Paweł Fiedys Opublikowano 24 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Czerwca 2010 na leśnej polanie rozrzuciłem ramiona spojrzeniem objąłem niebieską głębinę wodnej toni dzikiego stawu po chwili leżałem otulony trawą zapatrzony w błękit Twoich oczu na firmamencie nieboskłonu moje serce rozbrzmiewało niezapomnianą melodią
Pielgrzym Ostatni Opublikowano 24 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Czerwca 2010 Pawle, trochę za dużo - wersów o tym samym. Np. 4, 5, 6 - wystarczyłby jeden. "na firmamencie nieboskłonu" - było już tyle razy, a w połączeniu z "błękitem Twoich oczu" już zupełnie... Spróbuj coś oryginalniejszego, stać Cię. Pozdrawiam
Paweł Fiedys Opublikowano 25 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Ci Piotrze za te podpowiedzi... rzeczywiście masz racje zarówno co do ścisłości wiersza jak i jego "oryginalności". To będzie dla mnie na przyszłość. Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się