Vi Dal Opublikowano 13 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Października 2010 w afrykańskiej sepii piasków pośród czarnych zachodów słońca zakwita wodny hiacynt ostatnie życie i ostatni oddech. nadęty soczystym kwiatem pomiędzy brzuchami martwych ryb wchłania ciężką jak metal śmierć, która spod jego łodyg popłynie do najbliższej rzeki. w dno śmierci nurkuje biedak z plantacji róż z każdym dniem pielęgnując mrzonkę o wielkomiejskiej przestrzeni dla siebie. oprócz kurzu w ustach ma krew. astma gruźlica rak trują każdym płatkiem czerwieni. spuszczane do jeziora ścieki wypije dziecko a romantyczny pan na zachodzie europy kupując bukiet nieświadomie utrwali ból przygasłych oczu. za dziesięć lat wysuszy się tu wszystko nawet krew.
Dorota_Jabłońska Opublikowano 14 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2010 To jest Wiersz! W moim odczuciu bardzo dobry :) Temat ujęty w oryginalne ramy. Nie podoba mi się tylko wyliczenie astma gruźlica rak trują oraz interpunkcja tu zupełnie niepotrzebna. Gratuluję :)
zieloneciele Opublikowano 14 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2010 opisowe i sprozaizowane. ja lubię prozaizację w poezji, bardzo lubię nawet, lecz niekoniecznie w takim wydaniu. dlaczego? bo tu wszystko jest tak dosłowne, że nie ma ani kawałeczka miejsca dla czytelnika.
Boskie Kalosze Opublikowano 14 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2010 Podobnie jak zielonemucielęciu ;-) zabrakło mi czegoś co jest poza słowami. Dramat podany jak w gazecie, tymczasem mógłby wyzierać z wersów a o nim samym - ani mru mru... tropikalne słońce - w zielonym morzu krew jubilera
Vi Dal Opublikowano 14 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Października 2010 Witam. Dziękuję za komentarze. Wreszcie mogłam usłyszec czyjeś zdanie na temat mojego wiersza. Bardzo byłam tego ciekawa. Cały zabieg w postaci prozaizacji, tudzież newsa z gazety był zamierzony. Miło mi, że się Tobie Dorota podoba.
Dorota_Jabłońska Opublikowano 14 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2010 Język tzw. "gazetowego news'a" to zabieg celowy - dla mnie oczywiste. Są wiersze, których istotą jest informacja, w przypadku omawianego wsparta iście poetyckim obrazowaniem.
Boskie Kalosze Opublikowano 14 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, tak. Ten kwalifikuje się jako typowy "T2) Niesprawiedliwość świata" :-) www.poezja.exe.pl/
Dorota_Jabłońska Opublikowano 14 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, tak. Ten kwalifikuje się jako typowy "T2) Niesprawiedliwość świata" :-) www.poezja.exe.pl/ :)))))))))) Dobrze, że się różnimy :)
JacekSojan Opublikowano 15 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2010 paskudna moda na pisanie nazw własnych z małej litery - z nazwy państwa czyni puste słowo, nic nie znaczące; jest różnica w tym, czy pisze się Kenia czy kenia - to ostatnie brzmi jak egzotyczny przedmiot na jarmarku a nie pewna przestrzeń zamieszkała przez historię ludzi, zwierząt i ziemi na której trwa bytowanie; wiersz ma bezsensowną interpunkcję - ta jest tu całkiem zbyteczna, a nasza gramatyka wyrażnie nakazuje - w ramach stosowania interpunkcji - rozpoczynać zdanie z dużej litery a po kropce także z dużej; tyle negatywów; wiersz jest bardzo plastyczny, dbający o estetykę i wiarygodność obrazowania, a to decyduje o artystycznym jego wyrazie - na mnie robi ten wyraz mocne i pozytywne wrażenie; przemawia do mnie przesłanie wiersza, podoba mi się zaangażowanie peela w problem jaki wiersz niesie - zresztą - tak zwanych zaangażowanych wierszy jak na lekarstwo...dlatego cenię odwagę ale i nośność utworu - gratuluję autorowi udanego dzieła (poza wspomnianymi jego mankamentami), ale pozytywy przeważają na tyle że z satysfakcją dam zapracowanego tu plusa pozdrawiam J.S
JacekSojan Opublikowano 15 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2010 Ps.; acha - jeszcze jedno... dlaczego "w dno" a nie normalnie: na dno...? w dno to można czółkiem....a na dno nurek idzie cały, z głową...po co dziwaczyć? J.S
H.Lecter Opublikowano 15 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2010 Miałem się wzruszyć i zapłakać ? Nic z tego...To nie jest Afryka, tylko styropian i farba ze studia filmowego...i głos lektora zza kadru, który mówi mi co widzę i czuję, na wypadek, gdybym nie wiedział... ;)
Piotr_Płoszaj Opublikowano 15 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2010 Wiersz z typu "jak coś wypowiem, to zbawię świat"?
Vi Dal Opublikowano 15 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. odp. rób co chcesz. gdzie pisze, że to Afryka? nie jest ogólnie. jest sytuacyjnie. fragment. jeden problem.
Vi Dal Opublikowano 15 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2010 Piotr Płoszaj: odpowiedź brzmi "nie". JacekSojan. uwielbiam konstruktywną, przemyślaną, mądrą, podpartą klasą i nie silącą się na bufonadę krytykę. dzięki.
Vi Dal Opublikowano 15 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2010 JacekSojan. raczej ocenę. sorry. pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 16 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. odp. rób co chcesz. gdzie pisze, że to Afryka? nie jest ogólnie. jest sytuacyjnie. fragment. jeden problem. Przepraszam, Kenia i afrykańskie piaski, rzeczywiście wskazują na Azję... ;) Niech będzie, to sytuacja/ fragment/ jeden problem, trąci sztucznością, przeszarżowaną stylizacją i wyreżyserowanym wzruszeniem...
Vi Dal Opublikowano 18 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. odp. rób co chcesz. gdzie pisze, że to Afryka? nie jest ogólnie. jest sytuacyjnie. fragment. jeden problem. Przepraszam, Kenia i afrykańskie piaski, rzeczywiście wskazują na Azję... ;) Niech będzie, to sytuacja/ fragment/ jeden problem, trąci sztucznością, przeszarżowaną stylizacją i wyreżyserowanym wzruszeniem... .. ...Twoja opinia. Do Afryki można pojechać na wycieczkę z biurem podróży dla snobów lub w podróż własnym samochodem, w której można trafić z odwodnienia do szpitala, leżeć w dreszczach chorując na malarię i żywić się wyłącznie ryżem rozdając zagłodzonym dzieciom wszystkie swoje zapasy. Widzieć leżących dziesięciolatków pokotem na ulicach nocą kąsanych przez wszelkiej maści insekty. Rozdawać lekarstwa...zresztą...po co się rozwodzić. Zarzutu o reżyserię nie przyjmuję, bo niesprawiedliwy i nieprawdziwy.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się