Mateusz Kielan Opublikowano 18 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2010 Głupi żal Ten obraz smutnego człowieka na pustym peronie za szybą wśród świateł z okien wagonów samotność z opuszczoną głową gdy oschły głos z megafonu że właśnie odjeżdża ze stacji zabiera ostatnią nadzieję i boli jak wszyscy diabli. Pan Nikt Ja, Król Śmietnika Pan Nikt nie myślę że jestem półbogiem nadczłowiekiem że na kolanach wszyscy muszą słuchać edyktów bić pokłony nie myślę jeszcze nie oszalałem.
Pan_Biały Opublikowano 19 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2010 forma jednego jak i drugie wiersza jest słaba czytając te wiersze na głos brzmią jak wiertarka a ja nie lubię hałasu o 9.25 rano r
juliajaz Opublikowano 19 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2010 Pierwszy tekst nie wnosi niczego nowego, odjazdy pociągów wytarły się w poezji do białości. Zastanawiam się nad drugim, nie lubię pochopnie podejmować zdania.
Anna_Para Opublikowano 19 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2010 Mateuszku: Pierwszy - nie;) Drugi - tak, i to bardzo. Fajny paradoks. Gdyby tak wszystko "przemyśleć", racjonalnie ważyć wszelkie "za" i "przeciw" - naprawdę można by zwariować! Jednocześnie wiem, że nie lubisz "nadętego" mentorskiego w tonie ex cathedra Pana Cogito, to z nim polemizujesz, i sytuujesz swojego peela na poziomie "Króla śmietników". A ten zawsze u Ciebie (w prozie także) mówi: "nie wiem, więc jestem", "sprawdzam, doświadczam, żeby się dowiedzieć". Dlatego "Pan Nikt" - na tak. Wiesz, myślałam, że to z innej inspiracji...;( Szkoda... Cieplutko pozdrawiam, Para:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się