Zatrzymał się tylko na chwilę delikatnie pieszcząc dłonią spacerujące minuty
jakby chciał jeszcze coś im powiedzieć, wyszeptać w pół słowa.
Znieruchomiał z onirycznym
wspomnieniem, tak bardzo oddalonym od monochromatycznej rzeczywistości.
Nawet cisza stała się jeszcze cichsza, w lazurowym spojrzeniu nieba.
Autor fotografii: Mirela Lewandowska
@UtratabezStraty
Pomysł jest oryginalny, ale się będę upierać na opowieść satyryczną, może z pewną dawką filozofii. Można zaakceptować ten system państwa, nawet się do niego przyzwyczaić.
Jest tu humor sytuacyjny, np. zamknięcie Marka w łazience, które odwraca więzienną logikę. Dobrze się czyta.
Natomiast większość tekstu nie przekonuje mnie. Na przykład postać Marzeny i jej "esej filozoficzny" przy bramie. Czy scena erotyczna - też jest niewiarygodna. Zupełnie antypsychologiczna. Możliwe, że bywają tacy mężczyźni, to wówczas tylko współczuć Agnieszce.
Zdanie, które do mnie dotarło, jako czytelnika to: "Każdy normalny facet, którego żona wyszłaby z pierdla, chciałby sobie porządnie z nią poużywać, a ty... Bawisz się w wychowawcę więziennego. - mówiła zdenerwowanym głosem."
Trochę głupio mi było czytać tę prozę, bo pracowałam w poradni ;) Ale przyznaję, w wielu wypadkach tak się działo/dzieje. Są jednak na szczęście wyjątki od tej smutnej reguły, bo spotkałam na swej drodze zawodowej kilku do rzeczy psychologów/pedagogów.
Ja się migałam od systemu ;) Zresztą, robię to do dzisiaj, bo inaczej się nie da w systemach.
Nika dała radę :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się