BARBARA_JANAS Opublikowano 23 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Września 2010 dajcie spokój wszyscy święci pozbawieni snów skrzydeł i wody bielmo to tylko przewrócona ziemia mogę nie znać historii sztuki nie czytać biegle esperanto i tak wiem gdzie zaczyna się powolne umieranie wiśni tego roku nie było dajcie spokój wszyscy diabli nadali was ci którzy posiadają uzurpując drzewa przydrożne kamienie mogę nie znać historii literatury nie mówić biegle po francusku i tak wiem gdzie zaczyna się powolne wracanie w grawitację
Krzysztof_Kurc Opublikowano 23 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2010 Zdecydowanie na "Tak". Czytelnie i ładnie opowiedziane. Podoba się. Pozdrawiam Krzysiek
BARBARA_JANAS Opublikowano 24 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Krzysiu za obecność pod wierszem. Pozdrawiam
Mateusz Opublikowano 24 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 Absolutnie nie:co mają wiśnie do umierania? I co ma język międzynarodowy? Może jeszcze będziemy krążyć po orbicie w galaktycznej przestrzeni. Albo przejdziemy kanałami astralnymi do innej krainy. Dla mnie to wysnute filozoficzne brednie.tzw. -"fantazje na smyczki" Koraj gonioraj iterega interesos janisur rereraj popregaju sekojentrale via vda amica Ave! J.S
BARBARA_JANAS Opublikowano 24 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To zrozumiałe, nad wyraz :) Pozdrawiam.
janusz_pyzinski Opublikowano 24 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 "gdzie zaczyna się powolne umieranie" i "gdzie zaczyna się powolne wracanie w grawitację" tam zawsze najpiękniej-pomiędzy spokojem świętych i diabłów ziemski czyściec raju pozdrawiam nieziemsko
BARBARA_JANAS Opublikowano 24 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pomiędzy wszystkim i niczym zaczyna się Januszu... Dzięki za odczyt i obecność. Pozdrawiam raz jeszcze dzisiaj :)
Leokadia_Koryncka Opublikowano 24 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 Cudny wiersz, bez względu o czym mówi, cudny. szkoda, że tak mało mam tu do powiedzenia:) miłego dnia, Leo.
BARBARA_JANAS Opublikowano 24 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tutaj nie ma ograniczeń w wypowiedzi:) Pozdrawiam
Leokadia_Koryncka Opublikowano 24 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tutaj nie ma ograniczeń w wypowiedzi:) Pozdrawiam mniemam, że dobrze Pani zrozumiała o czym mówię. zatem+:) pozdrawiam...
BARBARA_JANAS Opublikowano 24 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tutaj nie ma ograniczeń w wypowiedzi:) Pozdrawiam mniemam, że dobrze Pani zrozumiała o czym mówię. zatem+:) pozdrawiam... aaa...o tę wypowiedź chodziło :) to tylko mniej istotny szczegół, słowo ma większa moc :) Miłego..
