Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Hmm

Ogólnie wywołał ciąg skojarzeń - to chyba dobrze, szczególnie, że w ostatnim czasie jakoś mi tak traumatycznie - tak tez ten wiersz odbieram - mimo jawnej, dziewczęcej piosenki radości, smutek wielki...
Plus za klimat.

Ale błagam - może Pani zalepić poloplastem klawisz "Enter"?

nie czepiam się, ale krótkawe wersy mi się źle czyta, łamie mi myśli w połowie, jako że myślę wolno i tradycyjnie...
żeby chociaż
"Katedr
nagrobny spokój" itd..

Pozdrawiam prosto myślący (ale zawsze)
Wuren

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



wiesz, teraz tak patrzę i właściwie wersyfikacja najbardziej przeszkadza tylko w pierwszej i ostatniej strofie, może tylko tam pokombinowac - też moge pójść na kompromis

pozdrawiam

ps. i mam nadzieję, że nikt nie pomyśli, że to za te uściski ;) (uściski, jeśli wolno :D)
Opublikowano

Chyba za późno się tu załapałem, żeby zobaczyć wersję pierwotną, ale co widzę - bardzo nawowe, nawiaste i doskonale mieści się w kościele ;) nie wiem jak wyglądała ta za bardzo rozerwowana pierwocina, ale teraz napięcia między wersami grają bardzo.

Prozaik asher może, to i ja "wielokrotnie amen powiem" ;)

- serdeczności.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk   Połączyłeś w tej części brutalny naturalizm z głęboką psychologiczną traumą.   Akcja dzieje się w namiocie. Fenicjanka jest najpewniej markietanką a spotkanie to transakcja.   W wierszu wyczuwa się fizjologię i zmysłowość. Kobieta pachnie "potem i żywicą". To zapach ciężkiej pracy, podróży, ale paradoksalnie dla narratora staje się wspomnieniem dzieciństwa.   "Jej piersi miały konsystencję błota po ulewie" - niesamowicie oryginalne. To spotkanie to nie tylko akt fizyczny, to również seans terapeutyczny - ucieczka od koszmaru wojny. Fenicjanka "uczy go znikać". Narkotyk odcina go od bólu tu i teraz, ale przynosi gorzkie wizje. Wraca trauma wojenna - wizja brata idącego przez ogień. Narrator żyje, jego brat zginął- czuje ogromne poczucie winy -   aż pęka - płacze.     Ostatnia strofa to brutalny powrót do rzeczywistości - Fenicjanki już nie ma, katharsis dobiegło końca, została moneta, która uświadamia, że wszystko odbyło się w ramach płatnej usługi. Potęguje to poczucie samotności.   Piękny wiersz!    Płaczem burzyłem płócienne ściany, obudzony o świcie w objęciach pustki, z opłaconą winą ocalałego.        
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ja czytając ten tekst początkowo  miałam wrażenie że jest prowadzona przez komunikator z włączoną kamerą.  Moją uwagę zwróciły liczby 0906 , sama liczba 906 jest liczbą anielską. Ma ona takie duchowe przesłanie, które oznacza konieczność balansu między pracą a życiem rodzinnym.  Rozmówca się spędził świąt z Karolinką, ponieważ pytał co jadła.Pytania są zdawkowe i odpowiedzi takie same . Przydałby się jakiś dalszy trop, haha . Pozdrawiam.     
    • Tu gani gazela, fale zagina - gut.    
    • @egzegeta To ja dziękuję za zainteresowanie i komentarz. Miłego wieczoru.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @onasama   Podoba mi się treść. I za nią serduszko. :)    W tej dyplomacji zmysłów i ciała, Gdzie każda frakcja ma inne cele, Lewica by chętnie bariery rwała, Lecz Prawa grzmi: „To o wiele za wiele!” I choć postępem ta ręka gnała, Chcąc przeforsować miłosne ustawy, Góra z dołem się nie dogadała, Grzęznąc w procedurach... jałowej zabawy. Morał z tej sesji jest nadto prosty, Choć dla amantów nieco bolesny: Gdy ideologia buduje mosty, To finał bywa... przedwczesny.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...