Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

sentymenty

…ranek niesie mi rozliczne
czynią gesty histeryczne
stałe wzruszeń elementy
sentymenty

ścieżki życia powikłane
sieć meandrów tworzą krętych
nie na każdym wiraż wzięty
sentymenty

młócą setki słów nadętych
wielkich, wzniosłych a przeciętnych
miałkie śmieszne niedojrzałe
sentymenty

wieczorami już rozdęte
butą własną rozbuchane
śpią by zacząć się od nowa
szlachetnieją wypoczęte?

senty...

wstają solo i masowo
pełne nudnej egzaltacji
męczą sobą znów zbudzone
sentymenty

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


hm. jeśli są sentymenty po 10 latach to nie jest tak źle. wiem co mówię, no przynajmniej tak mi się wydaje ;)
A wierszyk Eli istotnie ciekawie zbudowany: taka gra słowami, niedokończenia, zastanowienia.
hm. w czwartej mi trochę nie dźwięczy "rozdęte" (bo "nadęte" w trzeciej). może w zamian: "zapięte"..? i w ostatniej: "zbudzone", może lepiej.... hm. no właśnie? nic nie mam teraz w głowie w zamian, jejku... może później coś wpadnie.
pozdrawiam Elu :) i przy okazji - Lokomotywo.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


hm. jeśli są sentymenty po 10 latach to nie jest tak źle. wiem co mówię, no przynajmniej tak mi się wydaje ;)
A wierszyk Eli istotnie ciekawie zbudowany: taka gra słowami, niedokończenia, zastanowienia.
hm. w czwartej mi trochę nie dźwięczy "rozdęte" (bo "nadęte" w trzeciej). może w zamian: "zapięte"..? i w ostatniej: "zbudzone", może lepiej.... hm. no właśnie? nic nie mam teraz w głowie w zamian, jejku... może później coś wpadnie.
pozdrawiam Elu :) i przy okazji - Lokomotywo.

Zapięte - pasują w przedostatniej. A może w ostatniej: rozbudzone, prze-...Aaa tam, pomyślę o tym później (cyt.) Tak czy inaczej - dzięki za wgląd w duszę tychże sentymentów. Mnie wcale nie kojarzą się z małżeństwem. Ze sztuczną walką z nudą. Pozdrowienia. E.
Opublikowano

Te sentymenty porywają kaskadą słów i tempem... Wpadaja do nudnego niby jeziora, bo ktoś zbudował zaporę, aby je ujarzmić. Podoba mi się wiersz i ...moja interpretacja. Pozdrawiam serdecznie. Eugi.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Niesamowity tekst! Świetny turpizm zmieszany z egzystencjalnym dramatem. Metafory więziennego brudu uderzają - zwłaszcza Bóg, który "zagląda tu tylko na przeszukania" i boi się włożyć rękę do kibla. Odbiera to resztki nadziei na jakiekolwiek sacrum. Rewelacyjny, duszny klimat, bo wiersz dusi od samego początku - "powietrze o gęstości niemytej skóry" sprawia, że fizycznie czuć ten zaduch. Krata łapiąca stację cisza - to genialne! Podział celi na role (profesor, malarz, kucharz i "cień") tworzy mikrokosmos, w którym mur faktycznie staje się piątym i stabilnym elementem. Ale pod warstwą więziennego realizmu kryje traktat o utracie tożsamości. Porównanie człowieka do „kostki rosołowej bez opakowania” czy systemu zapominającego o przeterminowanych konserwach ma w sobie niesamowitą, gorzką siłę. Narrator jako „cień od oddechów”, który zbiera do kieszeni sapnięcia współwięźniów, staje się żywym archiwum ich ukrytego bólu, ale jest to również bolesne współuczestnictwo. Fraza o byciu „posklejanym cudzymi historiami, które już się nie odkleją” to esencja prawdziwego współodczuwania. Autor przywraca tym ludziom podmiotowość tam, gdzie system próbuje ich zrównać z betonem. Znakomity, mądry wiersz.
    • @jazzkółka Cudawianki.
    • @Leszek Piotr Laskowski Ech, choćby na chwilę się ziściło  :))
    • Dziś widzę lepiej zmarłych ich życie ich radosne chwile   wszystko to na moment   ciężar przygniata mnie do ziemi i muszę odetchnąć   a była sensacją   przy stole wino gasi pragnienie w jego czerwonej barwie pływają obrazy   zmarli piją i roztrząsają dylematy   śmieją się słyszą o wiele więcej i krążą wokół własnych wniosków   a to życie rozpływa się nie gasi pragnienia.  
    • @Leszek Piotr Laskowski   Niezła satyra na nasze narodowe sny o potędze. Obyśmy tylko na jawie mieli taki dystans do siebie, jak w tym wierszu! Porzuć smutki, uśmiechnij się, w Polsce wcale nie jest źle! Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, obcy raj to tylko ściema.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...