Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Codzienna szarość wolę pożera,
Barwy radości wyblakły zwątpieniem.
Ubrany w przymus słów dotrzymuję,
Dawne intencje zostały wspomnieniem.

Oczy spuchnięte troski ciężarem,
Blask swój straciły rozczarowaniem.
Sztandar idei podarły słabości,
Zostały szczątki wiatrem targane.

Skrzydlaty rycerz odrzucił zbroję,
Na mieczu wsparty szuka natchnienia.
Myśli ulotne opadły bezwładne,
Nic nie rozbudzi dawnego istnienia.

Niebo okryte całunem ciszy,
Szuka promienia gwiazdy nadziei.
Mały ogienek jeszcze się pali,
On jest zbawieniem pośród zawiei.

Opublikowano

Dzięki za ten wiersz!
Rozbudził we mnie przemyślenia natury egzystencjalnej odnośnie wierności ideałom i konieczności ciągłego konstytuowania wyznawanych wartości. Dobrze, że nadzieja nie umarła w Twoim wierszu.
Zmaganie jest piękne, ale i niebezpieczne.
Pozdrawiam serdecznie: G. Davis

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Hej Dyziu, tak... trzeba walczyć, choć miecz wyszczerbiony, a zbroja rdzą pokryta.
Jednak siła w przyjaciołach... Dzięki za wsparcie, pozdrawiam.
Opublikowano

Treść wielu Twoich wierszy przeczy ich formie i wymowie. Już, już wszystko niby chyli się ku upadkowi, a na tych zapadających się "ruinach" siejesz nowe kwiaty. Tak jest i tu. Pozdrawiam serdecznie,Janku drogi. E.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...