Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Marku. Co to znaczy wiersz - błyskotka?

Nie piszę wierszy pod czytelnika. Piszę dokładnie to co myślę. Wiersz, przynajmniej w tym przypadku ma swój przekaz - i nie jest tylko sztuką dla sztuki.
Dla mnie błyskotka, to coś takiego co nie przedstawia żadnej wartości. Ma się tylko spodobać potencjalnemu odbiorcy.

Moim zdaniem wiersz wychodzi poza retoryczność pytania. Peel ma swoje zdanie, zaznaczone w puencie, jednak nie narzuca go czytającemu. Tak ja to widzę. Ale jestem ciekawa jak Ty go odebrałeś.
Pozdr. A
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Może dlatego, bo to nie jest... o miłości?
Zobacz:



A teraz podstaw sobie zamiast "śmierci" cokolwiek a otrzymasz - to samo.
Skoro zbyt ogólnie, wiersz mówi o wszystkim i o niczym, stąd moje skojarzenie z tłokiem
wokół pary zakochanych, który sam w sobie jest zbiorem ludzi... też do pary ;-)

Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Marku. Co to znaczy wiersz - błyskotka?

Nie piszę wierszy pod czytelnika. Piszę dokładnie to co myślę. Wiersz, przynajmniej w tym przypadku ma swój przekaz - i nie jest tylko sztuką dla sztuki.
Dla mnie błyskotka, to coś takiego co nie przedstawia żadnej wartości. Ma się tylko spodobać potencjalnemu odbiorcy.

Moim zdaniem wiersz wychodzi poza retoryczność pytania. Peel ma swoje zdanie, zaznaczone w puencie, jednak nie narzuca go czytającemu. Tak ja to widzę. Ale jestem ciekawa jak Ty go odebrałeś.
Pozdr. A

Nie ma niczego złego w "tylko podobaniu", estetyka jest przecież konkretną wartością :)
Wiersz mnie po prostu niczym nie zaskakuje, nie pobudza myśli, od początku jest już opowiedziany (przewidywalny). To trzy kroki w miejscu :
- czy jest granica dla miłości
- jeśli...to nie ma takich granic
- noc zaczyna się jutro
Puenta uwiarygadnia "jeśli" - to wszystko, i to było do przewidzenia.
:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Może dlatego, bo to nie jest... o miłości?
Zobacz:



A teraz podstaw sobie zamiast "śmierci" cokolwiek a otrzymasz - to samo.
Skoro zbyt ogólnie, wiersz mówi o wszystkim i o niczym, stąd moje skojarzenie z tłokiem
wokół pary zakochanych, który sam w sobie jest zbiorem ludzi... też do pary ;-)

Pozdrawiam.

Nie pasuje mi ta śmierć. :-(
Ale zastanowię się nad tym, bo rozumiem o co ci chodzi. Chciałbyś bardzie wprost i bardziej czytelnie bez takiego pitu -lenia.

Skoro mówię że kocham
to nawet krzesło na którym siedzisz
nie kuleje
chociaż nogę ma krótszą

lecz kiwa się zabawnie
kiedy się z nas śmiejesz
i nieważne
czy tak będzie zawsze
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Marku. Co to znaczy wiersz - błyskotka?

Nie piszę wierszy pod czytelnika. Piszę dokładnie to co myślę. Wiersz, przynajmniej w tym przypadku ma swój przekaz - i nie jest tylko sztuką dla sztuki.
Dla mnie błyskotka, to coś takiego co nie przedstawia żadnej wartości. Ma się tylko spodobać potencjalnemu odbiorcy.

Moim zdaniem wiersz wychodzi poza retoryczność pytania. Peel ma swoje zdanie, zaznaczone w puencie, jednak nie narzuca go czytającemu. Tak ja to widzę. Ale jestem ciekawa jak Ty go odebrałeś.
Pozdr. A

Nie ma niczego złego w "tylko podobaniu", estetyka jest przecież konkretną wartością :)
Wiersz mnie po prostu niczym nie zaskakuje, nie pobudza myśli, od początku jest już opowiedziany (przewidywalny). To trzy kroki w miejscu :
- czy jest granica dla miłości
- jeśli...to nie ma takich granic
- noc zaczyna się jutro
Puenta uwiarygadnia "jeśli" - to wszystko, i to było do przewidzenia.
:)


W tym zakresie - Twój komentarz Marku pokrywa się z Boskim, więc muszę go sobie wziąc do serca i przemyśleć. Może rzeczywiście wiersz jest zbyt lekki. Bardzo dziękuję za krytykę. cenię to sobie. A
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Noc zaczyna jutro. Czyli jest początkiem jutra. Dopóki jest jutro - jest i nadzieja na lepsze. Po prostu. :-)

Dla mnie raczej noc to początek końca dzisiaj. ,,cóż że zachód krwawi / noc zaczyna jutro" - odebrałem to jako stanowcze stwierdzenie potwierdzające, że ,,jeśli miłość jest tym co naprawdę/pomimo i na zawsze/to nie ma takich granic/za którymi milczenie jest ciszą ponurą/ciemną chmurą pyłu ukrytą pod płaszczem", a noc jawiła mi się dramatycznie tj. niczym ta przestrzeń pusta za granicą dla miłosci. Mój sposób rozumowania pobiegł w innym kierunku: wiara, że pomimo krwawiącego słońca ta noc (czytaj pustka) każdego dzisiaj nas nie dopadnie (czytaj: naszej miłości) gdyż zaczynać będzie się każdego jutro. Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Noc zaczyna jutro. Czyli jest początkiem jutra. Dopóki jest jutro - jest i nadzieja na lepsze. Po prostu. :-)

