Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

...
Kiedyś, w noc parną
Raz się przyśniła
Ideał - piękna, mądra i miła
Poszukiwałem Jej całe lata
Na co mi skarby całego świata
Raz sie przyśniła - a potem znikła
Me życie marne - jak pusta tykwa

Mój Anioł Stróż - widząc te męki
Załatwię - mówi - sprawę od ręki
Po całym świecie, jak głupi latał
Aż się przeziębił - i złapał katar

Wtedy zobaczył napis - Apteka
Więc zwinął skrzydła, wchodzi i czeka
Za małą chwilkę zjawia sie - Ona
A na to Anioł - A niech ja skonam!
Mój Marek wije się tam w rozpaczy
A Ona tutaj - stoi i patrzy

I co powiecie? Me dane pewne.
Tam ją znalazłem! Moją Królewnę!
W zwykłej spotkałem Ją kamienicy.
Co przy Kościuszki stoi ulicy.

Z zewnątrz nie widać skarbów zbyt wielu,
Lecz wejdź do środka, mój przyjacielu.
Wejdziesz - i zaraz BLASK cię wypełni.
Jasną poświatą, księżyca w pełni.
Wszędzie latają barwne motyle,
I skąd tu właśnie, blasku aż tyle?

Teraz wam zdradzę tego przyczyny.
Sprawia to uśmiech pewnej dziewczyny.
Gdy wejdziesz - Słucham? Zada pytanie
I się uśmiechnie - na powitanie.
I to wystarczy - by przez dzień cały,
W duszy słowiki tylko śpiewały!


Więc choć zdrów jestem - jak młody rekin
To do lekarza pędzę po leki
Bym mógł do tamtej chodzić Apteki ...

... aby przez chwilkę, przez okamgnienie
Znaleźć w uśmiechu tym ... ukojenie!

Opublikowano

Sielankowo się poczułam i tylko żal mi się zrobiło, że w aptece do której chodzę nie ma żadnego Pana Farmaceuty ;-)
Zgrabnie i rytmicznie.
Pozdrawiam
Jolanta

Opublikowano

fajnie kręcisz :)))
u mnie na Kościuszki są dwie apteki, ale w żadnej nie znalazłam Emanuela :(

Mareczku - dostępna tylko na receptę - przesyła buziaki :)*******

p.s.
ostatnio maluję tylko olejną :)
trochu trzeba czekać na wyschnięcie, ale efekty super, akryl nie jest taki plastyczny.
ostatnio malowałam Gdańsk nad Motławą (Żuraw) fantastyczny obraz.

Opublikowano

No to powiem, że bardzo przyjemnie przedstawiłeś ten niewdzięczny i trudny zawód...
Nie zawsze można się tak promiennie usmiechać, czasem potrafią wchodzący do apteki jednym słowem, jednym uszczypliwym komentarzem popsuć humor na cały dzień.
Wiersz twój bardzo sympatyczny i za to dziękuję...
Tak jak ta pewna dziewczyna zawód ów wykonuję.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Dziękuję Wszyyyystkim za sympatyczne wpisy.

Onegdaj już chodziłem z jedną Farmaceutką - ale coś tam było nie tak - w tej naszej Recepcie Na Życie.
Nie to dawkowanie, czy co?

Teraz jednak ... marne szanse na coś więcej niż sympatyczną przyjaźń - Nikt mi już teraz nie wypisze Recepty na Szczęście - najwyżej na ... ziółka :((

Opublikowano

Jolu - trzymam kciuki za Twoje oleje! Będziesz miała fajną zabawę na całą zimę!
Nie zapominaj tylko o "wcierkach" i "przecierkach" - wyszlachetniają obraz.
A poza tym - ucz się od flamandów - może i Twoje płótna zawisną kiedyś obok Vermeera !

Buziaki pobrane - ... i nawet słodkie jak na receptę:))

