Ludwik Perney Opublikowano 30 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2010 Podobno windy jęczą, gdy zbliżają się do jądra, pasażerom posępnieją twarze i plugawieją usta - w ciemności nawet kurwa pachniałaby mlekiem. Co miesiąc czerniała tu i kamieniała krew Wenus z Laussel - wstrzymajcie oddech, a usłyszycie jak wciąż cieknie po ścianach szybu. Gniewne uderzenie dłoni ojca złagodzi matka – dba o swoje dzieci, jej pępowina bez trudu utrzyma ciężar kilkupoziomowych wind.
Barbara Gryń Opublikowano 30 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2010 Pokusiłabym się o wykucie tych trzech strof w skale.Wiersz jak najbardziej z"rogiem". Życzę dalszej płodności.Mocne i bardzo mi się podoba.Pozdrawiam
Ludwik Perney Opublikowano 30 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2010 Bardzo dziękuję, Barbaro!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się