Judyt Opublikowano 27 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2010 o chmurne niebiosa a droga ścieżka jedna pochwyta ramiona bezsilne jaskółka przyklasztorna i nie wmówi nam świat swej ogarnąć zmysłami to rzeka domowa z odbiciem najczęściej siebie wrzosy kwitnieniem sierpnia już zachwycają przechodząc jeden drugiego w zadumie
Judyt Opublikowano 27 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. niemniej dziękuję za spojrzenie J. serdecznie
Gość Opublikowano 28 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Sierpnia 2010 myśl jest, niemniej ciekawszy i pełniejszy odbiór zapewniłoby rozwinięciae tych wersów. pozdrawiam.
Judyt Opublikowano 28 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. pewnie tak, ten musi widocznie milczeć J. serdecznie dziękuję za ślad
Leokadia_Koryncka Opublikowano 28 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Sierpnia 2010 Judyś; czytając wiersz, widzę ogród otoczony wysokim murem i przechadzających się mnichów, bądź mniszki, rozmodlonych, a zarazem tęskniących za widokiem... I nic na to nie poradzę. Wiersz tajemniczy, głęboki, jak wszystkie Twoje. Serdecznie, Leo.
Judyt Opublikowano 29 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję za Twoje serce i piękny odczyt jeszcze coś próbuję pisać na wigrach tak jest wystarczy zejść do krypt lub obejrzeć fotografię tych którzy się przeglądają w rzece J. zarówno serdecznie i za obecność dziękuję
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się