Anna_Para Opublikowano 17 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2010 kiedy już śpiewnie się rozmażę, maluję białe komeraże, rubryki lekkie jak lot ważek, a w każdej my. chłopiec z sąsiedztwa mi okaże, że lubi patrzeć, kiedy włażę w rabatki pełne niepoważeń, remonty dni. listonosz puka, nie z przekazem, ma dla mnie listy. nie pokażę. bardzo prywatne. z tych wojaży, Paryż i ty. katedra smukła, w niej witraże, kolumny, gotyk, i miraże, a wkrótce, miły, się okaże, sekwana mgły. psica z sąsiedztwa, Luna wraża, liże mi lica, nie uważa, czuje instynktem, że pomnażam, zabieram w kły, tylko mięsiste, jak bakłażan, obrazki nocy, co z bandaża wyrazów pragnień nie obnaża, jak para drży.
Magda_Tara Opublikowano 17 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2010 ależ mi się podoba ten talerz rozkosznych wspomnień, oczekiwań marzeń i tego co się zdarzy :)) bo zdarzyło się już wiele. buziak Para! Tobą wierszyk wyżarzyłam! :)) figlarz Ty!
Anna_Para Opublikowano 17 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2010 Taruniu! Trzeba figlować. Wszak lepiej żałować, że się figlowało, niż ... jakoś tak! Dzięki. Cieplutko, Para:)
Anna_Myszkin Opublikowano 17 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2010 Skoczne i dźwięczne Twoje "arze" i "aże". Podziwiam kunszt, Anno, a szczególnie ciąg, który następuje po Lunie: perełka po prostu. Pozdrawiam :)
Anna_Para Opublikowano 17 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2010 Anno, serdeczne dzięki za docenienie moich "figli". Etiudka warsztatowa, ot, po prostu. Cieplutko, Para:)
dawniejbezet Opublikowano 17 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. [ażę:] - [aża:] tak się rozmnaża... a wolałbym konsekwencję, nawet kosztem powtórzeń, ponownego użycia słów, derywatów w innych, wirujących sensach; takie nałożenie ograniczeń spotyka się u Przybory, w którym się nurzasz, X. A teraz mi wytłumacz, drżąc albo i nie, co znaczy: " co wachlarza wyrazów pragnień nie obnaża" ?...?...?...?...?...?...?...?...? Pozdrawiam PS. Powiem Ci w sekrecie, że Paryż lepszy jest do od-koch-i-wania się, na na Pont Neuf (starym-nowym moście) - jak ręką odjął!
Anna_Para Opublikowano 17 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2010 Ale się fajnie ze mnie nabijasz!!! Porównujesz moje wierszyki z piosenkami Przybory, co jest dla mnie wielkim komplementem, z drugiej strony - zmuszasz mnie do jakiejś logiki??? A żart? Wachlarz wyrazu pragnień? Zgaduj, co to takiego! Tak czy owak - może coś z tym pokombinuję;) Dzięki, że wpadasz. Lepszy opr niż ignorek;) Ps. Jeszcze nie byłam w Paryżu. Muszę koniecznie, na ten most! Koniecznie.
eliza2 Opublikowano 18 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2010 już ci pisałam, że bardzo lubię te twoje śpiewne wiersze...super wyszło:)eliza ps. tez marzę o Paryżu
Anna_Para Opublikowano 18 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2010 Elizo, bardzo mi bardzo. Cieplutko, Para:)
makowiec Opublikowano 19 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2010 Śliczny wierszyk:D Pozdrawiam Anno serdecznie!!!
Anna_Para Opublikowano 19 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2010 Makowcze: Dzięki, dzięki! Pa - ra:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się