raz Szewczyk Dratewka
co smoka pokonał
objazdu galaktyki
na rydawnie dokonał
Proxima Centuri jest blisko
lecz inne gwiazdy daleko
towarzysz Lenin więc rybki
łowił nad wierną rzeką!
a na kogo wypadnie
to na tego bęc!
grawilotem więc ładnie
pokonuję kręt...
azali....prawa termodynamiki
są nieubłagane!
Skończyłeś swoją walkę?
czy dalej kopiesz
część ciebie
jest dalej pod ziemią
nie krzyczy
czeka
uwięziona
w swoich wyobrażeniach
tym
kim chciałeś być
patrzysz w lustro
za długo
jesteś taki
jaki widzisz
odbicie nie kłamie
budzisz się
nie przez słowa
słowa już były
nic nie zmieniły
budzisz się
przez czucie
którego nie da się wyłączyć
więc
co czujesz teraz
jesteś lepszy?
będziesz?
albo nie...
---
różo, ty jesteś w boskości natchniona
tyś moja poskromiona
jesteś w miłości urodzajna
różo ty moja nadzwyczajna
jesteś kwiatem z błękitnego nieba
różą, co czułości nam potrzeba
jesteś tajemnicą wszystkich olśnień
swymi płatkami nakrywasz niczym pościel
różo, jesteś wdzięcznością z swego istnienia
drugiej takiej piękności nie ma
jesteś ozdobą wszystkich ideałów
wypełnieniem tętniących życiem parkanów
różo, jesteś płonącym natchnieniem
dlatego wącha się ciebie z westchnieniem
jesteś wielkością samą w sobie
to dlatego noszę cię ciągle w swojej głowie
bo róży kwiatem jesteś ze snu
pachniesz mi rajem pachniesz tu
bo róży sercem jesteś wtłoczona
miłością aby zawsze poskromiona
bo róży godnością rodzisz swój dzień
on jak kolce budzi i cień
bo jesteś spłodzeniem wszelkiej nagrody
różo, przy tobie zawsze czuję się młody
@Raihaifathum Oj, ciekawy Przypadek trafił mi się na dobranoc :)
Wiersz stylizowany na dawną polszczyznę - coś między:
gawędą ludową, a balladą. Na pierwszy rzut oka wygląda brutalnie, prawie jak jakaś scena przemocy wobec dziewczyny.
Ale -
'z szyi kukiełeczki próchnęły trociny”
To nie jest dziewczyna - to jest lalka.
Masz wyobraźnię i odwagę. Momentami aż gęsto od obrazów. Czuję tu duży potencjał, choć chwilami język tak się rozrasta, że trudno za nim nadążyć.
Jesteś kimś kto:
dużo czytał
dużo pisał
i bawi się językiem świadomie.
Zapowiada się ciekawie :)
kiedy mówisz Ojcze nasz
przylatuje gołąbek
chleba naszego
powszedniego
wypatruje
na przystanku kiedyś ludzie
czekający i niepewni
dalszych losów i powrotu
odmawiali
gołąb ja dał