Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
wstąpienie

pomiędzy matkami
chochoł
patrzy na rozbujane huśtawki
szpeci plac zabaw
na peryferiach krajobrazu
dzieciństwa
znika
dopiero co zrodzona świadomość
zlizana kłamliwym językiem

w niebo

spogląda
nie potrzebuje niczego więcej
wyobrażenie
szczęście
zabiera ze sobą
przesiąknięty piaskownicą
naskórek
zagłusza stęchliznę
nieskalaną mlekiem

epitafium

dostąpiła łaski narodzin
żyła

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @bazyl_prost To raczej wiersz z obrazów i skojarzeń, nie do dosłownego tłumaczenia — bardziej się go czuje niż analizuje.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • papierosowy dym i mocna kawa serwowane od lat na śniadanie są budzikiem okrutnego mordercy który kaszlem daje znać że się przebudza i zaczyna swą czarną robotę   jaką okrutnie zakończy wydając ostateczny wyrok od którego nie będzie odwołania a  lekarz z konieczności powie jest mi bardzo przykro ale to nowotwór złośliwy   wówczas czyjeś usta zamilkną a przemówią jego oczy wielkimi łzami
    • Odbieram to trochę jak surrealistyczny obraz Salwadora Dalii trwałość pamięci gdzie rzeczywistość jakby się zakrzywia ale ciagle trwa.
    • Czasem przychodzi słowem lekkim wciśniętym w dialog o pogodzie.   Zakwita jak biała suknia udrapowana na gałęzi wiśni.   Słyszysz go dźwiękiem niedzieli przy porannej kawie.   Zamykasz w dłoni czarnym koralikiem…   i zostajesz drogą.
    • I. NOC   Księżyc w pełni.   Budzi bezsenne noce.   Patrzysz.   W głąb siebie.   Tysiące myśli   Falami uderzają o skronie.   Bezsenne odpowiedzi.     Serce głośniejsze niż upadek komety.     Przez okno wpada jaśmin.   Ratunek tonącej nocy.   Gwiazdy puszczają oko.   Czuwają.   Zmieniasz zasady gry.   Spacerem po drodze mlecznej.     Sen przynosi   Słońca wschód.     II. DZIEŃ   Słońce w pełni.   Jedna myśl.   Wszystkie odpowiedzi.     Cisza nie bije o skronie.   To twoje pole.   Myśli spokojne.     Przez drzwi wychodzi jaśmin.   Oddał już wszystko.   Gwiazdy zamknęły oczy.   Twoje zasady gry.   Stąpasz po własnej podłodze.     Jawa pamięta Księżyc w pełni.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...