Oluśka Opublikowano 30 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2010 - Witaj, Elu – młody mężczyzna pocałował kobietę w policzek. - Chcesz kawy? – ziewając, zaprosiła gościa do domu. – Jechałeś całą noc, prawda? Wstawiła wodę na gaz. Była szósta rano, a powietrze już nie nadawało się do oddychania. Zapowiadał się gorący dzień. Mały wrócił do samochodu i, przyciskając palec do ust, wszedł do domu. W ręku trzymał nosidełko. - Ciii… Jeszcze się nie obudziła. Niech śpi sobie, kruszynka. Ela na widok wnuczki uśmiechnęła się bardzo szeroko, a do oczu napłynęły jej łzy wzruszenia. Maleństwo było śliczne, z białymi loczkami, troszkę pyzate. Raczej niepodobne do rudowłosej matki. - Za ile dni wrócisz? – zapytała, nalewając czarny napar. - Wysyłają mnie na dwa miesiące – westchnął i spojrzał na Elę. – Jak Mała się czuje? Jest jakaś poprawa? - Będziesz u niej dzisiaj? - Tak, wezmę tylko prysznic i pojadę do kliniki – temat Małej był ciężki i rozmowa między Elą a Małym nie kleiła się zbytnio. Oboje unikali kontaktu wzrokowego i wzdychali co chwila. – Nie chciałbym, żeby Julka się obudziła jak jestem, bo mnie nie wypuści – tylko maleństwo dawało im powód, aby się uśmiechać i rozmawiać. - Uważaj co będziesz mówił przy moim dziecku. Wiesz, że to ciężka sprawa… – urwała w połowie zdania, a na jej twarzy pojawił sie cień bólu. – Pewnie nie będzie chciała na ciebie patrzeć. Mały nic nie odpowiedział. Jednym haustem wypił kawę, dał buziaka córce i zaczął zbierać się do wyjścia z kuchni. - Marek – Ela złapała go za rękę. – Jest kilka spraw, których jeszcze nie wyjaśniliście. - Wiem i nie jest mi z tym lekko – pocałował Czarną w czoło. Zawsze tak robił, jak jeszcze był z Małą. Dziś się zapomniał. – Jak wrócę, to porozmawiamy. Dwa miesiące wystarczająco wymęczą mnie psychicznie. Teraz nie jestem jeszcze gotów, a Mała nie jest w stanie. Przez dłuższy jeszcze czas Ela patrzyła na oddalające się, silnie umięśnione plecy chłopaka. „I co teraz?” pomyślała dopijając swoją kawę. „Przecież Julka nie jest jego, to widać. Cholera, obym się myliła”. Wychodząc, wypuściła na dwór kota.
Sam jeden Opublikowano 1 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2010 Relacje między babkami dzieci, a ich ojcami, nigdy do prostych nie należą :) U Ciebie to i tak w miarę kulturalnie się odbywa. Tym bardziej, że nie wiadomo, jak się okazuje, czy ojciec ojcem rzeczywiście jest... Mnie się podoba, pisz dalej, będę czytał Pozdrawiam :) a, popraw zły na łzy
Oluśka Opublikowano 1 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2010 Do oczu napłynął jej Zły - w sumie to tak powinno być. Z tym pisaniem jest różnie - czas czasem nie pozwala... Zobaczymy. Cieszę się, że ciągle zaglądasz. Zza zasp - pozdrawiam cieplutka :)
Ania_Ostrowska Opublikowano 1 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2010 "Była szósta rano, a powietrze już nie nadawało się do oddychania. Zapowiadał się gorący dzień. Kobieta w samej koszuli nocnej wstawiła wodę na gaz." - ostatnie zdanie w tym fragmencie, moim zdaniem, brzmi wręcz groteskowo, dlatego proponuję taką zmianę: "Wstawiła wodę na gaz. Była szósta rano, a powietrze już nie nadawało się do oddychania. Zapowiadał się gorący dzień." "- Za ile dni wrócisz? – zapytała, nalewając czarny napar ojcu swojej wnuczki." - tutaj z kolei, dopowiedzenie wydaje mi się zbędne; zostawiłabym samo: "- Za ile dni wrócisz? – zapytała, nalewając czarny napar." Pozdrawiam - Ania
Oluśka Opublikowano 2 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Grudnia 2010 Dzięki Aniu za uwagi. Taki króciak, a tyle błędów. Dobrze, że ktoś to czyta i widzi więcej, niż ten kto to pisze. Pozdrawiam zasypana puchem:)
asher Opublikowano 17 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2011 zbyt wątłe, by się wdawać w polemiki. pierwsze zdanie do poprawki mentalnej, reszta lepsza wstawiła wodę na gaz - będą tego oduczać na pewno:) Powietrze też fajne!!!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się