Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

powieszę na parkanie wieczornego domu
zielony balonik na kolanach wstążki
zapiszę na nim imię swoje psa i syna
gotowy wtedy będzie do rywalizacji
o słoneczne runo planety w mojej skórze

*

niedługo namaluję delikatnie żonę
śpiąc pisakiem w anoreksji
dmuchanego balonika
szerzonego rzymskim tlenem
wykąpanych gladiatorów
mrużąc owal śmiesznych ruchów
jak objęcie jabłka piersi
gdy rozpęta się Bachusa
winobranie po epoce
gorących stadionów
na hamakach sadów
gdy niedługo od lekarza
otrzymają skierowanie
po nastaniu ich kataru
i gruźlicy rozkwitania
do chłodnicy niewzniesionej
nad otwartym dachem żalu
------------------------------

pierś balonu chociaż rośnie
tusz na pisak z rzęs sypany
jest górnikiem kopalni odkrywkowej
pozbawionej szybów aby promień nimi szedł

codziennie zapadliska tworzą się gdy wstaję
tkając energicznie nitką żywy wąwóz
już ile razy chciałem nałożyć na garb jego
palony schab kanionu płyty Kolorado

a nocą się zszywają szwami te zapaście
czasami rodząc dla mnie nowe Himalaje
lub subdukcję w oceanach

niedługo namaluję delikatnie
igłą tkwiąc w strzykawkach kątów

znieczuli bytem zapach popękanej ściany
stojącą jako powiew względem kształtu gumy
za psem któremu trudniej przebić z tuszu sierść
niż dziennemu lekarzowi kapci i gazety

głodnego psa zostawię na półmisku zimy
podpalę dom pod okiem aby piaski w krokach
które rozlegają stepowanie słońca
były jak oaza z wcięciem w miejscu domu

oaza nie zostawi głowy i posągu
chromego feniksa naśladując grunty
ocalałej Samotraki - ...

- ... Joanno mogłaś stopy nie zamieniać w grunty świata
które postawiły wieże i budowle znamion
z czterech stron pątników świata
rzeki skały i pustynie na twym grzbiecie jak pielgrzymka
gdy współrzędną jesteś milczeń
na atlasie ciszy globu
Nil i żwir pielgrzymujący rzeki i szuwary
ruchem się tak ustawiają
względem twych współrzędnych
tworząc z kropek szkice szarej aureoli

strome brzegi Samotraki
klęcznik ci przypominają

mój zielony balonik
przez zapałki rzęs
może jednak się nie spali

pożyczy umiejętność od promieni słońca
pochłaniania
świata

Opublikowano

Jest trochę "żywego" języka i ciekawej gry wyobraźni ale poukładane jest to wszystko w fatalny sposób, ściągający tekst w bełkotliwość.

igłą tkwiąc w strzykawkach kątów
znieczuli bytem

powiew względem kształtu gumy

trudniej przebić z tuszu sierść

które rozlegają stepowanie słońca

z wcięciem w miejscu domu
co nie pozostawi
posągu


? ;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




H.Lecterze - ma pan rację. Po napisaniu utworu dokonałem nieco później pewnych zmian i modyfikacji, dookreślając pewne kwestie w wierszu. Niestety na sens utworu i jego najwłaściwszą treść, naprowadziłem się czytając kilka razy go na forum i wtedy dokonałem edytacji, nie rozpatrując poprawności składni. Zauważyłem także w pisaniu swoją nie konsekwentność . Nie objąłem całej składni wiersza, a jakiekolwiek zgrzyty sugerowały mi zmianę rytmu w wierszu.

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zahukany   Niepewnością zahukany, Dookoła oczy patrzą. Jak wychylić się zza ściany? Przecież oni nic nie znaczą.   Uczepieni w błogi szaniec, Każdy własnym wałem milczy. Czy zaczynać szczodry taniec Lub w odwecie im powilczyć?   Ileż szlaków nieprzetartych, Prostych też do celu dróg? Na rozstaju stać rozdartym? Ile strachu można zmóc?   Iść na przełaj? Nie po trupach? Zamrzeć w miejscu, w zimny głaz? Biec samotnie czy też kupą, Głowę wetknąć w sypki piach?   A u celu który z kluczy Użyć do otwarcia bramy? Można tego się nauczyć? Pytam się – ja zahukany!       Marek Thomanek Kwiecień 2026      
    • @Łukasz Jurczyk   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.    Zawsze utwierdzasz mnie w przekonaniu, że pisanie jest rozmową, nawet gdy wydaje się monologiem. :))) Ból jest wspólnym językiem. Przez szczeliny wpada światło - dziękuję, że też czujesz. @Jacek_Suchowicz   Bardzo dziekuję! Serdecznie pozdrawiam.    Być, znaczy cierpieć i chłonąć zachwyty, W pierwszym oddechu los jest ukryty. @Annna2   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.    Człowiecze - właśnie to słowo! Nosimy je razem w skórze, każdy w swojej, każdy sam.   @Alicja_Wysocka   Bardzo dziękuję!  Rzadko zdarza się komentarz, który jest jednocześnie i interpretacją i osobnym tekstem literackim. Twój jest właśnie taki. Trafiłaś w sedno tego, co chciałam powiedzieć - że ból na początku nie przekreśla życia, tylko je funduje. Bardzo dziękuję za te piękne i mądre słowa.   Serdecznie pozdrawiam. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Bardzo dobra treść.. i.. budujące zakończenie. Tego budowania peelce życzę.
    • @violetta  dziękuję za polubienie  i wpis:)
    • @Nata_Kruk, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...