War With Org Opublikowano 15 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2010 Przepiękne. Biorę do ulubionych. I błagam, niech nikt tego wiersza nie usuwa.
Boskie Kalosze Opublikowano 15 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zero jakiejś oryginalnej nie tylko metafory, ale nawet porównania: słodkie - anielskie (widziałeś w ogóle anioła?), jedwabne - zasłony, dziecinne - niewinne, czysty - kryształ, itp. Śmieszne jest, że sporo ktoś widzi w świetle księżyca - zwłaszcza kolory są wtedy z innej bajki. Albo: (zapatrzyłem się) w gęsty włos. Raz, że ciemno, dwa pcheł ktoś szukał jej w tych włosach? :-) Dlatego porównałem to co piszesz z bezmyślnym translatorem Google. To żadne pisanie i można tak bez konca, także w druga stronę. Dla złagodzenia objawów mdlenia: nie patrzyłam w jego oczy kaprawe opony dymiące w meblościance czaszki z wyrazem kary śmierci bez wyroku na te pryszcze zdrapane obrastające gnijącym mięsem w łysinę wynajmowaną przez łuski słonecznika którego wiatr stepowy wydziedziczył z dziędzierzawy na francÓskie żółte krocze kalesonów wklęsłe skronie łapkami kurczów trzymające się próżni wargi sromowe gdzie mężczyzna powinien mieć usta na to wszystko nie patrzyłam patrzeć nie mogąc język mnie poniósł jak byk na rogach przymroczona wygarnęłam z zaskoczenia czyżby Bóg stworzył cię na lewo nie chcąc płacić podatku VAT genealogio rozgenealogiowana wycyckana z metaforycznego klastra piąta wymiaro brzydoty nie patrzyłam jak się męczył najmując na suflera świetlika ucieszyła mnie wymijająca odpowiedź robaka kiedy stał czekając aż coś przyjdzie mu do głowy a coś nie miało do czego przyjść odleciałam na piechotę zostawiając mu miotłę milczenia Tak można bez końca, w te czy we wte, ale takie pejoratywne znaczenie byłoby przynajmniej bardziej oryginalne. Dziewuszka dobrze Ci radzi - poczytaj starej poezji, nawet "Pieśni nad Pieśniami" i powiedz, gdzie Twojemu wierszowi do tamtych opisów? Ja czytałem i dlatego nie może mi się coś takiego podobać! Kurcze, człowiek krytykuje przemyślane wiersze jak "Wyimki z Rilkego" a na tym samym dziale, nieco wyżej, czyta potem takie ramoty! Przepraszam panie Cezary, o ile pan w ogóle zagląda do tego autora.
Boskie Kalosze Opublikowano 15 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Za to powinieneś dostać ban. W ogóle czas zrobić coś takiego jak na Allegro, gdzie wysyła się kod dostępu na prawdziwe nazwisko i imię. Oddzielny dział dla osób które nie mają zamiaru użerać się więcej z oszołomami niewiadomego pochodzenia i o niejasnych intencjach. Dział imienny, na który mogą się logować tylko osoby pod prawdziwym imieniem i nazwiskiem. Dział UKRYTY dla pozostałych. Chcesz być jego uczestnikiem - najpierw się ujawnij, Byłby to chyba pierwszy tego typu dział w internecie i podejrzewam, że wiele osób którym naprawdę zależy na poziomie pisania, chciałoby brać w nim udział choćby dlatego, bo pominęłoby się w ten sposób trolli.
Boskie Kalosze Opublikowano 15 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Na przykład tu masz tego do bólu, skoro jesteś masochistą :-) h ttp://wiersze.blog.onet.pl/ Zaś ten dział w założeniu przeznaczony jest dla dobrze władających piórem.
