Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Odleciałem...-{Sonet ala Zoned}-


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Agata Lebek:tam na warsztacie mam,
aż cztery podobne wersje tego wiersza.
Która się teraz znajduje na -2 tablicy
Pierwszą z nich już komentowałaś.
Jeśli chcesz znajdziesz tam mnie.
I wytypuj, która z nich jest dla Ciebie najlepsza.
Gdyż sam się już pogubiłem w tych moich typowaniach.

Pozdr. b

J.S

  • Odpowiedzi 50
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



...bo to jest kurtuazja w stylu "Schleswig - Holstein" ;)

Im więcej takich nowoczesnych pancerników, tym dalej mi
do tego forum. Ale tak to już jest... O poziomie orga już
dawno przestali decydować Ojcowie Założyciele, a poczucie
smaku dyktuje Demokratyczna Większość.
Tyle, że w poezji demokracja zawodzi...
Pozdrawiam
Czarek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



...bo to jest kurtuazja w stylu "Schleswig - Holstein" ;)

nie wiedziałem, że pani Bernadetta posługuje się ironią

dziwne to jakieś wszystko


SUPER TANGO:
posłuchaj sobie u mnie tanga i przestań się wygłupiać,
ja tu jestem od wygłupiania się ;-
Opublikowano

to zależy pod jakim kątem mierzyć ten wiersz... Na forum Z , na pochwały to jednak za mało.
W charakterze osobistym- jako prezent dla konkretnej kobiety-jego wartości nie podważam.
cieżko się pisze takie wiersze.

wiersz mnie nie urzeka, ale trudno coś wymyślić nowego, zaskakującego w tym temacie.
może łatwiejszy temat??temat to klucz

pozdrawiam

Opublikowano

Znacie sonety małoznaczne Jana Jo Rabendy?
Kapitalna sprawa..

w tym sensie ciekawe jest zestawienie:
- kunsztowność sonetu
- błahość tematu
wynik: pewna melancholia jednak..

Mac Donald's na lotnisku frankfurckim
-------------------------------------------

Ten Mac Donald's jak rzadko przybrał postać koła
Sałaty są mieszane, hamburgery równe
Dla frytek wielbicieli wybory nietrudne
Brzdęk! - "Ingrid" w kasę bije; Big! - "Hans" z tyłu woła.

Pośrodku pną się folie pakowane w kwiaty
Musztarda plastikowa brzuszek swój wypina
Ten chłopiec już nie może, zjadła już dziewczyna.
"Ion" wczoraj bezrobotny szybko zmywa blaty.

Skończyłem moje menu. Promocja udana!
Więc tacę sam popycham ku śmietnika dziurze
Głód wreszcie ustąpił, tanie mięso z rana!

Jego resztki wydłubię siedem mil stąd w górze.
Gdzie polecę? Gdzie wszyscy, rezerwacja dana!
- Samolocie! Tak błagam! Porzuć nas na chmurze!


--

Choć końcówka jakby kiczowata, ale wg mnie świadomie

Opublikowano

Soned nie Zoned, ale system kulkowy NIE służy do szantażu!!! Wpisywanie, że za "minus" będzie "minus" nie będzie raczej tolerowane. Aczkolwiek mam świadomość, że metodą tą posługuje się kilku użytkowników, na razie przestrzegam.

Opublikowano

Dlaczego nie dac temu wierszowi plusa aprobaty, skoro chciał
się o czymś przekonac wzlatując ponad zmowę
i dojrzał czym dla niektórych jest miłość




Dnia: Dzisiaj 10:38:52, napisał(a): Fly Elika


Fly Elika:Dziękuję Tobie, za aprobatycznego plusa.
I jak najbardziej przenikliwą odpowiedź,
którą dopatrzyłaś się w tym moim dość trudnym wierszu.

