Czarne Opublikowano 24 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Grudnia 2010 Koniec światła zaplanowany na dzisiaj musimy przesunąć w czasie przemieszczają się nietrwałe formy. Nasza nieobecność jest kosmiczną dynamiką miłosną *** więc jeszcze idziemy przez nocne pola w śniegu przepaść nie otwiera się pod nami ani w nas nie jesteśmy też nią czyżby nie było jej wcale? więc jeszcze żyjemy? *** zimne czerwone i białe wino dwa garnuszki ustanowione na parapecie widok z okna widok w zawieje wewnątrz żadnego śladu obecności nawet naszej obecności przeszłej - Biały ptak przelatuje pod ziemią.
Gość Opublikowano 25 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Grudnia 2010 Podoba mi się i to chyba dzięki przerzutniom, sam nie wiem. Pozdro
Wanda Szczypiorska Opublikowano 25 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Grudnia 2010 Bardzo dobry wiersz. Im dłużej się wczytywać, tym lepszy
Czarne Opublikowano 25 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieszę się, pozdrawiam!
Czarne Opublikowano 25 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miło mi, pozdrawiam!
H.Lecter Opublikowano 26 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2010 czyżby nie było jej wcale? więc jeszcze żyjemy? Bez tej infantylnej wstawki i z innym tytułem, obecny ma urodę popularno - naukowych produkcji. Nieźle.
Czarne Opublikowano 26 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nieznajomość kontekstu literackiego spowodowała tę straszliwą pana pomyłkę. Tytuł jest cytatem z utworu pt. "H" Artura Rimbauda, w ogóle cała pierwsza część jest odwołaniem do jednego z tekstów zamieszczonych w Iluminacjach, innego. Każda część to zabawa z innym poetą, a jednak coś je spaja. Pozdro!
H.Lecter Opublikowano 26 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nieznajomość kontekstu literackiego spowodowała tę straszliwą pana pomyłkę. Tytuł jest cytatem z utworu pt. "H" Artura Rimbauda, w ogóle cała pierwsza część jest odwołaniem do jednego z tekstów zamieszczonych w Iluminacjach, innego. Każda część to zabawa z innym poetą, a jednak coś je spaja. Pozdro! Pan raczy żartować... :)) Czyżby pan twierdził, że wyimek z Rimbauda nie może mieć urody taniej dydaktyki ? ;) Autor odpowiada za kontekst i tu się pan nie popisał. Pozycja "na kolanach", nie jest zbyt efektywną dla autora i czytelnika...Nie jest dla mnie ważne, czy i czym się autor bawi (podpiera ?), ocenie podlega produkt finalny, bez "punktów za pochodzenie"...
Czarne Opublikowano 27 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nieznajomość kontekstu literackiego spowodowała tę straszliwą pana pomyłkę. Tytuł jest cytatem z utworu pt. "H" Artura Rimbauda, w ogóle cała pierwsza część jest odwołaniem do jednego z tekstów zamieszczonych w Iluminacjach, innego. Każda część to zabawa z innym poetą, a jednak coś je spaja. Pozdro! Pan raczy żartować... :)) Czyżby pan twierdził, że wyimek z Rimbauda nie może mieć urody taniej dydaktyki ? ;) Autor odpowiada za kontekst i tu się pan nie popisał. Pozycja "na kolanach", nie jest zbyt efektywną dla autora i czytelnika...Nie jest dla mnie ważne, czy i czym się autor bawi (podpiera ?), ocenie podlega produkt finalny, bez "punktów za pochodzenie"... Chodzi o to że tytuł otwiera pewne konteksty, bez niego utwór miałby inną wymowę, odsyła - czytelnika posiadającego pewne kompetencje literackie - w inne rejony interpretacyjne. To nie jest tylko wyimek, większość tego utworu to odwołania intertekstualne. Dopiero odnajdując te ślady i znając utwory z których pochodzą można się pokusić o interpretacje więcej niż powierzchowną. Pozdro!
H.Lecter Opublikowano 27 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pan raczy żartować... :)) Czyżby pan twierdził, że wyimek z Rimbauda nie może mieć urody taniej dydaktyki ? ;) Autor odpowiada za kontekst i tu się pan nie popisał. Pozycja "na kolanach", nie jest zbyt efektywną dla autora i czytelnika...Nie jest dla mnie ważne, czy i czym się autor bawi (podpiera ?), ocenie podlega produkt finalny, bez "punktów za pochodzenie"... Chodzi o to że tytuł otwiera pewne konteksty, bez niego utwór miałby inną wymowę, odsyła - czytelnika posiadającego pewne kompetencje literackie - w inne rejony interpretacyjne. To nie jest tylko wyimek, większość tego utworu to odwołania intertekstualne. Dopiero odnajdując te ślady i znając utwory z których pochodzą można się pokusić o interpretacje więcej niż powierzchowną. Pozdro! Jako czytelnik bez jakichkolwiek kompetencji literackich, skupiłem się na "innej (powierzchownej) wymowie" i z niej wysnułem swoje zastrzeżenia. Pozostaje panu, zaczekać na komentarze z "innych rejonów interpretacyjnych"... Powodzenia ;)
Czarne Opublikowano 30 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2010 Nie chciałem pana w żaden sposób urazić, jeżeli tak się stało, to przepraszam. Kompetencje zapewne pan posiada :). Zresztą ja, bardziej od nich cenię umiejętność czucia tekstu. Wrażliwość na wrażenia. Pozdrawiam!
Czarne Opublikowano 1 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tyle, plus tytuł, w zupełności mnie zadowala pozdrawiam:) S.I.S. Tak zwane małe radości :) Pozdrawiam!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się