Boskie Kalosze Opublikowano 16 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W nocy byłem zapracowany i zmęczony, ale 3 godziny snu rozjaśniają umysł. Widzisz Tango, pisząc na ten dział popełniasz błąd bo tu trafiają się zaawansowani czytelnicy ale też geniusze :-) I to co umknie na blogach, nie umyka ich uwadze - widzą cię jak robaka pod mikroskopem, na wskroś prześwietlonego myślami jak rentgenem. O, strzeż się draniu aby ich umysł nie obrócił się w chęć rewanżu! :-) Jednak wracając do przykładu z robakiem - czy chce się komuś latać za każdym dla samej chęci pacnięcia go kapciem? Toteż puszczam mimo uszu uwagę "Widocznie sam tak robisz" z ust faceta, który od lat umieszcza moje sonety jako własne na rozmaitych blogach a przejdę do tego konkretnego wiersza, który tu zamieściłeś jako własnoręcznie napisany: --------------------------------------------------------- W tańcu zmysłów -(Jezioro namiętności) raz zapatrzyłem się w jej oczy aksamitne w słodkie anielskie w jedwabne zasłony dziecinie niewinne z czystego kryształu na te lica różane w płomień cień jagody w gęsty włos rozsypany jak kwiat hiacyntowy które wiatr stepowy w złote loki czesał w ozdobne białe liliowe ornamenty wypukłe piersi z fali tchnienia kołysane w usta namiętne kochania spragnione na to wszytko spoglądałem napatrzyć się nie mogłem język mi zdrętwiał i mowę odebrał odurzony oniemiałem z zauroczenia pytałem sam siebie cóż to za kobietę Pan Bóg stworzył popijając mrożoną kawę prawdziwy klejnot pożądanej miłości który zachowuje godność to już inne wymiary patrzyłem na jej twarz oświeconą blaskiem księżyca urzekła mnie swoją urodą wprowadziła zamęt w myślach chyba odleciałem czas dla mnie nie istniał szedłem dalej miłość moja tłukła się błądziła w ciemnościach topiły w bagnach i uroczyskach uczucie nasączało się coraz bardziej światłem wstającego świtu niebo serca przybrało barwę seledynu wiatr zaszumiał w pięknym śpiewie po zmysłach blask gorących oczu rzucał iskry z ogniska tak jakby mosty kładły się z tęczy przez rzekę wraz ze wschodem słońca i słowiczym trelem promień wstrząsnął z lustra swym złotym warkoczem wstawał dzień i okrył w pąs dąbrowy swoim jasnym lokiem a srebrzyste nitki pajęczyny jakby śniegiem pokryły pole płynęły tu i ówdzie w oparach z błękitnym powietrzem tańcząc z białej mgły łabędzi balet po jeziorze w tym zwierciadle wyczytałem tak wiele dla siebie w tej noc poczułem bicie serca natury spojrzenie która dotknęła w śnie mojej duszy rozpłynęła we mgle gdy się zbudziłem tak pragnienie stawało się wodą a każda kropla zamieniała się w jezioro ---- ------ Pozwoliłem sobie na taki wiersz eksperymentalny. Tak jakby dwa wiersze w jednym połączyć wierszu. Nie wiem jaki tego będzie odbiór. pozdrawiam Ostatnio edytowany przez Super-Tango (Wczoraj 21:57:45) ------------------------------------------------------------------- A teraz porównajmy go z czymś znanym każdemu Polakowi, stąd łatwo było cię gagatku rozszyfrować! Tylko noc i moje zmęczenie odwlekło to w czasie: "spoglądał na te oczy aksamitne, słodkie a mdlejące, na te jedwabne ich zasłony, których cień padał aż na jagody, na ten włos rozsypany, jakby kwiat hiacyntowy, po ramionach i plecach, na strzelistość postaci, na pierś wypukłą i tchnieniem lekko kołysaną, od której biło ciepło lube, na te wszystkie białości liliowe" i jeszcze raz rzekomo twój tekst: (zapatrzyłem się) na te lica różane w płomień cień jagody w gęsty włos rozsypany jak kwiat hiacyntowy które wiatr stepowy w złote loki czesał w ozdobne białe liliowe ornamenty wypukłe piersi z fali tchnienia kołysane w usta namiętne kochania spragnione Teraz proszę sobie rozwinąć drugi opis od góry, zaczynający się słowami: "Nadzwyczajna piękność kniaziówny" na tej stronce: www.wolnelektury.pl/katalog/autor/henryk-sienkiewicz/motyw/uroda/?page=1 Nie bez powodu porównałem cię do bezmyślnego translatora Google - nawet sens słów Sienkiewicza wypaczasz! "Cień padał aż na jagody" zamieniasz na "w płomień cień jagody" i robiąc z cienia noc do zakutego łba ci nie przyjdzie, że nocą niewiele by się widziało a na pewno jagód, które oznaczały rumieńce, albo czerwone usta. Ban ci się należy za tak bezczelne plagiatowanie i nie dość tego - na dodatek obrażasz komentujących i straszysz ich odwetem. Jeśli to jest portal poetycki, nie ma większego przekroczenia etyki i jego założeń!
