janusz_pyzinski Opublikowano 25 Lutego 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2011 tu już dawno wycięli najwyższe topole zaorali ścieżki do sąsiada w progach zasiali obojętność wysprzedali konie teraz się wykłócają o liczbę w kolejce do SKR-u i o telefon w miejscu skąd od swoich spraw odeszli wszyscy święci diabeł składa Bogu ofiarę ze starych kawalerów a panny z dziećmi modlą się o małe mieszkanie na nowym osiedlu w mojej wsi pod zmurszałymi jak twarze płotami siadają spełnione marzenia o marmurowym cmentarzu galicyjskiej biedy
Stefan_Rewiński Opublikowano 25 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2011 Jest fajny klimat w tym wierszu (nie wiedziałem, że są jeszcze SKRy), pozdrawiam, mam jeszczen wysoką topolę, lubię się pod nią wylegiwać.
Leokadia_Koryncka Opublikowano 25 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2011 Piękny, choć trochę smutny. Cóż począć, skoro nowe miesza się ze starym. U nas nawet SKR- u już nie ma. Bardzo sugestywnie przedstawiłeś obraz niejednej wsi. Zabieram bez pytania. Pozdrawiam serdecznie.
Wilcza Jagoda Opublikowano 25 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ech, wsie, każda inna w szystkie takie same.... a dodacje dla oszustów:P
Ran_Gis Opublikowano 25 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2011 - Industrial napiera żal pnny i kawalera... serdecznie Ran
Ewa_Kos Opublikowano 26 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Lutego 2011 gdzież to jeszcze jest SKR? U nas wszystko wytrzebili.Dobrze, że jest ten wiersz, coś tam jeszcze żyje z tamtych lat:)) Wiersz mi się podoba, jest "naczasie" :) Pozdrawiam serdecznie:) E.K.
Bernadetta1 Opublikowano 26 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Lutego 2011 biore w całosci i w czesciach;;]pozdrawiam cieplo...Beata
H.Lecter Opublikowano 27 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2011 To twój bardzo stary tekst ale go pamiętam... :) Dobre.
Marusia aganiok Opublikowano 27 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2011 uwielbiam wieś, chociaż teraz one jakby trochę "przysiadły''; ale wiersz dla mnie super:D. Pozdrowienia. Ma.
jacek skraba Opublikowano 27 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2011 przejeżdżając przez kraj widzę te opuszczone i zapuszczone SKRy,a może nie pod płotami,a pod sklepami z piwem zmurszałe twarze i ich spełnione marzenia - ot,polsko-prowincjonalna rzeczywistość pozdrawiam optymistycznie
Jacek_Suchowicz Opublikowano 27 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2011 uchwycona rzeczywistość - ładnie pozdrawiam Jacek
Dorota_Jabłońska Opublikowano 28 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2011 Tym samym wiersz odnosi się do czasu, kiedy SKR-y jeszcze funkcjonowały, zaś reszta w całej okazałości ma wartość uniwersalną. Dobry wiersz!
anna_rebajn Opublikowano 28 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Masz swój styl januszu i swoisty kliamt w wierszach. Podoba mi się i zaglądam do nich z przyjemnością. pozdr. a
Leszek_Nord Opublikowano 1 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2011 podoba się, lżej w niego wejść, niż w poprzednie. Bieda nie jest niestety tylko galicyjska, ale nie będę się upierał. Pozdrawiam. Leszek.
Agata_Lebek Opublikowano 1 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zagrałeś kontrastami i wyszło bardzo ciekawie :)) Pozdrawiam serdecznie (-:
Smutek_Jan Opublikowano 2 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2011 Pyziński, jak tutaj takie wiersze wyróżniają, to zupełnie inaczej patrzę w przyszłość. Biorę się za pisanie. hehe Naliczyłem w tym krótkim tekście 10 czasowników(!), że nie wspomnę o formach czasownikowo podobnych. Zaimków i przyimków też coś około 15 i cała banda spójników. Jedna trzecia wiersza - wata. Dalej brak konsekwencji, bo jeżeli "panny modlą... " to nie o mieszkanie, ale o mieszkania, żeby być w porządku wobec liczby mnogiej. Twarz nie może być "zmurszała", bo po wizycie w słowniku znaczeń, ma się nijak do tego, co autor miał na myśli, bo zmurszała może być deska, co najwyżej, albo strop zmurszały i chodzi o procesy gnilne z pleśnią i grzybami na czele, a takich twarzy nie ma, chyba, że na "marmurowym cmentarzu galicyjskiej biedy". "Ojejku, co to jest, bo na pewno nie wiersz..." słusznie, to prawdziwa Galicja I teraz pytanie za woreczek złotych talarów. Kto polecił ten wiersz i odznaczył go w sposób: "polecamy"? Bin ich gespannt. Chyba też ktoś z Galicji. To wszystko Pyziński - sorry, poeto Pyziński. :)
Mateusz Opublikowano 3 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiersz pisany ręka sprawnego poety - nie widzę nigdzie uchybień technicznych , ani obrazowych - czasami przykro się robi , że takich wierszy na tym portalu coraz mniej , a coraz wiecej odczuwa sie znamion nienawiści wyrazy szacunku - pozdrawiam
Jan_Nepomucen Opublikowano 21 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2011 szukam Twoich wszędzie i znajduję perełki pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się