Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Już lekko stukają szatańskie kopytka
Po spróchniałych schodach na ciemne poddasze
Pył ze starych desek w rytm stukania skacze
Tańczy peleryna z grzesznych dusz uszyta

Ciemnym korytarzem wśród głów malowanych
Wiszących wytrwale na gwoździach szubienic
Przemyka cichutko baronet w czerwieni
Słonecznego światła omijając plamy

W małym pokoiku zakurzony fotel
Na stole szkatułki błyszczące perłowo
Śpią w nich zimne trumny srebrzystodębowe
Diabelski ordynans ostrzy brzytwy złote

Pod oknem pająki sieci lepkie tkają
Cyrulik głaszcze trumienki po grzbietach
Przed dom zajechała piekielna kareta
Pachnąca ciemnością i zbutwiałą ziemią

Pędzi przed siebie w tłum ludzi największy
Brzytwą przez okno po tętnic warkoczach
Sypie kawałkami nieskończonej nocy
Cyrulik Szalony – Król Zwyczajnej Śmierci

Opublikowano

Nie mam pojęcia dlaczego, ale baardzo mi się podoba Mirku smile.gif
Może dlatego, że dziś zwiedzałam w miarę podobne miejsce? świetnie oddałeś jego klimat, naprawdę bardzo dobrze. Czyta się i jednocześnie widzi co malujesz słowami, lubię takie wiersze smile.gif

Serdecznie pozdrawiam
Natalia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA Inny rejestr niż wcześniejsze wiersze - rytm i mechanika połączone ze zmysłowym impulsem. Sens wydaje się niedopowiedziany, co daje ciekawy efekt dźwięku i ruchu. Pozdrawiam serdecznie. 
    • może wydawać się dziwne  że jeszcze tu siedzimy popijając czekoladową herbatę  która upewnia że na poziomie kwantowym  niewiele jest rzeczy pewnych  podobnie jak w nas  a pociągi nie docierają ze stacji A do stacji B  wbrew spisanym równaniom   może to prawda co mówią o elektronach i spinach ucieczce galaktyk ucieczce od siebie język nie odda wszystkich wyrafinowanych znaczeń milczenia gdy dziecko opuszcza głowę zaciska zęby a ty boisz się że rośnie w nim ten sam kamień   który kazał mi rozbijać szyby i lustra bo wszystkie pokazywały że ja jestem tylko ja przyczynek do kłamstwa zawierającego wszystkie prawdy  poza wskaźnikami zapadalności na choroby umysłu poza statystyki samobójstw szczęśliwych społeczeństw ponad codzienną blagę bycia aż do otwarcia czaszki bo widzisz moje szaleństwo dostało nowe szaty   może kiedyś opowiem jak działają znarkotyzowane szczury w skinnerowskich klatkach czy śnią o kilometrach kanałów albo dlaczego ranny jeleń skacze najwyżej może to wszystko co jeszcze mam do powiedzenia nie mówiąc nic   lecz wkrótce zdejmą nam opaski z oczu świat przedstawi się nowymi imionami    
    • @Starzec Super, dziękuję :)
    • Wiersz zagroził, zmroził się, uśmiechnął… i czytających zaklął.
    • @beta_b dlaczego, są ubrania, które pokażą piękno kobiecego ciała:) warto z tego skorzystać:) po co mają Cię oglądać wszyscy:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...