WiJa Opublikowano 13 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2010 Dlaczego tak ładnie i łatwo jest po drugiej stronie szyby okna albo telewizora – i będzie – co oczywiste dopóki siebie tam nie zobaczy. A w istocie rzeczy takie jest – czy to źle – dobre gapiów wrażenie wywołane niewiedzą i chciejstwem spełnienia niespełnionej w sobie nadziei.
H.Lecter Opublikowano 14 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2010 Myśli porażającej ciąg dalszy... ;) Kosz.
Almare Opublikowano 14 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2010 Dlaczego tak uparcie trwasz przy tej stylistyce? Nie podoba się. Pozdrawiam
juliajaz Opublikowano 14 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2010 I tam. Takie pitu pitu o niczym, wiersza brak. To moja, bardzo subiektywna ocena.
WiJa Opublikowano 14 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak najbardziej porażającej, i jak najbardziej ciąg dalszy. Mogę nawet dodać, że jak najbardziej prostej myśli, a wywołującej w Tobie takie obrzydzenie i oburzenie. Przepraszam (że właśnie tak wpływam na Ciebie) i pozdrawiam.
WiJa Opublikowano 14 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dlatego, bo skóry nie zmienię. No i nie wszystko wszystkim musi się podobać. Ani też namawiam żeby cokolwiek podobało się komukolwiek na siłę, tj. wbrew sobie, czyli swojemu gustowi, bądź swoim upodobaniom. I to jest jak najbardziej szczere moje przekonanie, a może nawet to jest warunek obcowania z czymkolwiek i kimkolwiek. Pozdrawiam
WiJa Opublikowano 14 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No to więc, jeżeli nie wiersz, to pitu pitu tyle jest o niczym (dla Ciebie), co dla niektórych czytelników o iluzji lepszego świata tam, gdzie nas (akurat czy zwykle) nie ma. Acz muszę przyznać, że tekst napisany dość trudnym językiem, w tym wypadku jeszcze (że tak powiem) bezosobowo osobowym, gdyż zarazem ten wiersz to jest wypowiedź własna, jak i w imieniu pewnej rzeszy gapiów. Pozdrawiam
WiJa Opublikowano 14 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Własnym oczom nie wierzę, ale się cieszę i to bardzo. Pozdrawiam więc też bardzo
Piotr_Płoszaj Opublikowano 14 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2010 Liryczna drobnostka, Nie myślała autorka o usunięciu czwartego wersu i wstawienie "i będzie" po "jest" w pierwszym wersie? Jak dla mnie zbędny jest też pierwszy wers drugiej strofy - nie wprowadza nic.
Konrad_O. Opublikowano 14 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Niestety nie widzę nic. Możliwe że jestem ślepy. "chciejstwem" jest okropną formą. Domyślam się że autor świadomie użył - w moim odbiorze nie wyszło (nic). Pozdrawiam ciepło
WiJa Opublikowano 14 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przemyślałem ten wiersz, a właściwie tę liryczną drobnostkę, i doszedłem do wniosku, że tak jest najlepiej, przynajmniej, jak na mnie, tj. moje widzenie sprawy, nawet jeżeli w pewien sposób (bo sobą samym) ograniczone. Pozdrawiam
WiJa Opublikowano 14 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Niestety nie widzę nic. Możliwe że jestem ślepy. "chciejstwem" jest okropną formą. Domyślam się że autor świadomie użył - w moim odbiorze nie wyszło (nic). Pozdrawiam ciepło Nie jesteś ślepy Konradzie, każdy jednak głównie widzi to, co się najbardziej narzuca, a że akurat nic się (nie) narzuca, to chyba wina wiersza, czyli autora jego (a przynajmniej w najmniejszym stopniu czytelnika). No i „chciejstwem”, co tu mam zaprzeczać, jest okropną formą, tylko zarazem jest dobitną formą, przynajmniej w moim mniemaniu, co też ma być formą najbardziej wymowną. No, ale trudno, do Ciebie jednak ten wiersz nie przemawia, przynajmniej w tym znaczeniu, jakie ja zakładałem (widać pochopnie), co do odbioru czytelniczego. Po prosto więc, ten wiersz jest, co najmniej nieczytelny. Zostało mi liczyć na wyjątki, tzn. na wyjątkowo bliskie mojemu postrzeganiu osoby, a o to zapewne nie jest, ni będzie łatwo. Pozdrawiam.
Piotr_Płoszaj Opublikowano 14 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przemyślałem ten wiersz, a właściwie tę liryczną drobnostkę, i doszedłem do wniosku, że tak jest najlepiej, przynajmniej, jak na mnie, tj. moje widzenie sprawy, nawet jeżeli w pewien sposób (bo sobą samym) ograniczone. Pozdrawiam Spoko, rozumiem. Ale tak byłoby czytelniej- a w twojej wersji robi sie straszne zagęszczenie, to nie pomaga...I sorry za zmianę płci...
