Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

określiwszy starannie granice
ściśle obleczony ciałem
które było mu domem przystanią i bastionem
początek był poniekąd idealny

rychło jednak nakreślił na skale bizona
i to był-mniej więcej-koniec
idei domu i przystani
nieśmiałe próby z hedonizmem
i muzyką pop
nie zdołały odwrócić
nieuchronnego procesu

teraz bastion jest więzieniem
zaś on
od dawna zamknięty w najciemniejszej komnacie
kodem kresek kropek
i koślawych znaczków
próbuje dać wyobrażenie
o naturze światła

czasem nad dziedzińcem przeleci
niezauważona jaskółka

Opublikowano

Proszę Pana,

Początek jest bardzo dobry, ciągnie do wiersza - ale od 2 strofy zaczyna Pan przegadywać, napięcie ucieka.
W pierwszej strofie pozbyłbym się "i" (przed bastionem) oraz "poniekąd". Idąc tym tropem może pan sobie dośpiewać, co mi się nie podoba dalej (np. rychło. mniej więcej etc.)
A niech tam stracę - polecę do końca! Oto moja wersja (to są tylko sugestie, że zacytuję Messalina :)


określiwszy starannie granice
ściśle obleczony ciałem
które było mu domem przystanią bastionem
początek był idealny

jednak nakreślił na skale bizona
to koniec idei
nieśmiałe próby z hedonizmem
i muzyką pop
nie zdołały odwrócić

bastion jest więzieniem
on
zamknięty w najciemniejszej komnacie
kodem kresek kropek
koślawych znaczków
próbuje dać wyobrażenie
naturze światła

czasem
nad dziedzińcem przeleci
niezauważona jaskółka


Pozdrawiam - Jan P.

Opublikowano

Proszę poprawić błąd interpunkcyjny:
"które było mu domem(,) przystanią i bastionem".
I liczne powtórzenia:
"które --->było początek --->był
rychło jednak nakreślił na skale bizona
i to --->był Poza tym treść do mnie nie dociera. Za słaby ładynek emocjonalny zamazuje się wraz z rozpraszającymi uwagę (drobnymi, ale) błędami.

Pozdrawiam serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Za dokładką i dobrym winem. :) Bardzo ujmujący i piękny wiersz. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Przypomina mi lata mojego dzieciństwa... Piękny wiersz! Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Łukasz Jurczyk   Świetnie ukazałeś ten słynny epizod starożytności - spalenie Persepolis przez armię Aleksandra Macedońskiego. Narrator - żołnierz ocenia to trzeźwo i cynicznie - tzw. wielkie czyny to kwestia przypadku. Tutaj było pijaństwo. A usprawiedliwienie tego niszczenia jest abstrakcyjne, bo minęło 150 lat od wojny z Kserksesem. Narrator wie, że to polityczna propaganda. Wyśmienity i aktualny tekst jest w strofie czwartej - „tak mówią ci, którzy sami nie płoną." - najgłośniej o ideach i oczyszczeniu mówią ci, którzy sami nie ponoszą ofiar. Super aforyzm, bo hipokrytów jest ogrom! Natomiast "Taniec na popiele" tworzy makabryczny kontrast między śmiercią a pijackim świętowaniem. Wielka tragedia (zniszczenie wspaniałego miasta) zostaje sprowadzona do trywialnego wzniesienia toastu - i nawet bogowie odwracają wzrok. To ponadczasowy tekst! Świetny! Za dawne grzechy płoną cudze kolumny, zmarli milczą w tle. Kto sam nie płonie, mówi o oczyszczeniu, depcząc świeży gruz.
    • Dziś w przedszkolu, na bielutkiej gładzi, mały Jasio resztki bobu sadzi. Bo kiedy zapylą go bąki, wyrosną wiosną grube strąki. Chyba, że nocą mróz... je rozsadzi?
    • @Migrena   To niezwykle zmysłowy i metafizyczny utwór. Miłość tu jest siłą stwórczą, która nadaje kształt chaosowi i dzięki temu bohater może naprawdę istnieć, ona "stwarza" człowieka na nowo. Piękna metafora imienia o gęstości lipcowej nocy i ciepła, które nie stygnie - niesamowicie działa na wyobraźnię. A te wersy o ciele, które śni nas dokładniej, niż sami pamiętamy - absolutny majstersztyk. Ostatnia strofa to uchwycenie lęku przed rzeczywistością - „Jutro” jawi się jako zagrożenie, które rozdziela jedność kochanków na dwa osobne byty. Piękna, intymna liryka.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...