Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jesteś, jesteś...
szklanką wody w gorący dzień,
kostką lodu w moim drinku,
najpiękniejszym, zwiewnym snem.

Jesteś, jesteś...
jesiennego drzewa złotym liściem,
smutnego zmierzchu odmianą,
słodkiego winogrona dojrzałą kiścią.

Jesteś, jesteś...
smakiem toffi ulubionym,
kształtem skrzypiec ponętnym,
zachodem słońca czerwonym.

Jesteś, jesteś...
kamasutry księgą tajemną,
soczystym kobiecości owocem,
marzeniem, podnietą, grzechu energią.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Dzięki za komentarz nawet jeżeli wiersz nie przypadł Ci do gustu. To powtórzenie "jesteś" miało brzmieć jak chwila zastanowienia, czas na zebranie myśli. Co do płytkości to nie do końca rozumiem co masz na myśli. Będę wdzięczna za opinię, choć wiem że krytyczna.
Opublikowano

chodziło mi o przekaz, że jest płytki, mało mówiący w sumie, wałkujesz kilkakrotnie to samo, nagromadziłeś porównań i to czyni zeń wiersz o niej? uważam, że powierzchowny.

co do jestesiowania, to wiem, czemu miało służyć, mówię tylko, że przeszkadza i drażni momentami.
trochę popracuj a będzie lepiej :)

Serdecznie pozdrawiam
Natalia

Opublikowano

to nie jest wiersz, to jest wyliczanka
z której niewiele wynika
poza tym, że można to streścić:
"all i need is you"

porównania nawet nawet
i znowu mnie nie drażnią powtórzenia
w tym wierszu są jakieś takie śpiewne
ale bez nich też nie byłoby źle

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ciepła wakacyjna noc  gdy dochodzi pierwsza podsłuchuje świerszcza   gdy zbliża się druga podziwiam jak w trawie świetlik mruga   gdy wybija trzecia raduje mnie jak słodko śpią małe łabędzia   o czwartej ktoś mówi noc mnie bardzo nudzi więc mówię do niego    spójrz na horyzont widzisz - hen daleko nowy dzień się budzi
    • słyszę go, z prawej bądź z lewej  słyszę jak w kielich bije serce    nie pytam dla kogo dzwoni  bo ciągle słyszę go obok jak w myśl dolewa trwogi jak sen druzgocze co noc   może to nie o mnie śpiewa lecz co z tego, co to zmienia jeśli już wybrał godzinę przeistoczy ciało w padlinę   słyszę go, jest coraz bliżej żyję, choć wyrył mi bliznę
    • @wiedźma Czarująca, bardzo Ci dziękuję za to odczytanie. Jest kompletne i głębokie... Nawet mój styl odczytałaś, jakbyśmy się znali osobiście z nad filiżanki kawy.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak, ale to pragnienie nie jest powszechne. Na pewno dotyczy poetów, artystów. A powinno być - bo żyjemy 1 raz, ujmując temat aseptycznie. AI wkrótce będzie wyrokowała, kategoryzowała - ingerowała w życie społeczne, bo będzie jej nadany (ograniczony ale jednak) autorytet prawny. Już jest używana w wyrokowaniu administracyjnym w USA, w niektórych stanach. Już jest asystentem w diagnostyce klinicznej i zdobywa rosnące uznanie, budząc przerażenie i opór środowiska lekarskiego, obok udawanego i nieodpowiedzialnego lekceważenia. TAK! Cała kultura buduje na "podłożu/ nawozie" dorobku artystycznego, mimo ze deklaruje obojętność i sprzeciw wobec tradycji. Od archetypicznych idei człowieka nie uciekniemy NIGDY.   Tak!!! AI jest ateistką i tak będzie wykorzystywana, a w dodatku można ją pytać dowoli o uzasadnienie - będzie idealnie odczłowieczone. Bardzo Ci dziękuję, Czarująca. Czy można u Ciebie wykupić abonament i dlaczego tak drogo?! DZIEKUJĘ Ci

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • „Późna miłość” Razem poznawać przyszłości wymogi, zjednolicić umysły zgodnie do przodu, resztę życia ratować – szlak już ubogi, ciesząc się sobą tak bez powodu. Pomagać sobie, stawiając na nogi, przeszłe rany leczyć z miłosnych zawodów. Ułożyć wspólnie nowego życia prologi, zwad nie szukająć – ani do nich powodów. Iść sercem przy sercu w bezkresne drogi, ścieżką do bram rajskiego ogrodu, kochać do śmierci ogniem pożogi, pożaru żarem – miłości dowodów. Takim spacerem – bez żadnej trwogi, dojść do wspólnego końca schodów. Razem zapukać w wieczności progi, i wejść ręka w rękę do edeńskich ogrodów. Leszek Piotr Laskowski
    • @Berenika97 Dzięki za komentarz.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...