Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



I słusznie. :-) Cieszę się, że pozbyłeś się antropomorfizmu, ale chciałbym Cię
zachęcić do jeszcze lepszego zapisu.

Przyszła mi do głowy jeszcze taka wersja, która być może cośkolwiek ułatwi:

leśny grób
wśród liści świeży
ślad kreta

ew. wpleść gdzieś "tylko".

Pozdrawiam :-))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



I słusznie. :-) Cieszę się, że pozbyłeś się antropomorfizmu, ale chciałbym Cię
zachęcić do jeszcze lepszego zapisu.

Przyszła mi do głowy jeszcze taka wersja, która być może cośkolwiek ułatwi:

leśny grób
wśród liści świeży
ślad kreta

ew. wpleść gdzieś "tylko".

Pozdrawiam :-))
Napisałem to w jednym celu: miało obnażyć słabość klasycznego haiku :-)
Zapis dwuwersowy jest zgodny z prawdą a każde słowo dodatkowo jest już zabarwieniem.
Na przykład liści - dlaczego liści? Nie ma liści - jest grób i krecie kopczyki.
Haiku nie może wymuszać bezustannie i spłycać obserwacji do pory roku.

Poza tym pierwsze znaczeniu jest mniej więcej takie:
Na leśnym grobie widać opuszczone od dawna krecie kopce. Pozostają czasem bardzo długo,
jak blizny w trawie. Widocznie kiedyś, kiedy grób był świeży, był obiektem zainteresowania
kreta bo w pulchnej ziemi zawsze mógł znaleźć więcej pożywienia niż w twardej obok.
Obserwator patrzy i widzi leśny grób. Druga i trzecia strofa jest tym, co przychodzi mu do głowy,
a co zarazem jest prawdą: zapomniał o nim nawet kret. Już tu nie kopie.

Pozdrawiam :-)
Opublikowano

[quote]Napisałem to w jednym celu: miało obnażyć słabość klasycznego haiku :-)



Jak to rozumieć "obnażanie słabości klasycznego haiku"?
Poprzez użycie antropomorfizmu zapomniał o nim nawet kret?

[quote]

k o p c z y k i
na leśnym grobie

Zapis dwuwersowy jest zgodny z prawdą a każde słowo dodatkowo jest już zabarwieniem.

Tę "prawdę" znasz tylko Ty.
Ja, jako czytelnik w wyrazie "kopczyki" nie muszę widzieć kretowisk. Mogą to być wszelkie wzgórki
utworzone przez kępki traw, mchu, grzybów, liści, mrowisk, (odchodów leśnych zwierząt), itp. pokrytych np. igliwiem, liśćmi, drobnymi gałązkami. To też przecież mogą być "kopczyki".

[quote]Poza tym pierwsze znaczeniu jest mniej więcej takie:
Na leśnym grobie widać opuszczone od dawna krecie kopce. Pozostają czasem bardzo długo,
jak blizny w trawie. Widocznie kiedyś, kiedy grób był świeży, był obiektem zainteresowania
kreta bo w pulchnej ziemi zawsze mógł znaleźć więcej pożywienia niż w twardej obok.
Obserwator patrzy i widzi leśny grób. Druga i trzecia strofa jest tym, co przychodzi mu do głowy,
a co zarazem jest prawdą: zapomniał o nim nawet kret. Już tu nie kopie.

Ja zobaczyłam odwrotną sytuację.
Spacerując po lesie napotkałam leśny grób. Zainteresowałam się nim. Przy resztkach krzyża odkryłam zniszczoną nagrobną płytę. Grób jest opuszczony, najwyraźniej zaniedbany.
Próbuję go nieco uporządkować i w trakcie zauważam ("pocieszające" mnie) świeże kretowiska:

leśny grób
wśród liści {tylko} świeży
ślad kreta

Dziwnym zachowaniem (a nawet odbiegającym od normy), wydaje się fakt, że ktokolwiek
spieszy do leśnej mogiły sprawdzić, czy też aby w tym roku nasz pupilek kret kopie sobie
w tym samym miejscu, czy też przeniósł się na bardziej świeży grób. (Obserwator rozgląda się zaniepokojony szukając w pobliżu jakiegoś, byle świeżego grobu, jednocześnie nie dopuszczając
myśli, że może znaleźć obok zdechłego kreta). No cóż... będzie pulchny grób dla innego kreta.

Proszę Cię...

Jeśli obnażanie słabości klasycznego haiku ma na celu zmienianie/odwracanie uwagi/znaczeń
symboli to ja się na to piszę, ale jakoś bardzo trudno przychodzi mi w przypadku grobów.