Dla mnie raczej noc to początek końca dzisiaj. ,,cóż że zachód krwawi / noc zaczyna jutro" - odebrałem to jako stanowcze stwierdzenie potwierdzające, że ,,jeśli miłość jest tym co naprawdę/pomimo i na zawsze/to nie ma takich granic/za którymi milczenie jest ciszą ponurą/ciemną chmurą pyłu ukrytą pod płaszczem", a noc jawiła mi się dramatycznie tj. niczym ta przestrzeń pusta za granicą dla miłosci. Mój sposób to rozumowania pobiegł w innym kierunku: wiara, że pomimo krwawiącego słońca ta noc (czytaj pustka) każdego dzisiaj nas nie dopadnie (czytaj: naszej miłości) gdyż zaczynać będzie się każdego jutro. Pozdrawiam.
Zauważ Marku, że konkluzja w sumie jest taka sama. Jeśli miłość jest tym .... czym jest, to bez względu na dzień dzisiejszy - zawsze będzie jutro. Po prostu poszedłeś inną drogą.

Cóż że zachód krwawi - jest już zapowiedzią nocy.
Ona musi nastąpić.
Natomiast kończy się jutrem, czyli nowym "dziś".
Wszystko zależy od tego jak patrzysz na noc - czy jest końcem starego, czy początkiem nowego.

Fajnie to zinterpretowałeś. :-))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ______________________________________________________     Puszko! Zbawczynio moja! Ty byłaś i będziesz Zawsze patronem Pio w bogactwie, jak w biedzie Wspominać mi. Zapachem już ulotnych z pomum Adami, by! Wykrzyknąć brokat liter w centrum.   Świętej straży, co dziecku chciała Częstochowa Historią na gałęzi sekrety odchować Przeznaczeniem poznania sahary przez Ojca Po upadku z trzech metrów przy straganach akcją.   Był dotyk papieskiego przepisu w jego chleb Lepiejem pierogów z gwiazd, by powstały z gleby Czas miał na poskładanie po wyparowaniu Element układanki skryty w wykładaniu.   Dzisiaj świadomy w pełni wiedzy od Zbawczyni, Każdą cześć luksu czerpie, co sybilant głębin, Łącząc dzień i noc wyrwą po efekcie chinki, Spojrzał ponownie w życie dzięki polom innym.   Bilokacją z wielu miejsc, mając wpływ na zator, Lekiem żywicy drzewa chciałby zwrócić kolor. W żyły każdym gałęziom oszukanym przez los, Niechciane bóle zniszczy fałsz oddychający las. Zanim spłowieje ziemia, jeszcze ślepym powie: To dopiero początek — więzi w melaninie!   _____________________________________________________   Spis treści: ***Organiczny intranet ***Gdy młodziwo staje się siarką do draski atawizmu ***Kiedy dyada wraca na swoje miejsce ***Gniazdo ***Z cieśniny ***Jest ich więcej ***Jak cię piszą — nie myśl, że tak samo widzą po dziewięciu godzinach lucydności ***Praktyczny oniryzm — metonimia ***W najprostszy sposób wytłumaczę ***Nad morzem w Rockanje ***Z wyjścia na wejście ***Komplet uświęcony środkami — dzięki wiedzy MTJ ***Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu ***Korektą rzeczywistości ***Jest twoja moczarka kanadyjska ***Z rejonów ***Złączcie kolory jednym oddechem i tą samą krwią
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pięknie i trafne słowa. Dziękuję za komentarz,  Pozdrawiam.
    • @viola arvensis To wiersz bardzo wyciszony, niemal medytacyjny. Porządkuje świat od środka. Najmocniej wybrzmiewa tu motyw granicy, ale nie jako muru wobec ludzi, raczej jako wewnętrznego azylu, miejsca, gdzie można: oswajać potwory, wygaszać burze, odkładać winę, podlewać nadzieję łzami. Bardzo kobiece samoukojenie :)
    • @Gosława to też danse macabre. Pozdrawiam!
    • Światło wbijało setki igieł w źrenice   Miłości świadkiem nie chcę być nigdy  Bo miłość sama się pcha na szafot Tuląc do siebie znamiona krzywdy  Da swe kończyny ucinać katom    Wtedy słońce wydało się bielsze   Gdy zwiędną pąki motylich skrzydeł  Co trwają może oddechów trzy I strzeli para z dusznych kadzideł  Ujrzysz jak nić przeznaczenia drży    Kropla potu na skroni była gęsta jak lawa   Krzyczymy ku niebu ściskając nadzieję  Że chmury będą nam pośredniczyć  Bo między nami wicher wciąż wieje Co nasze uszy przyszedł pożyczyć    Popękana ziemia wrzeszczy z pragnienia   Zwisając z płotu przebici w pół  Lgniemy do siebie nie wiedząc nic I czując w uszach płonący ból  W splecionych dłoniach będziemy żyć    Spadła kropla niebiańskiej krwi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...