Gabriel Davis Opublikowano 7 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2010 Świętość prawdziwa, do której zmierzam Nie zna grozy. Obce są jej podstęp i kłamstwo, Bo prawda jest jej ostatecznym wyrazem. Świętości prawdziwej, do której zmierzam Nie możesz uwięzić. Sama jest pójściem w niewolę łaski, Aby wolność zanurzoną w Prawdzie uzyskać. Świętość prawdziwa, do której zmierzam To mądrość najwyższa. W niej intelekt ochrania dobre obyczaje. Tam moralność refleksyjną spotkasz.
Sylwester_Lasota Opublikowano 7 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2010 jak dla mnie, ciekawy temat i ciekawe jego ujęcie mam jednak kilka uwag Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. pozdrawiam i do poczytania
Gabriel Davis Opublikowano 7 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2010 Dziękuję za czytanie drogi Sylwestrze i cieszę się, że temat i ujęcie zaciekawiły Cię. Chętnie odpowiem na Twoje uwagi. Otóż jeśli chodzi o "prawdę" i "Prawdę" jest to zabieg celowy, w którym pierwsze słówko odnosi się do teorii prawdy w sensie klasycznym (korespondencyjnym) oznaczającym po prostu adekwatność myśli z rzeczą; natomiast drugie słówko jest już przetransponowaniem Boga na język wartości. Również celowo stosuję szyk przestawny, aby orzeczenie wybrzmiało jako zwieńczenie wersu. "Tam" wydawało mi się dość intuicyjne gdy pisałem ten wiersz, jeśli pozostawia niejasności to z powodu mojego małego wyrobienia poetyckiego. Pozdrawiam Cię serdecznie!
Marek Konarski Opublikowano 8 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2010 Skoro jest świętość prawdziwa, to musi być też nieprawdziwa - to znaczy jaka ? Co jest ciekawego w fakcie, że świętość jest święta ? Jaką przyjemność ma czerpać czytelnik, z pisemnych zobowiązań peela ? To jest bardzo niedobre.
Gabriel Davis Opublikowano 9 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mój drogi Marku, myślę że świętość nieprawdziwa ma miejsca wtedy, gdy tylko podmiot przez własne zdanie twierdzi, że osiągnął świętość. To jest właśnie nieprawdą, gdyż świętości nie możemy być pewni dopóty dopóki nie zakończymy życia doczesnego. Przyznam, że kiedyś temat świętości nie był mi tak bliski, ale po pewnych wędrówkach duchowych stała się ona(świętość) jednym z naczelnych tematów, które staram się zbadać. Jak widać ma to również swoje odzwierciedlenie w tym wierszu. Fakt zobowiązania wobec treści świętości jest bardzo ważny. Wiem, że nie każdego może to interesować, ale przecież nie to, żeby dotrzeć do każdego, jest celem poezji. Wystarczy, że znajdzie się garstka ludzi dążących do świętości, którzy otrzymają dzięki temu wierszowi alternatywę widzianą moimi oczyma, a już cel tej poezji zostanie osiągnięty. Mimo tego, że Twoje zdanie jest negatywne, pozdrawiam i dziękuję za czytanie!
Judyt Opublikowano 9 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2010 Hmm..przeczytałam, troche może bym pomyślała nad " prawdziwą, Prawda" które to wyrazy zamieszczasz kilkakrotnie w wierszu. Temat jak najbardziej na tak. I jeszcze zastanawia mnie zwrot " niewola łaski" hmm.. J. serdecznie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się