Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przywiązuję się, niepotrzebnie. wiem.
to idiotycznie niepodszeptne.

do miejsc, rzek, przejść pod wiaduktami.
najdotkliwiej dotykających synapsy.

a trzeba ci wiedzieć, przyjacielu,
że więzadła silne, z najprzędiwszej dratwy.

w rękach – nie zerwiesz.
w ustach – nie zmiędlisz.

kombinujesz, a sen nieprzerwanie trwa.
trawi się kształt trzewi z tratwy

prawdziwie szewskiej
pasji.

Opublikowano

I wyszło szydło z worka!
Pasję, Aniu, to Ty masz i zacięcie do tworzenia ciekawych słów, a grasz na nich jak zagitarzona poetka, w chwilach uniesień rozharfiona i nadliryczna- to czytaj w skrócie- przesympatyczna.
:)
Dlatego "wychodzą" z Ciebie takie wiersze.
Bardzo fajny i dobrze się czyta.
Pozdrawiam serdecznie, Grażyna
:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



X.,
pierwszy Twój wiersz, którego nie rozumiem - ni w wiązadło!
Choć rozumiem, że "z najprzędiwszej" - to ta sama licentia poetica, co i "niepodszepne"?
Żal mi jeno dystych ściska
- hej, kiedyś to były...
dystychy!
Miłego popołudnia
Opublikowano

Dawnieju:

Wiesz, ja także siebie czasami nie rozumiem, a moich przyjaciół - dopiero nie rozumiem. Ten, który mnie doprowadza do szewskiej pasji - pewnie też mnie nie rozumie. Skoro ja go nie mogę zrozumieć... Nie dziwię się.

Cieplutko pozdrawiam, dzięki, że wpadasz. Jednak.

Para;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Robert Witold Gorzkowski   To jeden z tych wierszy, które zostawiają ciszę po przeczytaniu. Jest bolesny. Ten wiersz to portret kogoś na krawędzi. "Gotowy jestem już odejść, nawet otchłanie przemierzyć" - ta deklaracja brzmi jak testament. Ale ostatni wers to pęknięcie w tej pewności - "jak mam przekonać rozum by w tą sielankę uwierzyć". I tutaj jest cały dramat. Bo "sielanka" to pewnie obietnica spokoju, nirwany, końca cierpienia - ale rozum wie, że to może być tylko iluzja. Że decyzja jest nieodwracalna. Widzę w tym tekście kogoś, kto jest zmęczony do granic wytrzymałości, ale którego rozum - ten ostatni, uparty strażnik - wciąż zadaje pytania. I właśnie to pytanie na końcu jest najważniejsze. Bo dopóki ktoś pyta, dopóty jeszcze szuka. Dopóki wątpi, dopóty nie podjął ostatecznej decyzji. Przejmujący jest wiersz.  
    • Bogacze wywyższają się skutecznie urodzą się kosmicznie    
    • @MIROSŁAW C.Dziękuję, masz rację :) I Albert Einstein też :)
    • okruchy chleba na stole to nie bałagan to smutna rozmowa   rozmowa o łzach i głodzie które niestety świat szpecą   okruchy chleba na stole to nadzieja na coś lepszego   coś co smakuje ma w sobie moc która żyje
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Najbardziej spodobała mi się ta miniatura. Jest w niej obraz - który otwiera się na łagodną, emocjonalną przestrzeń. Niewiele słów niesie wiele treści. Płatek kwiatu w filiżance - precyzyjnie uchwycone piękno. Może to piękno pozostaje na usługach miłości? Może nieświadomie symbolizuje tęsknotę? Można się zastanawiać - kto pije kawę? Czyje dłonie ją przygotowały? Dla kogo? Czy ten płatek znalazł się tam przypadkiem? To wyznanie uczucia? Ile w tym jest czułych myśli... A słowik, oczywiście, robi swoje ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...