Owszem, są haiku gdzie niweluje się coś (nazwijmy to coś niemiłym/brzydkim) przy pomocy odwracania uwagi czytelnika. Przykładem niech będzie utwór Jacka Margolaka:

promień księżyca
przez otwór w wychodku
zapach maciejki


www.forum.haiku.pl/viewtopic.php?haiku=6490

Serdecznie pozdrawiam,
jasna :-))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tak, ale wtedy środkowy wers jest niepotrzebny. Zaś pisząc świeży ślad...
przyznajesz mi rację :-) U mnie jest STARY ślad (kret już tu nie kopie, wyniósł się zapomniał,
a zapewne po prostu zdechł bo żyje raptem około 3 lat).
Skoro ktoś odróżnia świeży ślad (kreci kopczyk) to znaczy, że wie jak wygląda stary.

[quote]
Dziwnym zachowaniem (a nawet odbiegającym od normy), wydaje się fakt, że ktokolwiek
spieszy do leśnej mogiły sprawdzić, czy też aby w tym roku nasz pupilek kret kopie sobie
w tym samym miejscu, czy też przeniósł się na bardziej świeży grób. (Obserwator rozgląda się zaniepokojony szukając w pobliżu jakiegoś, byle świeżego grobu, jednocześnie nie dopuszczając
myśli, że może znaleźć obok zdechłego kreta). No cóż... będzie pulchny grób dla innego kreta.

Tak, to daje całkiem ciekawe konotacje, już nad tym myślałem ;-)


polny grób
obok kopczyka
zdechły kret


Człowieka po śmierci zazwyczaj się grzebie w ziemi, kret czasem z niej wyłazi ,
pewnie zaczerpnąć ostatni raz świeżego powietrza ;-) Zwłaszcza jeśli potraktować
go karbidem, itp/
Czyli grobek kreta znajduje się na powierzchni.

[quote]
Owszem, są haiku gdzie niweluje się coś (nazwijmy to coś niemiłym/brzydkim) przy pomocy odwracania uwagi czytelnika. Przykładem niech będzie utwór Jacka Margolaka:

promień księżyca
przez otwór w wychodku
zapach maciejki




Ktoś chciał się otruć maciejką, w każdym razie za dużo jej zjadł :-)

Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Zaraz spieszy... np. wędrując po Mazurach natknąłem się na taką leśną mogiłę. Wokół niej wznosiły się
krecie kopczyki, sama mogiła była nietknięta - "zapomniana" nawet przez krety.
Większość by na to nie zwróciła uwagi i trzeba dopiero czegoś nadzwyczajnego,
żeby dostrzec. Na przykład... śniegu:






jak cicho
wśród krecich kopców
leśny grób



h ttp://mapa.nocowanie.pl/zbakow_gorny/zdjecia/17716890/

Wyobraź sobie powyższe zdjęcie przy moim "leśnym grobie". Teraz już tylko ślepy jak kret ;-)
nie zauważy, że sam grób jest "zapomniany" przez krety.
Ale czy ktoś spostrzegawczy nie widzi tego także latem?
Opublikowano


jak cicho
wśród krecich kopców
leśny grób




Od razu wytłumaczę (się) , dlaczego w kontekście zdjęcia zimy, wers "jak cicho"
zamiast na przykład coś o samym śniegu ;-)
Śnieg nie jest tu (aż tak) istotny, choć wiadomo, że świetnie wycisza odgłosy.
Cicho odnosi się do osamotnienia, opuszczenia - tu zapomnianego grobu.
Zapomnianego nawet przez krety. Dlaczego? Ponieważ kret ma doskonały słuch -
usłyszy z daleka poruszającą się w ziemi rosówkę, czy pędraka. Skoro kretowisk
nie ma na samym grobie - nic tam się nie dzieje. Na samym grobie (a raczej w samym)
panuje absolutna cisza, nawet ślepy kret tam nie zagląda ;-)

A teraz proszę zajrzyj do mojego pierwszego zapisu: jak mam tłumaczyć, to wszystko
komuś, kto nie ma pojęcia o kretach? :-)
Dlatego piszę pośrodku, aby było łatwiej zrozumiałe dla każdego: kret zapomniał o grobie.
Ktoś kto zna krety, od razu skojarzy taki brak zainteresowania kreta leśnym grobem z CISZĄ.

Jest to przykład, jak nie można porozumieć się z innymi i co rusz trzeba spłycać przekazy
żeby i inni dostrzegli w końcu coś w sumie... oczywistego! (pamiętasz gołębia
patrzącego drugim okiem? - dla mnie to było oczywiste :-))
Albo po prostu powielać utarte schematy.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tak, ale wtedy środkowy wers jest niepotrzebny.

Jak to niepotrzebny?
Nawet jeszcze bardziej go rozbuduję :-)

leśny grób
wśród zbutwiałych liści
tylko świeży ślad kreta


[quote]Zaś pisząc świeży ślad...
przyznajesz mi rację :-) U mnie jest STARY ślad (kret już tu nie kopie, wyniósł się zapomniał,
a zapewne po prostu zdechł bo żyje raptem około 3 lat).
Skoro ktoś odróżnia świeży ślad (kreci kopczyk) to znaczy, że wie jak wygląda stary.

