Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tak więc teraz i co dzień z rana samego nogą wodząc resztki ładu pościeli jakim naplótł łóżko nocą wstawać przyszło nader przedwcześnie. Jeszcze daleko niezmierzenie przed porą mą wymarzoną tejż celowości. W dali już czeka... mieni się czerwonością świetlisty zarys czasu, jakże ulotnego, a bezwzględnie w szybie zegara okutego... Krótkim spojrzeniem raczę jeszcze powłokę szklistą urządzenia brodząc w nadziei... może nie... Może znużony codziennością swą własną, światem, myślami zechciał żartem zabłysnąć w okowach domostwa tego, przed osobą moją. Niepewność jak dymu ostatki wietrzeje w świadomości miarę napływu wtórego. Gdzieżby rzecz taka... choć dopracowana w każdym szczególe... misterna, dokładna silić by się miała na tak kunsztowną formę interakcji. Bezduszne elektroniczne dziadostwo więżące człowieka - twórcę swego. Ironia... ja jej częścią wraz z pierwszym swym oddechem poczętą. Czas więc sen swój przerwać błogi. Noc skończona. I już znów na drewna płacie mego biurka światła plamy cieniem bawić się poczęły. Tak i okien mych szczelności szpary wrzawą ranka przepełnione się ostały... to dzień kolejny, choć niepowtarzalny, jak inne wraz z swym końcem zniknie godnie miejsce dając następnemu. Wystąpi dla nas raz jedyny. Całe jego istnienie w nasz epizod krótki się przemieni. A nam obojętnym będzie jego piękno, trud jakim je pozyskał w każdej swej drobinie. Przecież rzecz to zwykła jest i mała. Nie przystoi człowiekowi taka chwała, coby choć uśmiech w przerwie posłać w odpowiedzi. Nie ma czasu.

  • 4 tygodnie później...
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

nieład i bak interpunkcji sytuuje ten utwór między "stylizacją języka", a byleczym. Pierwszy lepszy użytkownik tego forum roni coś podobnego w góra dziesięć minut. Wciąż w to wierzę...

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Witam!

Dziękuję za komentarze, słowa krytyki.
Oczywiście... stylistyka, interpunkcja nie mają z tekstem wiele wspólnego. Rzadko piszę, nigdy nie podchodziłem do tego poważnie. Czasem w afekcie nieodpartej chęci coś powstaje. Też zwykle tak właśnie wygląda. Nigdy nad tym nie pracowałem. Byłem jedynie ciekaw, czy może mieć to jakąś wartość.
Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena No nie! tak dobre teksty były tylko u Osieckiej. Powiem szczerze obśmiałem się setnie toż to komedia jak się patrzy co wers wybuch śmiech na początku nie znając kontekstu zadanej pracy i że miał to być pojedynek na satyrę! czytałem z powagą jednak usta co i rusz prychały końskim śmiechem. Wróciłem do poprzedniego wiersza i dowiedziałem się że Pani Magdalena miała nauczyć Ciebie jak się pisze satyrę na dowolny temat. Przez przypadek chyba stałem się powodem całego zamieszania. Rano przeczytałem tekst Pani Magdaleny i stwierdziłem pod tekstem że pomyliła rubryki bo tu są wiersze nie opowiadania. Za chwilę znowu się zdziwiłem bo Pani Magdalena odpisała mi że ona to olewa. Zapomniałem o sprawie, aż do teraz kiedy chciałem jeszcze raz skonfrontować jej prozę z twoim znakomitym tekstem i spostrzegłem że już go nie ma. Nawet na mojej stronie zniknęła uwaga którą wstawiłem - może mi ktoś wyjaśnić co się stało.
    • @KOBIETA Amor fati... I jak ta postawa Ci się podoba? Wątek przewija się przez stulecia i religie, prawda? Dla Ciebie:    
    • @Nata_Kruk dziękuję, że to widzisz.
    • kreślę na twoich plecach lemniskaty, małe nieskończoności. a w tobie mam miejsca rozpaprane, po więcej... i znów wchodzę ci pod skórę,   bardziej i bliżej. i znów serce naderwane zacałowuję na okrętkę. w usta wcieram smak rdzy i kochania, trochę drżeń. skołatane nie wiedzą jak powiedzieć, więc   kreślę ci na sercu lemniskaty, małe nieskończoności...
    • @violetta     tak ? :); a co byś powiedziała matce, której Bóg odbiera dziecko powiedzmy, w wyniku nieszczęśliwego wypadku ? :) karm się jego słowem i wola boska ? :) oj Violetta …Violetta ;) lubię Ciebie ale czy kiedykolwiek będziemy razem spać w namiocie ? ;) wielka niewiadoma .! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...