Krzysztof_Kurc Opublikowano 24 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 piątki kończą się kiedy już leżę z tobą naiwnie spokojny o następny dzień wycieram ciało w sobotnie przebudzenia i noc chyłkiem przechodzi w niedzielę na śniadanie z jaśniejszym smakiem najedzony przetrwam tydzień bez cukru trudno mi odnaleźć właściwy balans pomiędzy głodną powszedniością i świątecznymi życzeniami szczęścia łyk po łyku sny schną łagodnie bielone ściany pomiędzy dwiema duszami rozwieszony pocałunek na dowidzenia plama czytelna jak adres nadawcy
Bachencja_S. Opublikowano 24 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 Bardzo to ładne, Panie Poeto Niedojedzony. ;) Ciepło, klimatycznie, rozwieszony pocałunek na DO WIDZENIA..... Aż się robi milusio, niczym na słoneczku dziś po południu.... Pozdrawiam i życzę miłego spotkania jutro. :)
Krzysztof_Kurc Opublikowano 24 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No to ładnie, że ładnie. Od czasu do czasu tak też trzeba, dla zdrowia psychicznego. Jutro życzę Ci smacznej zupy pomidorowej na zimno. :) Pozdrawiam Krzysiek
wanesa_ciska Opublikowano 24 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 Tak jakoś ta powszedniość mierzi a święto też jakieś nie takie ,,brakuje żaru , ognia w tym wszystkim ,,pozostaje siorbać tę kawę z mlekiem ,jakby smaku nie czując dalej ....pozdrawiam
Krzysztof_Kurc Opublikowano 25 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie ma żaru, wszystko zalane kawą z mlekiem. Ale siorpanie, nawet kałuży ze stołu stołu, nie przystoi. ;) Pozdrawiam Krzysiek
Pan_Biały Opublikowano 25 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dobry wiersz Krzychu, to moja poezja:) pozdrawiam r
Zbyszek_Dwa Opublikowano 26 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2010 Ta... ta powszedniość jedynie ta kawa z mlekiem jakimś wybiegiem do jaśniejszych dni Oby tak było u peela Dobry wiersz Krzysztofie Pozdrawiam
Krzysztof_Kurc Opublikowano 26 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dobry wiersz Krzychu, to moja poezja:) pozdrawiam r Może masz rację, materialne przeszło w niematerialne,ale czasami chyba tak bywa? Twoja sugestia do przemyślenia. Pozdrawiam Krzysiek
Krzysztof_Kurc Opublikowano 26 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czarne wymieszane z białym, dzisiaj jest jaśniejszy dzień. Dzięki za dobre słowo, pozdrawiam Krzysiek
Magda_Tara Opublikowano 27 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2010 ale najadłeś się w Pionkach słodyczy organoleptycznej i duchowej! jakżeż Cię kochali! Pączusiu! a wiersz taki kawowy, co z tego że nie ma wzlotów. ja wzlatuję w powszedniości! mogie z Tobo???????? buziak, Krzychu! a wiersz taki bardziej tumi - znowu! (umieeeesz!) ;))))))))
Krzysztof_Kurc Opublikowano 27 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, chory sterol wzrósł zapewne ponad miarę. Ale co zrobić jak ciasto w zasiegu ręki. I to jakie ciasto. Ja tam nisko latam po przejedzeniu, ale jak chcesz lataj ze mną. Pozdrawiam Krzysiek
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się