Zmiana STARE na NOWE zmienia zupełnie znaczenie całego utworu
i przy interpretacji nie można powoływać się tylko na jedno słowo.

[quote]
Owszem, są haiku gdzie niweluje się coś (nazwijmy to coś niemiłym/brzydkim) przy pomocy odwracania uwagi czytelnika. Przykładem niech będzie utwór Jacka Margolaka:

promień księżyca
przez otwór w wychodku
zapach maciejki




Ktoś chciał się otruć maciejką, w każdym razie za dużo jej zjadł :-)

Pan nie wyczuwa ;-) W. Młynarski

Źródło: www.youtube.com/watch?v=NYcVlIukcDM&feature=player_embedded

Miłego wieczoru,
jasna :-))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ciiiśśś... Już nic nie mów.
To jest ładne haiku :-))


Mam kłopoty z połączeniem i to właśnie wtedy, gdy mam chwilkę czasu.
(Później przeczytam Twoje wyjaśnienia).
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie to, że nie wyczuwam ;-) tylko sam nawiązałbym do baśni "O królewnie na ziarnku grochu" Andersena:


h ttp://basnie.republika.pl/ksiezniczkanagrochu.htm


Czyli pozbyłbym się dwuznacznego otworu w wychodku :-), księżyc a nawet gwiazdy
zamknąłbym szczelnie za oknem i skupiając się na najważniejszym, skrócił to wszystko do 3-5-3:


duszna noc
w morzu maciejki
gówienko



Morze oczywiście nie jako przenośnia, więc w znaczeniu: coś bardzo głębokiego, niezmiernie wielkiego.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Szczerość   stoi na scenie   Wyniosła   Zabija nadzieję   Karmi się własnym   blaskiem   Nie ogrzewa   Nie oddycha   Jak pomnik   Nie dotykaj. Zostawisz ślady     Szczerość w odcieniach   czerwieni   Krwawa   żywa   Rozrywa   Krzyczy.   Bełkocze.   Przeklina   Nie pozuje   Nie udaje, że jej nie ma.  
    • @Alicja_Wysocka   ale jesteś przeurocza  gdy poradzić już nie możesz więc wywalasz mą zawartość na stół czasem na podłogę   bierzesz szminkę cień do powiek resztę upychając chowasz no i znowu jestem w sobie robię jako twa ozdoba   gorzej kiedy trwa spotkanie a telefon rozdarł japę szukasz gmerasz coś tam złamiesz chcesz wyłączyć i przepraszasz   czasem skrywam rzeczy parę nie wypada o sekretach ale powiem: w każdym calu moja pani - to kobieta :)))
    • Stety, niestety współczucie i empatia też mają swoją granicę, Dobry wiersz, na czasie i uniwersalny, bo tak było, jest i będzie. Pozdrawiam
    • @Wiechu J. K. To porównanie działa, bo łączy dwa różne rodzaje „ciemności” — dosłowną i psychiczną.
    • „Religijne kabarety” Od lodów Antarktydy po północne krańce świata niosą się boskie nakazy — w religiach zapisane, prawa wiary dla pokornych wyznawców, strachem i winą w ludzkie serca wtłaczane. Bogowie, boginie, bożki i bożęta — cienie stworzone dla żądzy panowania — malują „wieczne prawdy” na sklepieniach świątyń, jakby niebo było sceną ludzkiego grania. Synagogi, katedry, meczety wyniosłe — kamienne pomniki pychy i oddalenia! A przecież to rzeki, morza, góry i lasy są świątyniami prawdziwego istnienia. Zniewolone umysły i zalęknione dusze, karmione wizją kar i win potępienia, wciąż błądzą w kabarecie ciemności, gdzie rytuał zastępuje sens zrozumienia. A przecież prawda nie klęka przed złotym ołtarzem, nie tonie w kadzidlanym dymie i modlitwach. Jest wolnym oddechem, światłem oczom w pejzaże, ciszą jeziora i świtem na górskich szczytach. Nie mieszka wiara w marmurach ani w złocie, nie rodzi się w księgach pisanych dla władzy. Prawdziwy Bóg trwa w prostocie natury — w kropli rosy, w wietrze, w gwiazdach bez skazy. Bez imion nadanych przez ludzkie języki, bez ceny, bez lęku, bez świętych podziałów — obecny w oddechu Ziemi i wszechświata, milczący świadek wszystkich ludzkich rozdziałów. Więc nim świętobliwi ogłoszą znów „prawdę jedyną”, posłuchaj szumu lasu nad doliną cichych jezior. Bo może Bóg nie przemawia z ambon pełnych pychy — lecz rośnie razem z trawą i mieszka w ludzkiej ciszy. Leszek Piotr Laskowski
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...