Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Głowa wypchana trocinami
co już nie myśli
ciężko kroczy
przez piasek
żwir
kamienie

Wyprute oczy nie widzą
dokąd śpieszy ich duch

Potykając się o oddech
przypominają sobie chwile
bo więcej nie są w stanie
Zataczając się
upadają na obumarłe
kamienie
skały
głazy
Co tłumią agonię upodlenia
i rozwiewają włosy
bo też są głowami
Choć byli ludźmi

Opublikowano

Proponuję, żeby Pan przeczytał ten tekst na spokojnie i rozebrał zdania logicznie na cząstki składowe. Być może wtedy zobaczy Pan to, co niewidzialne w emocji zapisywania. Absurdy, sprzeczności i śmieszność sformułowań.
Oczy nie widzą - upadając widzą; nie myśli - przypominają sobie.
Składnia zaś jest taka, że nie wiadomo co dotyczy "głowy", a co "oczu".
I w końcu: "głazy" są głowami? Czy "były" głowami ("choć byli ludźmi")?.
Nie wyszło. Zamiast Apokalipsy - uśmiech współczucia.
Pozdrawiam


Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

Mam nadzieję, że obecna wersja jest bardziej zrozumiała aniżeli poprzednia. Co do pytania- tak, głowy były niegdyś ludźmi, jednak obecnie są zbitą masą, przypominającą nic nieznaczące kamienie, w których pozostały jeszcze resztki człowieczeństwa.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Bardzo ładny, czuły wiersz, pokazujący delikatne, ciche, kojące oblicze przyrody. Zdjęcie również mi się podoba. Jego głównym bohaterem jest światło, to ono jest esencją liryki obrazu i słowa.
    • @Mitylene Piekne!
    • @Mitylene piękny wiersz, słońce dodaje uroku:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Wróciłam jeszcze do wiersza, bo nieustannie we mnie rezonuje. Ten fragment mnie tak poruszył, że aż chusteczki higieniczne były w użyciu ;) Pokazuje odwagę prawdziwej miłości, bliskość w której znikają bariery ego i wewnętrznych cieni - jest pełnia, bezgraniczna akceptacja - nie tylko tej drugiej osoby, ale przede wszystkim - i, co najważniejsze - tego, co jej obecność, jej czułość, jej oddanie - w nas otwiera. Intymność jest jak uruchomienie w partnerze (partnerce) wibracji. Na jednej, zestrojonej, idealnie zsynchronizowanej częstotliwości oboje mogą osiągnąć stan harmonii, jedności, szczęścia.  Niezwykle istotne - aby tak się stało, te wibracje muszą być przyjęte, jak ziarno zasiane w ziemi. :) "nie cofnie dłoni" - czyli właśnie przyjmie, nie będzie się obawiał, że one staną się przyczyną jego rozsypania, że "uśpione struny" zabrzmią fałszywie, niepokojąco, jak kroki intruza :)  
    • Las pachnie szeptem wiatru czule budzącym ze snu drzewa dawno wydeptane ścieżki zmieniły kierunek szukając kolorów w światłocieniu trawy pomiędzy konarami niebo wypełniło się błękitem wabiąc ptaki okruszkami zieleni słowa umilkły głaszcząc ciszę promieniami słońca i wonią muzyki.   Autor fotografii. Mirela Lewandowska

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...