Już Ci wypisuje swoją - dr n. mił. - Marek

Opublikowano

A Ty Gryfie nie narzekaj!
Pracujesz pod dachem, w higienicznych warunkach, ludzie Cię szanują - lekarze trochę mniej (te bazgroły!!!) - no i ta możliwość, że jak już będzie bardzo źle - to odpowiednie tabletki są zawsze "na wyciągniecie ręki" - czego nikomu nie życzę - Marek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Masz spędzać czas dany Ci na Ziemi na poszukiwaniu wrażeń, bo gdy Ci gry specjalnie psują, znajdź sobie lepszą zabawę Po co fabuła i to popsuta, są przecież batyl rojale, przyzwyczajony będziesz do stresu, po trupach do wygranej   Kiedy popsuli Ci batyl rojale, włączyli Ci Skłid Gejm, byś powtarzał, jak system szepcze „zabijać w realu chcę”   Kiedy mówisz, że jesteś wolny, to szlachta śmieje,się dzwoneczkami popularności manipulują Cię   Najpierw stworzyli bajki o wirusach, apokalipsach, igrzyskach śmierci, byś przyzwyczajał się do nowego i nic nie zrobił już bez ich sieci Masz grać w gry, oglądać strimy, nie czytać książek – zły Karol Wielki, Wifi załącza się w trzy minuty, więc robisz miny, nie wyłączasz fal więcej   Masz powtarzać: podatek cukrowy jest zły, a Wyklęci są wielcy, masz nienawidzić dziedziców zbrodni, a podczas świąt przed nimi klęczeć Masz być wszystkim, a przez to nikim, zapomnieć o najważniejszym, wkładać mejkapy, barber, siłownia, udawać, że jesteś piękny Rozmawiać o tym, co popularne Broń Boże, nie o sercu czy duszy Jest gra, są kijki, rower, zasiłek – dziw, że się jeszcze nie dusisz Żarcie, spalanie i oglądanie, rozmowy o tym, co w telewizji, ach, zapomniałem, przez te reklamy już nie oglądasz, czytając leady Nie klikasz w artykuł, żeby doczytać Nie szukasz drugiej strony Głupiejesz tak jak w średniowieczu po Grecji na zawsze straconej   I tak to koło czasu się kręci, szykują znów ciemne wieki, szlachta się cieszy, znów większość ciemna, pa, dziewiętnaste stulecie, kiedy tak wiele wspólnie stworzyliśmy, sny o równości i bez pieniądza, którym nas świnie szlacheckie dzielą, byśmy w M3 nie widzieli słońca   Masz marzyć wciąż o pracy strimera, która jest tylko dla szlachty W realnym życiu nic się nie starasz, zasiłek opłaci obrazki Maszyny wszystko zrobią za ciebie Pani sprzedawca się burzy, że ktoś chce coś zakupić u niej, a nie wybiera na kartę maszyny Pani ta zaraz straci swą pracę, lecz co jej karzą, to robi, w przyszłości już nie rozróżnisz, czy to człowiek, czy robot   Oj, ten Ej, Aj już dzisiaj jest mądrzejszy od wielu ludzi, którzy marzą o batyl rojalach – za późno, by ich obudzić Obrzydliwi Rzymianie znów siądą w lożach i będą głośno się śmiać, jak mordujemy się dla zabawy, bawi ich wciąż nasz strach Podniosą cenę za zdrową żywność, by stać Cię było tylko na chemię, no bo ich sieć musisz opłacić i sześć abonamentów, to twoje brzemię   I, niestety, znów kona mądrość, lecz ty stwórz swój batyl rojal, niech przeciwnikiem twym będziesz ty, twoje lenistwo, przed śmiercią żal, że tyle mogłem, a nie zrobiłem, że tyle czasu biernie straciłem, zamiast po szczeblach drabin się wspinać i więcej nie pić, by zapominać   Żyj! Na przekór wszystkim Nie bujaj się w chórze hien, gdyż zapamiętaj, że zamiast Ciebie, będzie się krztusił tylko twój cień Chyba, że chcesz, jak nie ma Cię, szkoda, człowieku, lecz żegnam Cię   I najsmutniejsze, że zanim coś powiesz, niestety, znam twoje słowa Chciałbym być kiedyś znów zaskoczony dobrocią płynącą z serca, lecz to się nie dzieje i rzadko działo, jakbyśmy daleko byli od Raju i wciąż się w kole Piekła ruszali, do kolejnej wojny się przyzwyczajali i znów swe polis tak porzucali, na wieś po Edykcie się znów udawali, skłóceni od siebie się oddalali jak w postapo, co je oglądaliśmy   Przyzwyczajeni do zła, które wciąż powtarzamy, żegnaj, człowieku, gdyż resztki dobra chcę w swym bi ar chociaż ocalić
    • @Charismafilos Na pewno dodatkowo by się wyróżniała. Dziękuję za sugestię  i wizytę. Pozdrawiam :)
    • Olaboga !   Magia, fascynuje mnie ten niepokojący temat, od dawna.   Szklana kula, magiczna karta… Czy w nich przyszłość jest zawarta?   Zaklęcia, zapisane szyframi, tajemnicze eliksiry, mające niezwykłe działanie. Antidota i czary na młodość wieczną, miłości poznanie.   Czarownice i wiedźmy, znane z legend, opowieści. Szeptuchy i szamani, co postawią tarota, dadzą przepowiednie i rzucą urok na wroga.   Dziś to w głowie się nie mieści, lecz ja lubię takie treści, nie do końca pochwalane. Dziwne naszyjniki, talizmany zakazane… Czy to już granica? , czy raczej przestroga?   — Olaboga, Olaboga!!!!   03.08.2026 r. NatusieK97
    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję Panu. Ja też, ale może do nas nie dotrze. Pozdrawiam. 
    • @Aks dość ciekawa analiza rozpadu/rozkładu, prokrastynacja czy bezsilność? Rytmicznie i rymicznie można by powalczyć jeszcze ;) ale główny przekaz klarowny :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...