Koval_ZNowin Opublikowano 21 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2010 mniej zdjęć uśmiechy przestały być zaskakujące zakończenia nie będzie nigdy ludzie kuloodporni jak w płot któremu łamałem nogi jednego i drugiego wypatrywać lornetką z dwóch guzików od małego ubranka wyrastam
krzysztof marek Opublikowano 22 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2010 trochę "szarpanie" napisane ale u Ciebie tak jest, od razu można rozpoznać ;) mnie ten fragment przypadł do gustu najbardziej:ludzie kuloodporni jak w płot któremu łamałem nogi przyznam że bez "w" bardziej by mi odpowiadał, ale to tylko moje widzimisię Kovalu. pozdrawiam.
Anna_Para Opublikowano 22 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2010 Kovalu, wracam do tego tekstu, i ... nie! Nie rozumiem: jak w płot któremu łamałem nogi jednego i drugiego Tego nie pojmuję, i uwierz mi, że nie dlatego, że jestem niekumata ;)))) Za to pointa jest śliczna, dlatego - szkoda tego wiersza;) Cieplutko, Para:)
Koval_ZNowin Opublikowano 22 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak lubię szarpać:) pozdrawiam serdecznie
Koval_ZNowin Opublikowano 22 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Po prostu nie byłaś niesfornym dzieckiem kopiącym w stare próchniate sztachety i rzucającym kije na drzewa:) oj nie radze nikomu:) pozdrawiam serdecznie:)
Koval_ZNowin Opublikowano 23 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. miło mi:) pozdrawiam:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się