Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ego uniosło się ponad ziemię
by chronić przed zachłannością
owoce dojrzałych przemyśleń
szpaki, kruki i wrony fałszu
czyhają na krawędzi absurdu
powiew mieszanych uczuć
potrząsnął drzewem prawdy
pełen kosz wibruje purpurą
w opiekuńczych ramionach

zrobimy kompot na zimę


19.06.2010

Opublikowano

Prawdę mówiąc, to, co uniosłoby się ponad Ziemię, by pilnować prawdy, czyli cnoty, to byłoby raczej Superego. Opiekuńcze ramiona, to także takie "ojcowskie" pilnowanie dobra, a więc wciąż Superego. Jest mądre i dojrzałe, na pewno bogate w przemyślenia ( to prawie cytat z Twojego wiersza). Tak sobie wytłumaczyłam ten tekst, będący ogromną, żywą metaforą. Jakże jest inny od innych. Na koniec kompocik sprowadza wszystko do realnych, spokojniejszych i znajomych kształtów. Fajne. Pozdrawiam. Elka.

Opublikowano

Uniosłem się ponad Ziemię na Superinterpretację Eli Ale. Ja chciałem tylko subtelnie wyrazić dezaprobatę do ...kopii czarnej skrzynki ;-), nie znoszę plotek i plotkarzy! Spadam na ziemię prosto w kompot i pozdrawiam serdecznie, Pawła również.

Opublikowano

Myślę, że ten wiersz można interpretować na sposoby, które się autorowi dopiero przyśnią :)
Kompot na zimę, oprócz sprowadzenia na ziemię (w kontekście czarnej skrzynki?), może też symbolizować wiele, dla mnie na przykład coś, co pomaga przetrwać trudny / nieprzyjazny czas.
Pozdrawiam serdecznie, Piotr

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie ma dołączonej instrukcji obsługi do interpretacji wiersza (słowo Mistrza), każdy więc może znaleźć coś dla siebie. Myśl przyszła, gdy zrywałem czereśnie na chwiejącym się od wiatru drzewie. A więc trafiłeś Piotrze, dziękuję za czytanie i komentarz i pozdrawiam równie serdecznie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka   Piękny zapis delikatności. Ależ mi się podoba to przejście od "chodzenia boso" po znaczeniach aż do zaskakującej puenty z lakierkami na oczach. To zestawienie bosej stopy (bosiutkiej :) )z twardym połyskiem elegancji w finale jest świetne! Śliczne! 
    • @Andrzej_Wojnowski Dziękuję Andrzeju za ładny literacki komentarz :) Są takie wiersze, od których świecą się oczy, albo do których.    Pozdrawiam :)
    • @Leona Ten tekst aż się prosi o drugie dno. Na pierwszej warstwie wygląda jak opowieść o dziewczynie - obsesyjnej fascynacji, pożądaniu, może nawet czymś mrocznym. Ale jeśli lekko przesuniesz perspektywę… zaczyna się układać w coś znacznie bardziej niepokojącego.   Weszła po cichu, nikt jej nie widział” - jak substancja, która działa niezauważalnie „Jest niczym latarnia… nie czujesz już samotności” - daje ulgę, światło, poczucie sensu „Zaczynasz jej pragnąć… to robi się chore” - klasyczny mechanizm uzależnienia „W domu i w pracy… myślisz monotonnie” - przejmuje myśli, staje się obsesją „Smakołyk… nie może mieć każdy” - coś zakazanego, ekskluzywnego „Budzi bestię… wgryźć się w martwą skórę” - tu już wchodzimy w język głodu, przymusu, utraty kontroli „Szykujesz ostrze… naostrzyłeś sprzęty”  - może sugerować przygotowanie do „zażycia”, rytuał, napięcie przed To wszystko bardzo pasuje do metafory narkotyku - szczególnie takiego, który daje najpierw ukojenie, a potem przejmuje stery.   To może być wiersz o uzależnieniu przebranym za historię o dziewczynie. I to całkiem przekonująco ukrytym pod tym woalem.  
    • @Alicja_Wysocka Bardzo ładny wiersz — subtelny, ale nie bezbronny. Najbardziej podoba mi się to, że tu wszystko dzieje się naprawdę ostrożnie między wersami, bez nadmiaru i bez krzyku. A puenta z lakierkami na oczach jest świetna — świeża, lekko przewrotna i długo zostaje w głowie.   Pozdrawiam    
    • ostrożnie między wersami niech znaczą co miały znaczyć bosiutko żeby nie zdeptać łaskoczą sensów cykady   skrzydełka szeptu unoszą muskają stopy przeźrocza wiesz że od twoich wierszy lakierki noszę na oczach    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...