JacekSojan Opublikowano 24 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 zawsze człowiek znajdzie ludzi wiedniejszych od siebie, bieglejszych w naukach - ale każdy ma swoje doświadczenie życiowe i wie swoje w ramach tychże doświadczeń - takie wydaje mi się przesłanie wiersza, a jak mówi mój przyjaciel - grawitacja jest wredna, o czym dowiedzielismy się m.in. 10 kwietnia tego fatalnego roku... skromna, ale godna deklaracja peelki; :)) J.S
BARBARA_JANAS Opublikowano 24 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Masz rację Jacku co do przesłania. Doświadczenia życiowe to nic innego jak tytułowe "przejścia". Tak, grawitacja bywa powszechnie wredna. Dzięki za wizytę tą i tamtą ;) Pozdrawiam
Franka Zet Opublikowano 24 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Basiu, to ja Cię źle czytam? Bo powrót do grawitacji wydawał mi się pozytywny. Jednak boli-nie boli - konieczny jest ciężarek u nogi (jak w zabawce). Podoba mi się, kiedy tak rozstawiasz wszystkich po kątach. I wiem w jaki sposób drzewa dają znaki. Tu ktos wcześniej nie wiedział co mają wiśnie do ... A mają. Ale czy towtłoczeni w drzewa przydrożne kamienie jest potrzebne, bo nie rozumiem. Jak dla mnie, mogłoby nie być tych czterech słów; mieszają mi w głowie. Rzeknij coś w kwestii i na temat:)
BARBARA_JANAS Opublikowano 25 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Basiu, to ja Cię źle czytam? Bo powrót do grawitacji wydawał mi się pozytywny. Jednak boli-nie boli - konieczny jest ciężarek u nogi (jak w zabawce). Podoba mi się, kiedy tak rozstawiasz wszystkich po kątach. I wiem w jaki sposób drzewa dają znaki. Tu ktos wcześniej nie wiedział co mają wiśnie do ... A mają. Ale czy towtłoczeni w drzewa przydrożne kamienie jest potrzebne, bo nie rozumiem. Jak dla mnie, mogłoby nie być tych czterech słów; mieszają mi w głowie. Rzeknij coś w kwestii i na temat:) Jeśli chodzi o grawitację to skłoniłabym się jednak do twojego boli. Im cięższa kula, tym trudniej się poruszyć z miejsca. Może w tej kwestii wredna. Oczywiście z drugiej strony powrót w grawitację to swoiste umiejscowienie w czasie i przestrzeni, zapuszczenie korzeni. W ten oto sposób wracamy do drzewa, jego bogactwa symbolicznego i naturalnego. Diabli nie przylegają, nie obejmują go w sposób naturalny. Wchodzą z butami by posiąść więcej i więcej. Może rzeczywiście nie udana kompozycja słowna by spojrzeć oczami autora. Pomyślę nad nią jeszcze. Dzięki Oli za celne spostrzeżenia. I tak wiem...że ty też wiesz ;) Pozdrawiam.
WiJa Opublikowano 25 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2010 Jest to więc (przynajmniej poniekąd) wiersz o zderzeniu dwóch światów. Ale to przecież natura ludzka jest co najmniej dwoista, i człowiek to, i coś podobnego przeżywa w sobie, i we wszystkich ludziach. Ale też jest to wiersz o innych zderzeniach ludzkich, a właściwie międzyludzkich, jakie to zderzenia dzisiaj człowieka spotykają na każdym kroku. Ale, co by człowiek (nie) robił, i co by człowieka w życiu (nie) spotkało, trzeba być sobą, a przynajmniej nie należy walczyć (ponad stan) z naturalnymi ludzkimi stanami. W końcu ludzie, w pewnej mierze są różni, i różne mają poglądy i potrzeby, i to jest piękne, przynajmniej dopóki nie obowiązuje urawniłowka, począwszy od myślenia, a skończywszy na odczuwaniu, z jednej strony przyjemności, a z drugiej obrzydzenia. Pozdrawiam
BARBARA_JANAS Opublikowano 25 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Peel nie walczy ale jednocześnie wymaga by nie walczono z jego naturą. Trafnie, jak zwykle WiJa. Dzieki wielkie. Pozdrawiam
adam_bubak Opublikowano 26 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. całość to może nie, bo mam wrażenie lekkiego chaosu w narracji, a że to wiersz z takich, co powinny być wygłaszane, więc chaos ten jednak przeszkadza, za to niektóre frazy przesmaczne, szczególnie pierwsze trzy wersy.
BARBARA_JANAS Opublikowano 26 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. całość to może nie, bo mam wrażenie lekkiego chaosu w narracji, a że to wiersz z takich, co powinny być wygłaszane, więc chaos ten jednak przeszkadza, za to niektóre frazy przesmaczne, szczególnie pierwsze trzy wersy. Może jeszcze do niego wrócę, tymczasem dzięki za opinię. Pozdrawiam.
Leszek_Nord Opublikowano 26 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2010 Basiu, podoba mi się to tupnięcie nogą. Nieraz tak trzeba. Pozdrawiam. Leszek.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się