adam_bubak Opublikowano 17 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2010 ciągle wygłaszam nieprawdy o śmierci tu na śniegu lśniącym tak czystym i jasnym jakby całym z blasku którego masz już pełne garście ojcze gdy oddychać przestajesz pod okiem złego syna w czułych rękach kobiet wiedzących wszystko o naszym umieraniu o naszych przemarzłych ciałach składanych w głąb cienia grudnia odjętego nocy nieboskłonu pod kamienną płytę księżyca niektóre szepczą nam modlitwy jak zaklęcia bo wciąż przybywa nocy chropowatej czerni na niej jak dureń wyskrobałem napis koniec a przecież będzie jeszcze ciemniej
krzysztof marek Opublikowano 17 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2010 jak na mnie wiersz robi wrażenie. kawałek porządnej, uczciwej poezji. i zakończenie - świetne. pozdrawiam.
Anna_Para Opublikowano 18 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2010 Doskonały wiersz. Usunęłabym albo "nieboskłon" albo "noc". Ale to drobiazg. Wiersz przechodzi przez doświadczenia peela, przez jego prywatność - od kontaktów "rozrachunkowych" z ojcem, po równie osobiste doznania w ramionach kobiet. Brawo. Teraz pobiegną do poprzednich części, spojrzę na nie raz jeszcze. Dotąd nie skupiły mojej uwagi. Para:)
dawniejbezet Opublikowano 18 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2010 Niezła podniosłość. Za łatwa jest ta przerzutnia z synem, niewiele daje, schowałbym ja. Podwojenie i potrojenie określeń (przymiotnikowych) nie razi (nb. podobne złożenia spotykam u Oli Słowik). Smutno. nawet za - i to mi się nie bardzo podoba. Wiersz - tak. Pozdrawiam
adam_bubak Opublikowano 18 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję i pozdrawiam
adam_bubak Opublikowano 18 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. z tymi kobietami to miałem raczej na myśli rozkład statystyczny wieku w jakim umierają kobiety i mężczyźni czyli to kobiety nas mężczyzn najczęściej grzebią, żegnają itp. itd. ponadto tam skąd pochodzę sprawami związanymi z pochówkiem najczęściej zajmują się kobiety (chociaż oporządzanie ciała, to już rzadkość, aczkolwiek pamiętam z dzieciństwa, że było dosyć częste) a proszę bardzo, tylko ostrożnie, bo trochę ślisko ;) dziękuję Adam
adam_bubak Opublikowano 18 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a to racja z tą przerzutnią, która pojawiała się i znikała, a tym razem tylko skróciłem wers no, na za smutno nic nie poradzę ponurak jestem Dziękuję i pozdrawiam Adam
Baba_Izba Opublikowano 18 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2010 Przejmujące słowa wiersza! Zakończenie może samodzielnie stanowić całość: "wciąż przybywa nocy chropowatej czerni na niej jak dureń wyskrobałem napis koniec a przecież będzie jeszcze ciemniej" Bardzo dobre! Pozdrawiam - baba
Dawid Rt Opublikowano 19 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Grudnia 2010 Cóż powiedzieć? Kawał dobrej poezji, a puenta aż przenika pod skórę. Pozdrawiam
adam_bubak Opublikowano 20 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję pięknie Adam
adam_bubak Opublikowano 20 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cóż powiedzieć? Dziękuję ;) A.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się