Pielgrzym Ostatni Opublikowano 2 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2010 Bardzo ciężki jest niestety Niedoszłego los Poety. Rzuca, miota się i ciska, Krwią spod pióra, oczu tryska. Chrząka, poci się, podrywa, Już, już czuje - muza wzywa! Słowa klecić rozpoczyna... Aż tu nagle biedaczyna W rymy wpada jak w pułapkę! Iskry bożej danej kapkę Gubi w rytmach i sylabach, Interpunkcyjnych zasadach... W myślach same hiperbole, anafory, kataleksy - Brak natchnienia w oczy kole... Furda! Gdzie mu tam kompleksy! Oto, patrzcie, arcydzieło! Sam już nie wie skąd się wzięło, Lecz klękajcie na kolana...! Zanim Anioł da mu... bana.
krzysztof marek Opublikowano 3 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2010 dobre! hm. tak mi się myśli, że faktycznie, nieraz różne myśli chodzą po głowie (tak zwane pomysły) które nijak nie mogą wskoczyć w słowa ;) pozdrawiam!
anna pęzik Opublikowano 3 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2010 bardzo mi przypadł do gustu ten wiersz, niby prosty a tyle w sobie zawiera i z każdą linijka wczytywałam się bardziej. pozdrawiam
Pan_Biały Opublikowano 3 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2010 to nie jest dobry wiersz na ten temat wielu próbowało, nie wielu się udało - z tym tekstem jesteś w tej drugiej grupie weny życzę lepszej r
Pielgrzym Ostatni Opublikowano 3 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki, wszyscy na tym forum znają ten problem jak myślę, odpozdrawiam
Pielgrzym Ostatni Opublikowano 3 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieszę się , że przypadł do gustu, chociaż między linijkami wiele bym nie poszukiwał... :) pozdrawiam
Pielgrzym Ostatni Opublikowano 3 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Trudno, nie musi, dziękuję za wizytę
Pielgrzym Ostatni Opublikowano 3 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki za opinię i życzenia. Myślałem, że niewiele brakuje, ale jednak jeśli choćby sobie przeczytać Bursy "Ja chciałbym być poetą"... pozdrawiam Piotr
Oxyvia Opublikowano 3 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2010 Ha ha! To ja tu zacytuję mistrza Boskiego Kalosza, bo na podobny temat:Poetka na porodówce Wpadła na Izbę Przyjęć poetka. Ciężka, ogromna i pot z niej ścieka: W połogu kobietka. Leży i sapie, dyszy i dmucha, Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha: Uch - jak gorąco! Puff - jak gorąco! Uff - jak gorąco! Do kobieciny wszyscy jak stali Co rusz swojego coś doczepiali I pełno plotek w każdej kroplówce: W jednej blondynka o małej główce A w drugiej tłuste, wiejskie dziewuchy Siedzą za kradzież księdzu poduchy, Trzecia kroplówka pełna jest wężów Z kieszeni starych, zdradzonych mężów, W którejś aktówka - o! jaka wielka! Na kartkach były minister Belka! W innej tancerki wlazły na szafy, A jeszcze w innej pijane żyrafy... Dość! Nagle - gwizd! Nagle - świst! Para - buch! Wszyscy - w ruch! Najpierw -- powoli -- jak żółw -- ociężale Ruszyła -- poetka -- i prze -- ospale, Szarpnęła kroplówki i ciągnie z mozołem, I kręci się, kręci jak żaba pod kołem, I biegu przyspiesza, i prze coraz prędzej, I jęczy, się męczy, łomoce i pędzi. A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost! Po życie, po życie, po życie przez most, Przez ciemność, przez tunel, na pola, na las, I spieszy się, spieszy się, by zdążyć na czas, Do taktu turkoce i puka, i stuka to: Tak to to, tak to to , tak to to, tak to to. Gładko tak, lekko tak toczy się w dal, Jakby to nie był poród a bal Nie ciężka kobieta, zziajana, zdyszana, A bal ponad bale, dana oj dana! A skądże to, jakże to, czemu tak gna? A co to to, co to to, kto to tak pcha, Że stęka, że jęczy, że bucha buch, buch? To para poetów wprawiła to w ruch, To para, co kiedyś pisała sonety Napędza silnik brzucha kobiety I gna ją, i pcha ją, a ona się toczy, Bo para babę wciąż tłoczy i tłoczy, I łóżko turkoce, i puka, i stuka to: Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to... KLAPS! aaaaaaaaaa.......... Tak oto rodzi się praktycznie każdy wiersz na www.poezja.org, [...] ;) Pozdrawiam.
M._Krzywak Opublikowano 4 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2010 No życie po prostu. Brakuje tylko części, gdzie ów poeta miotając przekleństwami gubi się sam w sobie. Ja zawsze takie wiersze uważam za strzelanie w kolano samemu sobie, ale tutaj jakoś poczułem się raźniej. Pewnie przez to, że nie ma tutaj oceniania i jakiś moralnych przestróg. Tyle, że to fraszka, igraszka. Ale fajna. Pozdrawiam.
Pielgrzym Ostatni Opublikowano 5 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 Oxy, jest to fajne w kilku momentach jako zabawa, ale niektóre fragmenty ewidentnie słabe, najsłabsza trzecia zwrotka (a chyba najbardziej od autora), są zapchaj-dziury albo łamie się rytm. Ja nie lubię też podkładania nowych słów pod istniejący schemat; w dodatku temat mnie nie bawi po przeżyciu trzech porodów przy boku mojej kochanej, cierpiącej kobiety - mimo najlepszych chęci brak mi tego dystansu, żeby uznać tekst w całości jako śmieszny...
Pielgrzym Ostatni Opublikowano 5 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja już kolano mam przestrzelone, więc celowałem wokół... Moralnych przestróg się wystrzegam, bardzo to jest zdrowy styl życia, polecam i pozdrawiam
teresa943 Opublikowano 5 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 lekko, groteskowo... pięknie o "bólach rodzenia"...poezji :) serdecznie pozdrawiam, Pielgrzymie - Krysia
Dorota_Jabłońska Opublikowano 5 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 Świetne! Bardzo mi się podoba, to krotochwilka z poezją, tak bolesna dla poety :))) znane trudy, oj znane ;)) Pozdrawiam serdecznie :)
Tomasz_Biela Opublikowano 5 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 www.youtube.com/watch?v=pVlMddE8TOc / taki socjologiczny kontrast wobec Twojego tekstu / w lekkim nawiązaniu do ciężkich losów poetów innych itp itd / słaba i płytka i oczywista Twoja wyliczanko-rymowanka / t
6 kilo Opublikowano 5 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 Piotrze, to Ty pisałeś bez dwóch zdań, już Cie rozpoznaję, czytałem z uśmiechami radosnymi, fajne, pozdrawiam, jacek.
Pielgrzym Ostatni Opublikowano 5 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To akurat jest o bólach rodzenia nie-poezji :))) dziękuję za wizytę
Pielgrzym Ostatni Opublikowano 5 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pozdrawiam Doroto, czekam teraz na Jacka... :)
Oxyvia Opublikowano 5 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie musi Cię to śmieszyć, oczywiście. Mnie śmieszy, nawet bardzo, mimo, że nie tylko asystowałam przy kilku porodach, ale sama dokonałam tegoż. :-) Wiersz Boskiego nie jest przecie o żadnym porodzie. Nawet nie o lokomotywie. :-) Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się