Mateusz Opublikowano 16 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2010 Boskie Kalosze:znowu jakiś zbieg okoliczności. Ty mi tutaj nie podkładaj jakiś przeróżnych podobieństw. To już trzecia taka Twoja próba, ale czego? Co Ty chcesz ode mnie człowieku? Nie zawracaj mi tutaj głowy jakimiś, wierszami, cytatami:itd. itp. Pozdr. b; J.S
Boskie Kalosze Opublikowano 16 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie przeceniaj się głąbie - inne fragmenty też są zapożyczone ale nie mam zamiaru tracić czasu na wklejanie tu pierwowzorów i pozakazywanie podobieństw. Powiem tylko, że gdyby to była magisterka albo doktorat, miałbyś poważne kłopoty, nawet poszedł siedzieć. Niestety, wiele osób przykłada tu rękę do tych nagminnie powtarzających się szwindli aprobując je. Są też nieświadomi, mało oczytani czytelnicy których najzwyczajniej robisz w balona.
Mateusz Opublikowano 16 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2010 Boskie Kalosze:Mam zamiar napisać drugą cześć tego wiersza. Nawet jestem w trakcie pisania. A słowa są tylko słowami. Które od wieków idą z pokolenia na pokolenie. I też będziesz szukał w nich jakiegoś podobieństwa. Daj już spokój tym wszystkim wywodom, bo to do niczego nas nie doprowadzi. Ja piszę z własnej wyobraźni serca i duszy, która widocznie poszła tymi torami. Zakodowała w podświadomości i przekazała dla myśli. To tyle. Bez komentarza. Pozdr.b; J.S
Boskie Kalosze Opublikowano 16 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Twoja bezczelność jest powalająca. Tak można nie napisać, ale przepisać całe tomiki przez noc. Dalsza część Sienkiewicza, inny fragment "Ogniem i mieczem": "Dzień był cudny, pogodny, dąbrowy i pola pławiły się w świetle słonecznym. Nisko po ugorach i wyżej nad ugorami, i jeszcze wyżej w błękitnym powietrzu płynęły już tu i owdzie srebrne nitki pajęczyny, które późniejszą jesienią jakoby śniegiem pokrywają tamtejsze pola." Można go znaleźć tutaj: h ttp://hsogniemimieczem.w.interia.pl/ogniem230.html A poniżej fragment rzekomo twojego wiersza i odkrywczych, "oryginalnych" myśli: wstawał dzień i okrył w pąs dąbrowy swoim jasnym lokiem a srebrzyste nitki pajęczyny jakby śniegiem pokryły pole płynęły tu i ówdzie w oparach z błękitnym powietrzem tańcząc z białej mgły łabędzi balet po jeziorze
H.Lecter Opublikowano 16 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie przeceniaj się głąbie - inne fragmenty też są zapożyczone ale nie mam zamiaru tracić czasu na wklejanie tu pierwowzorów i pozakazywanie podobieństw. Powiem tylko, że gdyby to była magisterka albo doktorat, miałbyś poważne kłopoty, nawet poszedł siedzieć. Niestety, wiele osób przykłada tu rękę do tych nagminnie powtarzających się szwindli aprobując je. Są też nieświadomi, mało oczytani czytelnicy których najzwyczajniej robisz w balona. Super -Tango, po co ty nosisz portki ? ;) Czy masz w sobie, choćby gram honoru ? Obrażają cię a ty nic ? Masz dwa wyjścia : - bronić się, udowodnić, że Boskie się myli i zażądać zadośćuczynienia - usunąć tekst i schować się szybko w mysiej dziurze Trzecie wyjście, zgłoszenie bana, rezerwuję dla siebie...