WiJa Opublikowano 15 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szanowny komentatorze, popisywanie się słownictwem (obcym) tyle świadczy o erudycji, co małostkowości. Udowadniasz tylko, że nie potrafisz po swojemu przeczytać (a co dopiero skomentować), ani wiersza, ani komentarza. Czyżbym powyżej nie pisał, i to raczej wyraźnie, że nie jestem wężem, że skóry nie zmieniam. Zresztą, jak widać, jak i ty sam (każdy więc po swojemu), tylko że ty jeszcze, wciąż i w pewien sposób wyłącznie robisz za cień, i to nawet nie swój, tylko najczęściej jakiegoś erudyty H.Lectera. Pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 15 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szanowny komentatorze, popisywanie się słownictwem (obcym) tyle świadczy o erudycji, co małostkowości. Udowadniasz tylko, że nie potrafisz po swojemu przeczytać (a co dopiero skomentować), ani wiersza, ani komentarza. Czyżbym powyżej nie pisał, i to raczej wyraźnie, że nie jestem wężem, że skóry nie zmieniam. Zresztą, jak widać, jak i ty sam (każdy więc po swojemu), tylko że ty jeszcze, wciąż i w pewien sposób wyłącznie robisz za cień, i to nawet nie swój, tylko najczęściej jakiegoś erudyty H.Lectera. Pozdrawiam moja małostkowość w komentarzach pod twoimi wierszami wynika z reakcji autora, jak pisałem ci obszerny komentarz to mnie obrażałeś. A ze względu, że nic w twojej poezji się nie zmieniło, jest nadal na tym samym poziomie, który subiektywnie mi się nie podoba pozdrawiam p.s jeśli poezja szanownego autora się nie zmieni, komentarze również pozostaną lakoniczne
WiJa Opublikowano 15 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szanowny komentatorze, popisywanie się słownictwem (obcym) tyle świadczy o erudycji, co małostkowości. Udowadniasz tylko, że nie potrafisz po swojemu przeczytać (a co dopiero skomentować), ani wiersza, ani komentarza. Czyżbym powyżej nie pisał, i to raczej wyraźnie, że nie jestem wężem, że skóry nie zmieniam. Zresztą, jak widać, jak i ty sam (każdy więc po swojemu), tylko że ty jeszcze, wciąż i w pewien sposób wyłącznie robisz za cień, i to nawet nie swój, tylko najczęściej jakiegoś erudyty H.Lectera. Pozdrawiam moja małostkowość w komentarzach pod twoimi wierszami wynika z reakcji autora, jak pisałem ci obszerny komentarz to mnie obrażałeś. A ze względu, że nic w twojej poezji się nie zmieniło, jest nadal na tym samym poziomie, który subiektywnie mi się nie podoba pozdrawiam p.s jeśli poezja szanownego autora się nie zmieni, komentarze również pozostaną lakoniczne Tylko, że ja nie robię pokazówki, czyli nie dziwię się czemuś oczywistemu, czy z czegoś oczywistego, żeby innych (czytelników) wprowadzać zasadniczo w błąd (tyle subiektywizmem, co niedoczytaniem). Pozdrawiam P.S. Zresztą nawet się cieszę, że subiektywnie nie podoba się (właśnie poziom mojej poezji), gdyż moja poezja nie zmieni się, przynajmniej dla Szanownego Komentatora. Bo po prostu nie mam zamiaru obniżać poziomu tej poezji w tych wierszach (żeby prędzej, czy w ogóle dotarła do świadomości /za pośrednictwem rozumu, serca i duszy/ Szanownego Czytelnika i Komentatora / kim by taki nie był, acz nie mówię tu tylko o Tobie/). Jeszcze raz pozdrawiam
Czarna_Dama Opublikowano 15 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2010 Dlaczego tak ładnie i łatwo jest po drugiej stronie szyby okna albo telewizora – i będzie – co oczywiste dopóki siebie tam nie zobaczy. ciekawa puenta pozdr.
WiJa Opublikowano 15 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czarna Damo, ciekawą rzecz dostrzegłaś w tym wierszu, że właśnie puenta jest w zakończeniu pierwszej zwrotki, ale która odnosi się oczywiście, bądż tak, do wymowy całego wiersza vel tematu, czy przesłania. Bo druga zwrotka to jest jakby, czy(li) bardziej dla tych, którzy nie łapią tego, co powiedziałem (a powiedziałem właściwie wszystko) w pierwszej zwrotce. Druga więc strofa jest dopowiedzeniem, ale chyba nie zbytecznym, a dla niektórych nawet koniecznym, żeby zrozumieć, tj. żeby dotarł do czytelnika cały wiersz. I muszę jeszcze dodać Czarna Damo, że ja naprawdę zdaję sobie sprawę z trudnego dla wszystkich stylu jakim się nieraz lepiej, ale przeważnie niezbyt chwytliwie posługuję. I na pewno nie ułatwiam czytelnikowi życia. Nieraz czytelnik musi się sporo natrudzić, żeby się czegoś (istotnego) dokopać w moich wierszach. I nie upieram się, że trud musi się każdemu opłacić. Ale też, czyż jedną z najpewniejszych rzeczy na tym świecie nie jest niepewność, zwłaszcza co do drugiej osoby, w znaczeniu, co robi, co się można po kim spodziewać. Po niektórych jednak już czegoś przeważającego można. Po jednych złego, po drugich dobrego, a po trzecich, jak nie złego, to dobrego. I tych trzecich (ludzi, osób) pewnie, a tym bardziej na szczęście jest najwięcej. Pozdrawiam
janusz_pyzinski Opublikowano 15 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2010 rozumiem Twoje przesłanie znane mi od dawna,że nawet nie pamiętam pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się