Adrian_Poraj Opublikowano 17 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2010 Ulice miasteczka które pamiętam miały aurę z płótna de Chirica domy przybrane w pióropusz dymu witały cieniem zbłąkanych przechodniów przydrożne drzewa kusiły owocem kot na ganku grzejąc futro szeptał sjestową mantrę ulice miasteczka jak szlaki pielgrzymek zbiegały się u stóp kościoła gdzie dzwon mierzył regularnie trans między pianiem budzika a nieszporami (tylko dziewczynki biegnącej za kółkiem nie można było spotkać)
Anna_Para Opublikowano 17 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2010 To dobra noc dla wierszy. Kolejny dobry tekst. Z melancholią rzeczywiście, z metaforą na dobranoc. I obrazek dziewczynki zupełnie, jakby z mojego dzieciństwa! Wyrażam uznanie! Podobasie dołączam! Para:)
Pablo_Pikaso Opublikowano 18 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2010 może, gdyby kot mruczał... pozdrawiam
Jolanta_S. Opublikowano 19 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2010 nie dziw, że nie spotkałeś dziewczynki biegnącej za kółkiem przecież kusiły przydrożne owoce, one zabierały wzrok ;PPP Fajny wiersz - misie :) Serdecznie - Jola.
Adrian_Poraj Opublikowano 19 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2010 Anna Para - bardzo mi miło, że się spodobał, pozdrawiam serdecznie. Pablo Pikasso - ale on mruczał ... mantrę ;). pozdr. Jolanta S - i tak by kusiły ;-) nawet jakbym ją spotkał. pozdr.
Jolanta_S. Opublikowano 19 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ach Adrian!!!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się