Pozdr. b;


J.S

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Podoba mi się ten sonet :-) I też tak myślę :-) Moim zdaniem PeeL chce się wyrwać z konsumpcyjnego obłędu,
a sprawić to może tylko: miłość.
To może coś podobnego, jeśli chodzi o znaczenie pętli i ogniwa jakim jest każdy z nas
w łańcuchu zdarzeń pozornie przypadkowych:




Strojny w kapelusz denny z tasiemką
trzydziestoletni na oko typek
wyciągał w górę nieznośnie szyję
współpasażera łajając cienko

Pan mnie wciąż trąca! Przepraszam ale
trudno o komfort (szczególnie w esce)
w godzinach szczytu... Wtem widząc miejsce
dziwak gwałtownie rzucił się na nie

Za jakiś czas na Cour de Rome
opodal dworca Saint-Lazare
znowu cudaka z eski spotkałem -

jakiś znajomek fachowym tonem
w płaszczu wskazując na wolne miejsce
radził mu guzik doszyć tam jeszcze



PS
Wzorowałem się powyżej na eksperymentalnych dokonaniach grupy "OuLiPo"
h ttp://pl.wikipedia.org/wiki/OuLiPo
a zwłaszcza sonecie Raymonda Queneau "Ćwiczenia stylistyczne"
Opublikowano

Boskie Kalosze;zapomniałem, że Ty jesteś Boski/e/
Chociaż kalosz/e/... bliski ma związek. -"z sędzią kaloszem"
Tak więc coś w tym jest. Boskie kalosze to bajeczny nick.
Jak już były - "buty siedmiomilowe", to i kalosze też mogą być.




www.pl.wikipedia.org/wiki/OuLiPo
Chciałbym zobaczyć te sonety o których tu mowa.


Pozdr. b;

J.S

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • "Gdy wejdziecie na ścieżkę", rzekł Hades

      "Odwrócić się nie będzie ci dane"

      Poeta przytaknął: "Choć serce ze strachu drży

      A lico zapewne mam blade

      Zaszedłem tak daleko - dam radę".

       

      On rusza przodem - ona w ślad za nim

      Tył jego głowy w podróż ją prowadzi

      Zszedł po nią do piekieł i o nią się martwi

      Lecz jeden zły krok i na zawsze ją straci

       

      Wierna, oddana, lecz dłuży jej się droga

      Wytęża wzrok w nieprzeniknionych ciemnościach

      Jego złote loki z potylicy spadają na kark

      Chłonie tę sylwetkę, by zabić swój strach

       

      Z radością przyjęła ukochanego przybycie

      Lecz kiełkuje w niej teraz chęć skrycie

      Dowodu miłości jeszcze większego

      Gestu tragicznego i ostatecznego

       

      Lekki ruch głowy interpretuje na opak

      Ptak w niej trzepocze, myśli: "A co jak...?"

      Z każdą sekundą jest coraz gorzej

      I wzywa w myślach: "Pożądania boże!"

       

      Lęk przed spojrzeniem obróciła w pragnienie

      Byłoby to jego troski ostatnie potwierdzenie

      Całą sobą więc krzyczy - tylko nie gardłem

      "Sprawdź, czy tu jestem! Czy uciekłam z czartem!"

       

      Gdy światło już widać w oddali

      Zapowiedź wyjścia, kilku kroków ostatnich

      Rodzi jej się scena przed zmęczonymi oczami

      Jego radości i między nimi ściany

       

      Zawsze posłuszna, czy tym razem też wymusi uśmiech?

      Uda zanurzenie we wspólnych obietnicy uciech

      Jak może znowu czuć się szczęśliwa i kochana?

      Jak może myśleć, że jest chciana?

       

      Czy nie lepiej by było jej zostać w podziemiach

      Gdzie nikt nie odgrywa, nie przerzuca się w pretensjach

      Gdzie znoju swojego nie musi kryć

      Skoro i tak jak nieszczęśliwa żona ma żyć?

       

      Hades przemyślnie w przegranej pozycji ją ustawił

      Nadzieję na życie z ukochanym zabił

      Bo pokochała tego, który by się obrócił

      Który kochałby tak bardzo, że ich przyszłość by odrzucił

       

      Poeta już wyszedł i woła: "Uwaga! Ja, niezwyciężony!

      Za chwilę spojrzę w stronę mej żony!"

      Patrzy; zdziwiony, uśmiech schodzi mu z twarzy

      Jej już bowiem tam nie ma

      W stronę świata umarłych się prędko cofnęła

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach

  • Popularne aktualnie




×
×
  • Dodaj nową pozycję...