Boskie Kalosze Opublikowano 16 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2010 Skoro przeczysz rażącym podobieństwom, to ci wytłuszczę kilka dla przykładu: "Dzień był cudny, pogodny, dąbrowy i pola pławiły się w świetle słonecznym. Nisko po ugorach i wyżej nad ugorami, i jeszcze wyżej w błękitnym powietrzu płynęły już tu i owdziesrebrne nitki pajęczyny, które późniejszą jesienią jakoby śniegiem pokrywają tamtejsze pola." wstawał dzień i okrył w pąs dąbrowy swoim jasnym lokiem a srebrzyste nitki pajęczyny jakby śniegiem pokryły pole płynęły tu i ówdzie w oparach z błękitnym powietrzem tańcząc z białej mgły łabędzi balet po jeziorze "Dzień był cudny, pogodny, dąbrowy i pola pławiły się w świetle słonecznym. Nisko po ugorach i wyżej nad ugorami, i jeszcze wyżej w błękitnym powietrzu płynęły już tu i owdzie srebrne nitki pajęczyny, które późniejszą jesienią jakoby śniegiem pokrywają tamtejsze pola." wstawał dzień i okrył w pąs dąbrowy swoim jasnym lokiem a srebrzyste nitki pajęczyny jakby śniegiem pokryły polepłynęły tu i ówdzie w oparach z błękitnym powietrzem tańcząc z białej mgły łabędzi balet po jeziorze
Mateusz Opublikowano 16 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2010 H.Lecter:nigdzie nie będę się chował, a ban za co? Zazdrościcie mi wiersza i tyle, że napisałem tak wzniośle. Trzeba mieć w sobie odrobinę sentymentu i to serce, gdzie dżemie gorące uczucie. A nie kamień, którego trzymacie w sobie. Ani miary tego ciepła, tylko -"zimny lodowaty głaz" Pozdr.b; J.S
Boskie Kalosze Opublikowano 16 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To nie jest obrażanie. Ja czuję się obrażony! I podejrzewam (mam nadzieję) że pozostali Czytelnicy również. Nie mówiąc o tym jak zareagowałby Sienkiewicz, gdyby żył. Nie jest to pierwszy taki wyskok niejakiego Tango, toteż powiedziałem wreszcie: dość! Miałeś bratku parę lat czasu, żeby dojrzeć a ty dalej idziesz na łatwiznę i na dodatek arogancko odnosisz się do innych autorów, którzy sami próbują przekazać swoje myśli i uczucia.
Mateusz Opublikowano 16 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2010 Boskie Kalosze:a czym ja WAS obraziłem? Że bronię własnych zasad pisanego słowa. Co Ty chcesz ode nie człowieku? Czego masz dość! Prędzej mnie obrażacie jest na odwrót. Więc w czym rzeczy? Pozdr. J.S
Boskie Kalosze Opublikowano 16 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Obraziłeś mnie i pozostałych. I to ja bronię zasad pisanego słowa! Lepiej ze mną nie zaczynaj: "Powietrze nasycało się coraz więcej światłem brzasku. Na wschodzie niebo przybrało barwę bladego seledynu." Henryk Sienkiewicz, cytowany fragment można znaleźć na tej stronie h ttp://hsogniemimieczem.w.interia.pl/ogniem228.html a tu rzekomo twoje własne słowa, zapewne owoc głębokich przemyśleń świadczący o owej głębi ducha której brak tak wytykasz Innym: nasączało się coraz bardziej światłem wstającego świtu niebo serca przybrało barwę seledynu ("Powietrze" zamieniłeś na "uczucie" a "blade" na "serce" - i tyle w tym fragmencie twojej inwencji))
Almare Opublikowano 16 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2010 Boski knock-down, Boski! :)) PS Tango, "ić" gdzie oczy poniosą, byle dalej od poezji org.
Fly Elika Opublikowano 16 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2010 Trochę nie rozumiem co się tak uwzieliście na ta namiętność do łabędzia, Twój obiekt eksperymentu nie może się wypowiedzieć, Super- J.S? Pisane to nie jest płynącą poezją w rymach, jak śpiewie, ale swoje atuty i ujęcia powabu ten tekst ma. ;) A moja ciekawość czeka na odpowiedź na zadane pytanie.
ja_bolek Opublikowano 16 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Boskie Kalosze Opublikowano 17 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Był pod ochroną. Pozdrawiam.
Fly Elika Opublikowano 17 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Był pod ochroną. Pozdrawiam. Który?;) z tych jedzących Poza tym to bycie pod ochroną wcale nie jest łatwiejsze od życia bez ochrony, to moim skromnym zdaniem. Mogłabym sama na ten temat wiele powiedzieć, zaczynając od dzieciństwa wczesnego. Bo niewiedza, "dlaczego?" prowadzi do takiej samej nerwicy, tylko innego pokroju. Pozdr.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się