy, ale kto nie przerabial na żywo tych dojazdów, bo coś się mniej oplacalo, temu może do śmiechu. Pozdrawiam i dziękuję.       Dziękuję @piąteprzezdziesiąte @Jacek_Suchowicz
    • MUR ZAPIAŁ (X3)   Ciepło w sercu mym Wzrok wlepiony w puste szkło, U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak Siedzieliśmy: ja, mój kumpel Tim, I drugi kumpel, Jo... Chcieliśmy wypić piętnastki cały smak; Jo ubzdurał se, że jest jak Voltaire, A Tim, Don Juanem być chciał, I ja, najdumniejszy w melanżu tym, Ja chciałem, bym swój szlak miał... A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR, Wychodząc z hotelu "Kur Zza Piał", Pokazaliśmy tyłki im i nienaganny bon ton, bo i co? Śpiewaliśmy im tak: "Każdy burżuj to wieprz - Im starszy, tym głupszy staje się, Każdy burżuj  to wieprz - Im starszy, tym głupszy staje się!" Ciepło w sercu mym Oczy wpatrzone w balon Cointreau, U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak Ja, mój kumpel Tim, I drugi kumpel, Jo Chcieliśmy spopielić dwudziestki gorzki smak: Voltaire poszedł w tan, jak w dym, A Casanova - nawet się nie waż, bo... A ja, ja, dalej najdumniejszy z nich, Byłem prawie tak pijany jak.. niech mnie to... A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR, Wychodząc z hotelu "Kur PIAŁ!" My zaśpiewaliśmy im tak: "Każdy burżuj to wieprz - Im starszy, tym bardziej po pieprz... Ony! Każdy burżuj to wieprz - Im starszy, tym głupszy staje się!" Serce ciężkie od łez, Jak kołek w ziemię wbity wzrok Przy barze hotelu "Bażant PiaU": Pan Adwokat Joseph I Pan Radca Timothée W gronie notariuszy spędzamy czasu tyle, ile kto miał.. Jojo mówi, co mówi Voltaire, A Timothé, co Don Juan, A ja, ja, ja, ciągle najdurniejszy z nich, Ja o sobie mówię ten sam chłam... I, gdy wychodzimy z baru Kur Padł, Naszego baru, Komisarzu Mój, Co noc ci z Cechszczególnych-Brak, Ci "obesrańcy" pokazują nam zad, I śpiewają tak: "Każdy burżuj  to wieprz - Im starszy,  tym głupszy staje się Każdy burżuj  to wieprz - Im starszy,  tym głupszy staje się!" Panie komisarzu, ją tylko cytuję, jak ... Nie, Jef, nie jesteś sam Więc przestań mazać się nam Wobec tych pięknych pań Bo jakiś babochłop W jakiś szemrany blond Właśnie rzucił cię Nie, Jef, nie jesteś sam Lecz wiedz, że wiochę robisz tu Szlochasz w obecności dam Weź się ogarnij już Bo jakaś wywłoka, co ledwo tu sięga nam Poszła się bujać na bluszcz Nie, Jef, nie jesteś sam Ale odstawiasz wstyd Ludzie się dziwują nam Zejdź na ziemię, bo zaraz zrobisz fik... Chodź, Jef, już chodź, no, chodź Chodź no, jeszcze w kieszeni mam grosz Chodź, bierzemy kurs na przepić go W Pod Taki Kur Piał Chodź, Jef, chodź, zapomnij złość Mam dychę, a jak by to nie dość Będę udawał, że jestem hotelu gość... Potem pójdziemy coś zjeść A rybka pływać ma Więc, pstrąg, a może dwa I wódka zimna jak stal Chodź, dziewczynkom powiedz cześć. Zajrzymy Pod Chez Nel Albo Aniołek Zla Który, szepczą tak, tak wielką... Dyszę ma, Że za pół darmo ci da Promocja dla takich, jak ty, Jeff, Co dupę stracili, a Dusza im bluesa gra Nie, Jef, nie jesteś sam Więc już nie rób tu nam z tego.. Wertera scen Podnieś no, ten cały ciała kram Co ci zabiera tlen... Wiem, na duszy ciężko ci Wlec ją trudno, ale, i: Wiedz: idą lepsze dni Więc przestań w rękaw łkać mi, Za kołnierz wylewać drink... Jak żołnierz musisz być: Żołnierzyk wierny ci, co rzuca się w toń ci.. Pękł koncept mi.. aha: rzuca się w gąszcz bi.. Twy, tfu... Jef, powieść nam swe sny Ale, Jef, to już nie jest trottoir To kino de répertoire Płacą jak za Grand Soir: Jef Noir au Pissoir!!! Chodź, panienkom rzucić "Ciao!". Zajrzymy Pod Jak Bóg Dał A potem WC w Szał Ciał Pociechę znajdziesz tam być miał Choć jak Trasie WZ zwisł ci wał Jak wszystkim takim, jak ty, Jeff, Co dupę stracili, a Dusza im bluesa gra Opowiemy sobie, jak Jak za czasów dawnych tak, Że nie pamięta najstarszy Mag, Szmalu było brak, Piłeś że mak..., śpiewałeś jak ptak: "Kochanie w szlak?" Będziemy swoja brać Będziemy szczęście brać Piijani jak w Kurna Mać Będziemy się śmiało śmiać, I powiem ci: "Jef, nie jesteś sam!" Chodź, Jef, chodź, no chodź, że chodź Chodź, chodź, cip, cip,chodź Będziemy śpiewać, Jef, chodź, chodź Chodź, Jef, chodź, no chodź ... Będziemy śnić sobie, że, Znowu, jak w pięknym śnie Jesteśmy w nawyku, na dnie. Wracamy z odwyku... Nie! Chodź, chodź, Jef, chodź! K                   
    • Wszystkim „dzieciom” wojny - ku pamięci Wszystkim „ojcom” i „matkom” wojen - ku przestrodze ++++++++++++++++++ "Wojna się nie zmienia"   Wojnę, żeby robić, trzeba mieć pieniądze, banksterów zaspokoić, prymitywne żądze. Wojna się nie zmienia, i ilekroć się zdarzy, sporo w tym roboty podłych dziennikarzy. Co piszą wysnute z palca informacje, zarabiając tym sposobem na wystawne kolacje. I wraz z establishmentem, prochu nie wąchają, rąk krwi mając pełne, niewinnych udają. O, nieszczęsny człecze, co wojnę wybierasz, w bezsensowną walkę, wysyłając czeladź. Tyś nie bogiem wojny, lecz z piekła pomiotem, więc za swoje czyny trafisz tam z powrotem. Staniesz przed swym Stwórcą, wbrew swej własnej woli, prawnik wraz z doradcą już cię nie wyzwoli. Bóg da ci zapłatę, na którą tak czekasz, walcząc o swe życie w samym środku piekła.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...